Przez krótką chwilę...

niedziela, 21 sierpnia 2016

Morskie opowieści

Jeszcze do końca sierpnia Wasze dzieciaki mogą zgłosić swoją pracę w wyzwaniu "Zrobione z Mamą - Morskie opowieści" w Klubie Twórczych Mam <klik>
Razem ze swoimi maluchami przygotowaliśmy jako inspirację do wyzwania skrzynię piracką. Ulepiłam im z plasteliny skrzynię, którą następnie Zosia ozdobiła wyklejając koralikami i ozdobnymi guzikami. Zosia nawlekła także koraliki na bransoletkę, do której przywiesiłam zawieszkę delfinki.






A to już nasze "morskie opowieści" z tegorocznego wypadu...dziękujemy Przyjaciołom z Wolontariatu św. Eliasza <klik> za wspólnie spędzony czas :) :) :)















Jeszcze wcześniej przygotowując maluchy do wyprawy nad morze nasze wieczorne czytania kręciły się wokół historii i przygód związanych z morzem <klik>

Dlatego też dla Zosi powstała skrzyneczka rodem z jej ulubionej czytanki "Lato Stiny" Leny Anderson 



W czasie pobytu nad morzem oczywiście nazbieraliśmy z maluchami nieco skarbów z plaży kamyczków, muszelek, gałązek...a także drobnych bursztynków, które niedługo pojawią się w biżutkach...z tychże skarbów na razie dla 2 koleżanek Zosi i Antosia powstały takie pamiątki. Na Jarmarku Dominikańskim zakupiliśmy kilka starych buteleczek, które napełniliśmy piaskiem, kamyczkami i muszelkami, nieco tiulu, wstążeczka i znalezione piórko dopełniły całości.



A jeśli marynistyczne wzornictwo to coś, co lubicie zerknijcie jeszcze na pomysły upiększenia kuchni tymi elementami...<klik>...moją propozycją jest wianek:




Pozdrawiam Was ciepło!

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Wszystko się okaże...

...ile dzieci z tego zapamiętają...
ŚDM :)
... byłam na nich 14 lat temu w Toronto, przebywałam akurat w Niemczech 3 lata później, kiedy kolejne ŚDM odbywały się w Kolonii...a teraz Kraków, jak na wyciągnięcie ręki...
Emocje, które towarzyszą temu wydarzeniu naprawdę są nie do opisania.
Wszechogarniająca radość, serdeczność i odwzajemniane uśmiechy pomiędzy mijającymi się na ulicach ludźmi powinna trwać zawsze...


Dzień przed na Błoniach...śpiewy, tańce, próby...ale mimo wszystko cisza...i pustki...




A na kolejne dni Kraków stał się międzykulturowym centrum.
A krakowskie Błonia, Rynek, Brzegi i inne miejsca przepełnione kolorami... 






Cudowny czas...
Za 3 lata Panama...chciałoby się tam być :) kto wie? 
Przecież marzenia się spełniają :)

Z marzeniami kojarzy mi się niebo, obłoki...a jak one to i balony...dlatego dla sympatycznych osób, które nie boją się marzeń urzeczywistniać takie oto biżutki powstały:




Pozdrawiam Was ciepło!
:)

niedziela, 31 lipca 2016

Lato w pełni

Kwiaty. Kolorowe kwiecie w ogrodzie. Kiedy zakwitną malwy, a potem cynie, mieczyki, nagietki i ogórecznik, nasturcje...wiem wtedy na pewno, że MAMY LATO :)











Znakiem, że mamy lato są też truskawki. Udało się nam w tym roku z truskawkami :) (oczywiście miesiąc temu ;) ) w sąsiedniej wsi pan który miał ich dość sporo, wpuszczał na pole znajomych, żeby sobie zebrali, a wiecie czemu? Nie były wielkie, idealne, nie były pryskane, na targu ludzie niechętnie takie kupowali...Nam takie nie przeszkadzają, nasze owoce i warzywa też dalekie od ideału, ale przynajmniej wiemy, co jemy :) :) Zatem nieco przerobionych a trochę zamrożonych, więc jeśli najdzie nas ochota na coś z truskawkami wyciągam garść i są :)
Taki mega kubek pyszności jest bardzo sycący i spokojnie wystarczy jako letnia kolacja :)
UKŁADAĆ warstwami (na 2 duże!! porcje)
-kilka pokruszonych herbatników
-szklanka mleka, 3 łyżki nasion chia, 2 łyżki wiórków kokosowych-odstawić aż chia napęcznieje
-szklanka truskawek-zmiksować
-inne sezonowe owoce
-opcjonalnie-zostało mi nieco "masy" serowo-budyniowej więc i ją wykorzystałam <KLIK>



W tak zwanym międzyczasie wannę zajmowały też ogórki ;) przerobiona została pierwsza tura cukini :) i papryka...teraz ogarniam chałupkę po bałaganie posłoikowym...





Robótkowo, powstało troszkę prostych biżutków, których jeszcze nie pokazywałam:







Pozdrawiam ciepło!