Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Trzecia niedziela adwentu

...coraz bliżej Święta...nawet biało na tą okazję się zrobiło :) to znaczy śnieg od ponad tygodnia leży...


Powolutku ogarniamy rzeczy, które można przygotować wcześniej, by potem nie ulec przedświątecznej gorączce...

W zeszłą niedzielę ochrzciliśmy Jadzię...

Beziki na torcik zrobiła Babcia Ewcia a Zosia oczywiście pomagała mi w dekoracji...


Po Mszy spotkanie w naszym domu...nieco osób brakowało (choroby...wyjazdy) jednak dopiero gdy ustawiliśmy stoły,  gdy zaczęłam przeglądać talerze i sztućce...okazało się, że ciężko byłoby się pomieścić, gdyby frekwencja dopisała...do tego ślubne zastawy już mocno wybrakowane...ech.  Trzeba uzupełnić braki...




Kartki naszykowane, teraz trzeba tylko je wypisać i wreszcie posłać...bo zwykle mamy opóźnienia w tej kwestii...


Zaczynamy ciasteczkowanie...malowanie pierników nadal...trochę mi smutno, że w tym roku nie ma tego gwaru, który co roku towarzyszy wspólnemu dekorowaniu pierniczków z dzieciakami przyjaciół. W tym roku moje dzieci się pochorowały (zapalenie płuc u Antka i angina u Zosi)...cóż ZDROWIE najważniejsze...w przyszłym roku sobie odbijemy...z Jadzią, która mam nadzieję, będzie już nieco zainteresowana takimi bajerami ;)

Na te ciasteczka miałam ochotę gdy je zobaczyłam pierwszy raz kilka lat temu gdzieś w czeluściach internetu i jakoś do tej pory nie było okazji by je zrobić. Dziś z dzieciakami je upiekliśmy. smakują wszystkim. Polecam Wam! Przepis np.TU <klik>

Kiedy Jadzia zasypia na noc ja działam powoli w kuchni...uszka zrobione wczoraj, pierogi ulepiłam dziś, niedawno skończyłam...


Choinkę zrobiłam sobie...taką z szyszek modrzewiowych, zainspirowałam się kursem mojej klubowej koleżanki Moniki <klik>

Tak wygląda w świetle dziennym:


Spokojnej nocy!
Pozdrawiam...

środa, 12 grudnia 2018

Trochę złota, trochę srebra...

Za niespełna 2 tygodnie rozpocznie się magiczny czas świąteczny...już minęła druga niedziela adwentu, czas oczekiwania przybliża nas do Bożonarodzeniowego cudu...

Tymczasem w Klubie Twórczych Mam trwa wyzwanie "W blasku złota i srebra"<klik>...jako inspirację przygotowałam kompleciki bransoletek, w których występują srebrne i złote elementy.
Serdecznie Was zachęcam do udziału w zabawie:




A teraz zmykam szykować ciasto na pierniczki z marmoladą, czyli tak zwane brukowce...znacie?
Jak Wasze przygotowania?

Pozdrawiam ciepło!


środa, 5 grudnia 2018

Okienko

Witajcie...
kolejny dzień adwentu prawie za nami, coraz bliżej do Świąt...
Aby nie zostawać ze wszystkim na ostatnią chwilę warto niektóre rzeczy zrobić wcześniej. 
Np taki wianek okienko. Jako ozdobę na nasze drzwi albo na prezencik dla kogoś, kto lubi rzeczy zrobione z sercem.
Korzystam i ja ze swojego "okienka"...wróciłam ze spaceru i udało się, że najmłodsze dziecię drzemie jeszcze, a starsze bawią się same, więc mogę skreślić kilka słów.


Do wykonania takiego okienka potrzebne nam będą:
-gałązki
-klej na gorąco
-dratwa/sznurek
-nożyczki
-elementy dekoracyjne florystyczne (jabłuszka, muchomorki, listki ostrokrzewu)
-elementy dekoracyjne naturalne -szyszki modrzewiowe, bukiew, żołędzie.


Zaczynamy od ułożenia z gałązek ramki okienka:

W każdym miejscu, gdzie gałązki się łączą sklejamy klejem na gorąco, ponadto nauczona doświadczeniem dodatkowo obwiązujemy każde takie łączenie dratwą/sznurkiem, ponieważ konstrukcja na samym kleju na gorąco nie jest zbyt trwała.

A potem już przyklejamy klejem na gorąco elementy dekoracyjne:





Prawda, że proste? I całkiem miłe dla oka.

Zapraszam Was także na cykl poświęcony tutorialom bożonarodzeniowym w Klubie Twórczych Mam <klik>...dziewczyny przedstawiają bardzo fajne pomysły na różne rzeczy np. szydełkowego bałwanka, reniferka z rolek, mozaikowy talerz, czy choinkę z makaronu. 
Może skusicie na któryś pomysł i sami go zrealizujecie?

POZDRAWIAM