Przez krótką chwilę...

środa, 1 lutego 2012

...

Odchodzą Ci,
których kochamy,
powoli znikają we mgle...
Wróćcie!- wołam: wróćcie...
- nie zostawiajcie mnie.
Odeszli.
Nigdy już powrócą...
Żal.
Smutek.
Pustka.
Jedyne , co pozostanie po Nich.

Te słowa zapisałam, gdy miałam 13 lat...
związane to było z emocjami jakie towarzyszyły przeczuciu odejścia kogoś bardzo mi bliskiego!
Dziś odeszła Ona...Wielka Poetka! Wisława Szymborska.
W liceum na konkursie recytatorskim, recytowałam Jej wiersz...do dziś Go pamiętam. To ten:

Nic dwa razy się nie zdarza   
i nie zdarzy. Z tej przyczyny   
zrodziliśmy się bez wprawy   
i pomrzemy bez rutyny.   
 
Choćbyśmy uczniami byli   
najtępszymi w szkole świata,   
nie będziemy repetować   
żadnej zimy ani lata.   
 Żaden dzień się nie powtórzy,   
nie ma dwóch podobnych nocy,   
dwóch tych samych pocałunków,   
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.   
 
Wczoraj, kiedy twoje imię   
ktoś wymówił przy mnie głośno,   
tak mi było, jakby róża   
przez otwarte wpadła okno.   
 
Dziś, kiedy jesteśmy razem,   
odwróciłam twarz ku ścianie.   
Róża? Jak wygląda róża?   
Czy to kwiat? A może kamień?   
 
Czemu ty się, zła godzino,   
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?    
Jesteś - a więc musisz minąć.   
Miniesz - a więc to jest piękne.   
 
Uśmiechnięci, współobjęci   
spróbujemy szukać zgody,   
choć różnimy się od siebie   
jak dwie krople czystej wody. 

 
Wielka strata...ale literra scripta manet - słowo zapisane pozostaje...
Pozostawia po sobie Słowa...
 i Żal. i Smutek. i Pustkę.
Żegnaj...

3 komentarze:

  1. Witaj tynka,
    dziękuję Ci serdecznie za Twoje przemiłe słowa:)
    Podzielam smutek w związku z odejściem Wisławy Szymborskiej.
    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  2. We mnie śmierć Wisławy Szymborskiej też wywołała wielki smutek...
    Tak samo jak i Ty, recytowałam jej wiersz w liceum "Nie wszyscy lubią poezję"... do dziś go pamiętam.


    Bardzo się cieszę, że zostajesz u mnie na dłużej. Zapraszam.
    Ciebie umieszczam w blogach odwiedzanych przeze mnie;))

    OdpowiedzUsuń