Przez krótką chwilę...

środa, 22 lutego 2012

W kolorze kawy i czekolady :)

Dziś ciąg dalszy szukania kolorów w moim otoczeniu :) może dla niektórych BRĄZ, bo o nim dziś mowa, to nie kolor ;) ale ja go lubię, czuję się w jego obecności bezpiecznie i słodko ;)
 Na pierwszej fotce Miś Zosi...



Upajam się zapachem kawy, jaką przygotowuje mój Mężuś każdego poranka z
kawiarki...nie powiem czasami już go proszę żeby mi zrobił mega latte, a po południu malutka kawka z cynamonem i kardamonem :) myślę, że taka ilość kofeiny nie zaszkodzi naszemu brzdącowi :)  ...podobnie jak zjedzona niekiedy czekolada...albo coś innego czekoladowego...Babcia E. znowu upiekła ciacho, pysznego, mokrego mocno czekoladowego "murzynka"...



Wśród ubranek Małej udało mi się także skompletować co nieco brązowego :)


Pozdrawiam ciepło z deszczowego dziś Krakowa...dobrego wieczoru :)

3 komentarze:

  1. Jak to brązowy- nie kolor??? Uwielbiam.
    Pamiętam jak 2 lata temu mieszkając na wyspach w modzie był fioletowy. Wszystko można było kupić w fioletach. Ileż ja się naszukałam brązowej czapki i szalika. I wiesz co? Nie znalazłam. Rok później królowały szarości.
    Nie wiem dlaczego tak jest. Ale lepiej niech tak zostanie- nie lubię być modna;)

    Pozdrawiam ciepło.

    p.s. idzie wiosna!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bardzo lubię brąz - ciemny brąz.Mam go nawet dość sporo w mieszkaniu. A buciki są świetne :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj dakola :) cieszą mnie Twoje słowa...dopiero kilka zdań zamieniłyśmy w komentarzach, a czuję, że dobrze byśmy się rozumiały, nie masz TV (też nie posiadamy), nie czujesz potrzeby bycia modną (ja jej nigdy nie czułam ;) ), już czujesz wiosnę (ja też :) )Ty kochasz kociaki ja psy...ale i to zwierzak puchaty i to :) ciekawe co jeszcze mamy\nie mamy podobnego :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń