Przez krótką chwilę...

czwartek, 12 kwietnia 2012

Narzędzia Mężusia i trochę bieli

Taki właśnie miałam pomysł na nadanie nowego wyglądu naszemu gankowi...pomieszanie
z poplątaniem, czyli nasza improwizacja...w starociach oboje się lubujemy...oczywiście Mężuś w typowo męskich, jak narzędzia i inne sprzęty, ja natomiast lubię przedmioty codziennego użytku i inne bibeloty...
Ostatnio mój Dziadziuś i drugi Tata obdarowali nas tymi cudownościami, które postanowiliśmy wyeksponować w naszym ganku... ponadto wszystkie meble z "innej parafii" przemalowaliśmy na biało... większość widocznych na zdjęciach przedmiotów to "recykling"... ktoś nie potrzebował, nie chciał...u nas się przydało i znalazło swoje miejsce... półeczki powstały z wykorzystania pustaków i przemalowanych na biało desek, podobnie jak ławeczka, stara firanka posłużyła za zasłonki do owych regałów, a reszta??... zobaczcie jak prezentuje się każdy kąt...








Poniosło nas ;) ale byliśmy naprawdę zadowoleni z efektu! 
Pomieszanie delikatności bieli i koronek połączone z surowością metalowych i drewnianych narzędzi, czy zwykłych desek i pustaków... to chyba TO!
Oczywiście wszystko powstało w sobotę przed Niedzielą Wielkanocną... uwielbiamy taki rodzaj spędzenia wspólnie czasu, działanie, adrenalinka, bo trzeba zdążyć, pomysły, które nas bombardują...
A tak przy okazji, może wśród Was jest polonistka, albo ktoś kto wie i mi pomoże, który z poniższych zapisów jest prawidłowy: homonto, czy homąto...a może jeszcze przez "ch"? Totalnie zgłupiałam!!! i ciocia wiki jakoś do mnie nie przemawia ze swoją propozycją zapisu ;) a słownik w rodzinnym domku, nie zwieziony do naszego gniazdka jeszcze...

Chciałam też WSZYSTKIM podziękować za życzenia świąteczne, nie u każdej z Was zdążyłam być przed świętami, żeby zostawić jakiś ślad po sobie, czy życzenia... ale byłam i widziałam jak pięknie u Was było, inspirująco i radośnie...

Zaległości ponadrabiam jak tylko Zosia w nocy ładnie uśnie :)
Witam też nowych obserwatorów :) cieszę się, że jesteście!

POZDRAWIAM WAS CIEPŁO, WIOSENNIE, RADOŚNIE!

18 komentarzy:

  1. Wow wygląda jak z muratora świetnie to Wam wyszło

    OdpowiedzUsuń
  2. ale świetne starocie...jeny superaśne też takie lubię!I znam dobrze takie remonciki z adrenalinką!i masz rację koronka z dechami i metalem to świetne połączenie!:)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. PRZEOKROPNIE podoba mi się wieszaczek na klucze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lampka naftowa, biel i stare narzędzia. No normalnie GENIALNIE jest! Zazdroszczę takiego gustownego ganeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ładnie u Was. tak ciepło i przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aranżacja świetna, też lubię starocie:) a co do polonistyki to jestem dysortografikiem obdarzony przez moją Kochaną polonistkę Słownikiem Ortograficznym Języka Polskiego PWN gdzie pisze chomąto i myślę,że można mu zaufać;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kobitki, dziękuję za te słowa :) cieszę się tym bardziej, bo aranżacja jest czystą improwizacją stworzoną z tego, co znaleźliśmy, co było "pod ręką"...dodajecie skrzydeł,
      ps. Miro...dziękuję za sprawdzenie pisowni, ufam wiedzy PWNowskich wydań :)my niestety nie wszystkie książki sprowadziliśmy z Mężusiem z naszych rodzinnych domów do naszego gniazdka i słownika jeszcze w naszych "zbiorach" nie posiadam ;)

      Usuń
  7. Witam, ja dziś szybko i na temat w odp. na komentarz bo słabo się czuję z racji grypska i ciąży. Co do pele mele, może następnym razem pokażę jak ja to robię krok po kroku a tu jest jakiś tam instruktaż http://zaklinaczkawnetrz.blogspot.com/2010/07/pele-mele-tutorial.html. Ja robię to troszkę inaczej.
    Jako podkład używam filcu lub gąbki, jak nie ma mogą być ściereczki kuchenne z filcu dostępne w każdym sklepie z agd.
    Na podkład przyszywam materiał igłą i nitką, na materiał tasiemki i guziczki, które mocuję tak by przechodziły przez materiał i podkład a potem całość przyklejam klejem np. wikolowym do podstawy od ramki, można też specjalną taśmą albo zszywaczem tapicerskim, którego nie posiadam. Mam nadzieję, że pomogłam. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również uwielbiam wszelakie starotki- przedmioty z duszą ;p
    Pozdrawiam cieplutko =}

    Ps. Zapraszam na moje małe candy =D

    OdpowiedzUsuń
  9. pięknie wygląda to wszystko w połączeniu, tak romantycznie ;) ja już mam mnóstwo planów jak urządzę swoje cztery kąty kiedy już zamieszkam na swoim... No niestety jeszcze trochę do tego czasu zleci ale plan już jest i zaczynam gromadzić swoje ozdoby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miszka, dziękuję za kurs! :)
      Asiek :) oczywiście stanęłam w kolejce...
      Ruda S. to owszem cztery kąty, ale nie "nasze-osobiste" jeszcze...także i ja zajmuję się "zbieractwem" zanim porzucimy styl nomadzkiego życia (które tak na marginesie podoba się nam ;) )...chyba "wypada" kiedyś osiąśc na tzw. "swoim"...a może nie??? ;) mam wątpliwości...
      P O Z D R A W I A M

      Usuń
  10. CHOMĄTO (uwierz mi:))) cudowne! Doniczka na nim to przedni pomysł:)) Znakomite aranżacje i piękne zdjęcia:)). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysł na aranżacje super. Ja też uwielbiam starocie.
    U mnie wiszą dwa chomąta z tym że na werandzie.
    Zawsze różne stare wagi, chlebaki, świeczniki, bańki na mleko
    jak znajdę i mogę zabieram do siebie;)
    Pozdrawiam ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snow-wierzę, wierzę :) i dopiero teraz przyuważyłam, że doniczki nie włożyłam w osłonkę ;)
      dakola-bo w starociach dusza jakaś tkwi :)

      Usuń
  12. Witam:) Dziękuję za odwiedziny ,a głos należał Ci się ,już wcześniej podziwiałam ten zestaw:) A ganek super ,lubię takie starocia -też coś tam mam...Myślę ,że trochę brakuje nam tamtego spokoju ,radości z życia , atmosfery...ten świat tak szybko za czymś goni.Naprawdę super pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwsze zdjęcie z lewarem...bezbłędne:D Też mam taki ale nie przeszłoby mi do głowy taszczyć go z garażu do domu..a może trzeba:0
    A ganek urządzony bardzo pomysłowo:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. t-reniu i tak dziękuję :) i faktycznie każdy teraz gdzieś pędzi zapominając zupełnie o tym, co najważniejsze...myślę, że dzięki takim blogom mamy tą możliwość przystopowania tego biegu :)
      Bea S. hehe może trzeba? najfajniejsze jest to, że DZIAŁA! :) a na weekend znowu u Dziadziusia będziemy w moich rodzinnych stronach więc coś ponownie wyszperamy w stodole :) jeśli jeszcze coś zostało ;)

      Usuń