Przez krótką chwilę...

niedziela, 29 kwietnia 2012

Słonecznie

Od kilku dni słonecznie, bardzo ciepło...nawet swój "warsztacik" przeniosłam na świeże powietrze...Zosia też skorzystała, prawie cały dzionek na zewnątrz, to w cieniu, to do słoneczka i na spacerku, trochę przy "tworzącej" mamusi, na rączkach u tatusia, nawet wujek S. bawił Zośkę a potem i ciotka Aga (moja przyjaciółka, ta która mnie zaraziła wyplataniem koszyków z papierowej wikliny)...tego co wczoraj udało mi się zrobić nie pokażę na razie, bo to niespodzianka dla niektórych...ale już wkrótce pokażę, jak tylko przedmioty trafią do swoich nowych właścicieli.
Tak cudnie u nas teraz...wystarczy odejść kawałek od domu...



 Weekendowo to znaczy u nas też ciasteczkowo, zaczynam łapać jakiegoś muffinkowego bakcyla, tym razem czekoladowo-truskawkowe. Ze wszystkich zrobionych do tej pory te smakowały mi najbardziej, niezbyt słodkie, z kawałkami czekolady i świeżych truskawek, do tego mokre i dość ciężkie-tak sobie wyobrażam "prawdziwego" muffinka :)




 I jeszcze kilka dzisiejszych przedpołudniowych tworków:






Dostałam też piękne rzeczy...dziś pokażę tylko prezent od mojej Agi, podstawka na świeczki, pachnące świeczuszki i ramka...oczywiście hand made by Aga! Niesamowita jest!
 Dziękuję :)
 DZIĘKUJĘ za Wasze słowa...
POZDRAWIAM Was!!!


9 komentarzy:

  1. Te Twoje mufinki to mnie tak bardzo kuszą!
    Któregoś dnia znowu spróbuję. Kiedyś robiłam z bananem i białą czekoladą ale kiepsko wyszły.
    Może średni przepis na ciasto miałam?

    OdpowiedzUsuń
  2. truskawki, czekolada. połączenie idealne.
    Twoje mufinki wyglądają niezwykle apetycznie.
    właśnie taką wiosnę jak na Twoich zdjęciach lubię.
    wszystko kwitnie i budzi się do życia. pięknie. czarodziejsko.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matko truskawki i czekolada jak możesz mi to robić :( jak ja to uwielbiam a nie upiekę bo pożrę wszystkie

    OdpowiedzUsuń
  4. cześć Justyś ... wielkie dzięki za paczusię - dotarła w czwartek ... cudeńka mi przesłałaś a bransoletka była razem ze mną w Sulejowie !

    OdpowiedzUsuń
  5. dakola - spróbuj bez przepisu! :) :) polecam
    córko - i ja lubię takie zdjęcia-pełne energii, światła, ŻYCIA! pozdrawiam Ciebie i Baboletkę :)
    Diano - już Cię na zdjęciach widziałam po finale zabawy "Kim jest Diana", więc nawet jakbyś wszystkie pożarła nic by Ci nie zaszkodziły :)
    Joasiu - to się bransoletka nazwiedza :) cieszę się, że Ci się "przydasie" podobały, mam nadzieję, że je jakoś wykorzystasz :)
    POZDRAWIAM WAS...

    OdpowiedzUsuń
  6. Te muffinki są bardzo smakowite :)! Uwielbiam dania z truskawek :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko wygląda kusząco od muffinek do pięknych kolczyków. :) Ale te truskawki.. najadłabym sie chyba najchętniej takich świeżych.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Adooshhka ja także przepadam za wszystkim co truskawkowe a już najbardziej za samymi świeżymi truskawkami!

    Lore Art, dziękuję...na te świeże z prawdziwego zdarzenia jeszcze musimy poczekac...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna biżuteria, widoki cudne ;) Pozdrawiam i dziękuje za odwiedziny na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń