Przez krótką chwilę...

środa, 23 maja 2012

Nie przepadam za różami...

Powtarzałam to kilkakrotnie ...ewentualnie toleruję białe..nie wiem czemu za nimi nie "szaleję"? 
Zdecydowanie bardziej wolę polne kwiaty oraz bez, frezje, konwalie...słoneczniki!
Ale róże to naprawdę wdzięczny motyw do decoupagu. I moja Mama i druga Mama kochają róże, więc pewnie jeszcze z okazji ich święta powstanie coś w tym różanym klimacie :) Poniżej, to pracka (jedna z pierwszych...stworzona pod czujnym okiem Magdy :) ) z różami... Zwykła tekturka, która miała służyć jako podstawka pod mały kalendarz lub lusterko...





Róża to także atrybut św. Rity. Znacie może jej życiorys? Niesamowity! Zachęcam do poznania! Właśnie wczoraj, czyli 22 maja (zresztą każdego 22. dnia miesiąca...ale w maju szczególnie- odpust) w Krakowie w kościele pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej ludzie zewsząd przychodzą do Rity (patronki spraw trudnych) z różami...
Byliśmy i my, ja, Mężuś i Zosia :)
Więc "niektóre" róże tak naprawdę kocham! :)


Dziękuję Wam bardzo za podnoszące na duchu komentarze pod poprzednim postem. 
Znalazłam się tu -w blogowym świecie- mając nadzieję, że spotkam właśnie osoby, które mają takie podejście do życia jak to, które prezentujecie pisząc tak optymistycznie! :)
To budujące :)
Dziękuję Wam i strasznie cieszy mnie fakt, że jest nas, wierzących w dobro drugiego człowieka, mających nadzieję, żyjących z uśmiechem (pomimo wszelkich przeciwności) jednak więcej! 
Słońca życzę!
Tego w sercu!
:)


10 komentarzy:

  1. Pięknie to wszystko ujęłaś . Za różami też jakoś nie przepadam wolę polne kwiaty ale w szczególności słoneczniki :) jesteśmy podobne w upodobaniach :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładna praca. Róże to wdzięczny motyw do decoupage:))Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tez wole inne kwiaty ...margaretki, słoneczniki, stokrotki niezapominajki...a twoje róże w decu sa urocze... bardzo fajnie to wyszło!!!Buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. przez chwilę myślalałm, ze to cudo jest trójwymiarowe !! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja uwielbiam róże, wiem to takie pospolite, ale co na to poradzę.
    choć bez, goździki także.
    mamy będą na pewno zadowolone, bo kto by nie był.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja bym zaraz tam jakieś zdjęcie wkleiła w sepii... Super praca - jak starannie! Róże lubię, ale nie kwiaciarniane, proste i bezduszne badyle, tylko takie w ogrodzie, które po swojemu wypuszczają po 3 kwiaty na jednym pędzie, pachną latem i często nie wyglądają zbyt idealnie. Te mają dla mnie swój czar :) A tak poza nimi, to wszystko co kwitnie sobie samo :) A już kwitnąca akacja to dla mnie godziny siedzenia w pobliżu i "oddychania"...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tynko, jeżeli to jest jedna z pierwszych prac to ja jestem pod wrażeniem. Pięknie Ci wyszła.
    Masz 'fach' w rękach;) hihi
    ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. dokładnie...co innego róże kwiaciarniane-wyhodowane, co innego ogrodowe i dzikie! :)
    hołduję temu co najbardziej naturalne :)

    Kami w sumie dobry pomysł z tym zdjęciem :)
    Pozdrawiam Was :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a te róże to są naklejone czy namalowane? bo faktycznie wyglądają jak trójwymiarowe...

    OdpowiedzUsuń
  10. Róże z papieru wycięte...naprawdę dobra jakośc papieru i samego malunku! bo faktycznie każdemu kto robił gadżet przy użyciu tego motywu wychodziły jak malowane!
    :)

    OdpowiedzUsuń