Przez krótką chwilę...

środa, 30 maja 2012

Żywe kolory i wygrana-niespodzianka

Wzięłam udział w swojej kolejnej wymiance, tym razem u AngeluS...była to wymianka "Żywe kolory"...jeszcze nie tak dawno nie pokusiłabym się o kolory w moim otoczeniu, zawsze było raczej "łagodnie, spokojnie, wszystko stonowane...ciemne"...ale ludzie się zmieniają, tym bardziej ich gusta. Więc zaszalałam! W tym miejscu chciałam bardzo podziękować AngeluS za super oranizację!
Moją parą była Żancia, która stworzyła dla mnie cudną paczuszkę...oto jej zawartość!




Motylek oczarował oczywiście! Bransoletka nasycona barwami i brzęcząca przy każdym ruchu spodobała się Zosi, która wczoraj empirycznie ją poznawała ;)
Podkładki takie radosne i delikatne!
DZIĘKUJĘ. Bardzo mi się wszystko podoba.
Przydasie oczywiście już mi rewolucję w głowie zrobiły co z nich powstanie...
A oto co ja przygotowałam dla Żanetki:



W szkatułce słonecznikowej schowane słodkości i koraliki :)
Oczywiście w kolorowej wymiance nie mogło zabraknąć "kolorowych kredek" ależ frajdę miałam, bo jak pakowałam prezent przypomniała mi się piosenka i ją nuciłam ;)...pamiętacie "kolorowe kredki"?

 Ponieważ chwilę mnie nie było uzbierało się nieco zdjęć...
Umówiłam się z dziewczynami z blogów na prywatne wymianki!
O tym nowy post będzie...
Oj jak mi się podoba IDEA wymianek! Szkoda, że handel wymienny nie funkcjonuje tak zwyczajnie...wtedy może ludzie wróciliby do swoich pasji, odkryliby w sobie na nowo jakieś talenty?
Szczęście znowu uśmiechnęło się do mnie...zostałam wylosowana w Candy PODUSZKOWYM u Kamili w Jaśminowym Śnie 
Nie żeby tak od razu...została wylosowana inna osoba...ale przez tydzień nie zgłosiła się do Kamili, więc losowanie powtórzono i...padło na mnie :) zatem ponownie przełamuję stereotyp, że Ci którzy jako pierwsi się zapisują na Candy nie wygrywają-ja wygrałam :) znowu wyjątek potwierdza regułę. 
Kamilka cudne rzeczy mi wysłała...miała być poszewka na podusię a było...





Dziękuję Kamilko !

Czapeczka dla Zosi idealna! Mięciutka, lekka...
I nie płacze gdy ją jej zakładam!
(a musicie wiedzieć, że Zosia bardzoooooo nie lubi czapek-to po mamusi tak ma ;))
Koperta przydasiowa...no cóż...
pomysły na wykorzystanie koralików już są :) 
Będą grzecznie czekały na realizację.
Poszewka...sama wiesz Kamilko, że mi się spodobała :)

A na koniec kilka zbliżeń "czegoś" co możecie sobie obejrzeć u tych, do których "to coś" zawędrowało...
Do Miry...


Do jazz...


Długaśnie wyszło...
Mam nadzieję, że dotrwałyście...
POZDRAWIAM WAS CIEPŁO!


8 komentarzy:

  1. Super wymianka :) i fajnie że udalo Ci się wygrać Candy :) ładna poszewka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Same cudeńka :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne prezenciki sobie sprawiłyście:)A i Twoja wygrana śliczna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Justyna, udała Ci się wymianka.
    ta kolorowa bransoletka od razu zwróciła moją uwagę.
    jest cudowna.
    gratuluję wygranej!
    masz okrutne szczęście kobieto!

    OdpowiedzUsuń
  5. a broszki jakie cudne !!! dziekuje Ci jeszcze raz za suuper prezenciki :)*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciesze się, że cukiery się podobają (i przydają - mam nadzieję;) A że podusia się podoba szczerze - oczywiście że wiem! :D Buziaczki dla Zosi :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha! Dokładnie 14 dni czekałam, aż zgłosi się pierwszy zwycięzca... Więc to na Ciebie czekała podusia cały czas ;)

      Usuń
  7. ale cuda :) wiosna w pełni jak widać u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń