Przez krótką chwilę...

sobota, 16 czerwca 2012

My też...

kibicujemy...
I będę "inna" (jak zawsze), ale nie zachwycałam się poprzednim meczem...Taktyka? Jaka taktyka?
A gdzie ambicja, żeby dać z siebie wszystko,
żeby było jak najlepiej?
Nie wiem, czy to takie moje odczucie, że nie ma już "wymagań" wobec niczego/nikogo? 
Maturę wystarczy zdać na 30% i już zdane...
remis w meczu reprezentacji to sukces...chyba gdzieś po drodze się pogubiliśmy ze wszystkim?
Nie wiem jak Was, ale mnie to nie zadowala ;)
I nie jest to narzekanie! Tylko zwrócenie uwagi na wczechobecne przyzwolenie na "bylejakość"...


A teraz na meczyk...
Zawsze mam nadzieję, że będzie lepiej.

Pozdrawiam Was...

8 komentarzy:

  1. nadzieja umiera ostatnia.
    psiaki słodkie; widać, co myślą o meczu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A na koniec śpiew " chłopaki nic się nie stało " ;) a stało lipa :DDDD hahhaha

    OdpowiedzUsuń
  3. jak dobrze psiakom ...
    chyba mają mecz w nosie ... hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Psy byle jak kibicowały i nie wygraliśmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmm... a z tą maturą to faktycznie... plus do tego egzaminy - każde kolejne w podstawówce - są, ale nie musisz "zdać" tylko "możesz" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodkie psiaczki.;)
    Co do matury - zgadzam się, że za mało się wymaga, a szkoda. Nie zmusza się do myślenia.
    A jeśli chodzi o mecze..cóż, ten z Rosją podobał mi się bardzo. Myślę, że chłopaki dawali z siebie dużo w każdym meczu - tylko mają jakoś jeszcze za mało wiary w siebie - nie podobał mi się wiele razy powtarzany komentarz "jeszcze nie wszystko stracone - nie jesteśmy na przegranej pozycji" - to nie motywuje. Szkoda, że odpadliśmy, ale myślę, że COŚ dobrego już się w tym wszystkim zaczęło.:)

    Dziękuję za udział w moim Candy i pozdrawiam!!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak skąd ja znam ten widok:) najważniejsze łóżko i wygodna poduszka,oto obraz szczęśliwych psów:)) Jutro wysyłam paczuszkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. ale psiaki słodko śpią ....zapraszam na moje wakacyjne candy

    OdpowiedzUsuń