Przez krótką chwilę...

czwartek, 26 lipca 2012

Sezon...

W zeszłą sobotę w Krakowie (w kinie Kijów) odbył się kiermasz rękodzieła, w którym wzięła udział m.in. Wiola. Wystawiła swoje cudne prace, które możecie oglądać u Niej na blogu :) Kiermasz zmobilizował także mnie i Olę (mieszkamy w tym samym mieście a jak dotąd nie mogłyśmy się umówić) do spotkania...
Tak więc poznałam te 2 cudowne, twórcze kobietki :)
Ola poza tym, że ma w rączkach dar do wszelakich technik tworzenia biżuterii, ma swoją działeczkę i obdarowała nas tymi pysznościami: 




Oczywiście dla Zosi zrobiłam zupkę cukiniową z kurczakiem i ziółkami :) a dla nas zrobiłam placki z cukinii (tak jak się robi ziemniaczane...cukinia sama w sobie słodkawa jest, a my z mężem gustujemy w wyrazistych smakach, więc do startej na grubych oczkach cukinii dodałam sporo czosnku i cebuli, oraz ziół od Oli...do tego jajo i mąka i gotowe do smażenia) Dziś powtórka, bo smakują niesamowicie!!Może tym razem zdążę zrobić zdjęcie ;)
Znacie jeszcze jeszcze jakieś warte polecenia przepisy z użyciem cukinii?

 W Krakowie znów pochmurno...

Pozdrawiam ciepło!!

Dobrego dnia!! 


środa, 25 lipca 2012

Mam i ja...

Podglądałam, podziwiałam, wreszcie się zdecydowałam-chcę i ja...co? Torbę uszytą zdolnymi łapkami Anetki. Zapytałam czy uszyłaby mi brązową torbę-oczywiście się zgodziła i w ten oto sposób stałam się właścicielką superaśnej, pakownej i wygodnej torby:


Poza tym Agnieszka ogłosiła u siebie na blogu że chętnie podzieli się pewnymi przedmiotami, które wykonała jakiś czas temu...oczywiście zgłosiłam się z zamiarem wymianki, ale Agniesia mi odpisała w mailu, że nic nie chce ;) ale, że jestem jej ogromnie wdzięczna za przesłanie tak o z serducha tych śliczności, to szykuję dla Agnieszki niespodziankę :)



Od innej Agnieszki otrzymałam takie oto przydasiowe skarby (uwielbiam wszelkiej maści przydasie od Was, bo wyzwalają we mnie dodatkową energię, by coś nowego powstało). A otrzymałam to od Agniesi, ponieważ odpowiedziałam poprawnie na zadane przez nią w jednym z postów pytanie :) i tak "niechcący" powstał konkursik i nagrodę zgarnęłam ja ;)


I na zakończenie pokazywany już kiedyś prezencik, a raczej jego cząstka od Miry...wisi sobie na ramie naszego łóżka...Zosia jak ze mną leży w łóżku zawsze wyciąga do niego rączki...



Dziękuję :)
Wszystkich pozdrawiam słonecznie, na przekór dzisiejszej pogodzie - w Krakowie dziś pada...
Do zobaczenia/napisania/poczytania :)

poniedziałek, 23 lipca 2012

Wymianka z wierszem w tle...

Niedawno brałam udział w wymiance z wierszem u Izabeli.
Spodobał mi się temat wymianki i jej warunki, mianowicie wykonanie czegoś z przewagą bieli, koronek i pereł i oczywiście zaprezentowanie poezji.
Ja przygotowywałam prezent dla Lain, natomiast dla mnie upominek tworzyła Morrora :)
Oto jak wyglądają nasze upominki...
Od Morrory dla mnie...serdecznie dziękuję...
Wiersz na widokówce z widokiem na Jezioro Solińskie (tak się cieszę, że w końcu tam byłam, teraz się można cieszyć jeszcze bardziej patrząc na widoczek), naszyjniki, bransoletki i kolczyki (mój faworyt!) oraz śliczny igielnik i przydasie :) Mariolu-włóczkami podzieliłam się już z dziewczynami, które dziergają, mam nadzieję, że się nie obrazisz :)
Dziękuję Mariolu :)






 Oto co ja przygotowałam dla Lain: przybornik (wiersze na 3 ściankach :) ) świecznik i zakładkę do książki, zestaw biżutków oraz przydasie i słodkości :) dołączyłam też tomik poezji Asnyka, którego bardzo bardzo lubię :) ale nie uwieczniłam na zdjęciu.






Dziękuję Izie za zorganizowanie zabawy, Marioli za prezent dla mnie, mam nadzieję, że mojej wymiankowej parze mój upominek też przypadnie do gustu.
POZDRAWIAM Was ciepło i słonecznie...lato wróciło!! :)

piątek, 20 lipca 2012

Zaczytana...

We wtorek Zosia miała ostatnie szczepienie...ostatnie tzn teraz przerwa na pół roku :) po szczepieniu Zosia nie miała ani gorączki, ani rozdrażniona nie była, tylko średnio co 1,5 godziny szła spać na pół godziny ;) wykorzystałam ten czas dla siebie...miałam Zośkę cały czas blisko siebie i zrobiłam sobie totalny dzień leniucha!! Wyciągnęłam lody, które dzień wcześniej podrzucił znajomy :) i książkę, którą ostatni raz czytałam na 3 albo 4 roku studiów (oczywiście czytałam zamiast uczyć się do egzaminów...ale i egzaminy poszły dobrze i książkę połknęłam w tydzień...wciąga, a do tego ja strasznie nie lubię czytać na raty, książka musi być przeze mnie jak najszybciej przeczytana, dlatego jak wiem, że nie mam czasu to się za książki nie biorę ;)) ...romansidło!! Ale za to jakie!! Czytałyście??


Oczywiście w czytaniu towarzyszyły mi Lena z Azą, chociaż mam tu niejakie wątpliwości czy oby na pewno chciały mi towarzyszyć, czy wykorzystać chwilę, żeby poleżeć na łóżku i dostać nieco lodów ;)



Tak czy inaczej zostało mi już ledwo ze 100 stronnic...to opowieść tego typu, że nie chce się, żeby się już kończyła!!
A na razie pozdrawiam Was ciepło i słonecznie...po wczorajszych wichurach dziś już powinno być pięknie.

środa, 18 lipca 2012

Zaległości...

Wystarczy weekend nieobecności i już się jest do tyłu z Waszą twórczością ;) trzeba potem siedzieć pół nocy i nadrabiać ;) ale czytanie Was to przyjemność i zawsze miła odskocznia od codzienności.
Poza tym i ja mam zaległości....fotograficzne ;) czasami (a nawet dość często) zapominam zrobić zdjęcie czegoś co zrobiłam...a to coś idzie sobie potem w świat...oto kilka zaległości dekupażowych i nie tylko, które są (lub wkrótce będą) u swoich nowych właścicieli:




...a to coś poniżej to moja kolejna próba szyciowa, efekty jak widać ;)
miało być "ubranko" na telefon, ale za krótkie wyszło


 Wisior dla pewnej osóbki, która uwielbia kolor zielony i kociaki!! :)


 A to już krótka relacja z pół roczku Zosi (10 lipca...dawno temu ;) ) torcik czekoladowo truskawkowy :)
Zdjęcie poniżej to haft na poszwie do kołdry jaką udało mi się wyłowić w SH. I sukienka z lnu od "Cioci Krysi" dla Zosi.




Witam nowe Obserwatorki.
Dobrego i spokojnego wieczoru życzę :)

poniedziałek, 16 lipca 2012

środa, 11 lipca 2012

Gości u mnie...

Edward!!

Dziś przed południem przywędrował od Iwonki
Położyłam się z Zosią w łóżku, rozłożyłam jej zabawki, ja miałam "Edwarda"...momentami czytałam na głos a Zosia słuchała jak zaczarowana! Ja oczywiście kilka razy ocierałam łezki...Zosia się pobawiła, butlę zjadła a mamusia książkę przeczytała!! Więc czas puścić Edwarda w świat...do mnie odbył swoją 37 PODRÓŻ...do kogo trafi tym razem? Zapisujcie się do niedzieli 15 lipca do północy...zasady poniżej.

]

 Oto co przywędrowało wraz z "Edwardem" od Iwonki!
CUDA! Do tego jeszcze bazy pod karteczki i słodkości...






OTO KRÓTKIE ZASADY ZABAWY:
1. Pozostaw komentarz pod tym postem - (w zabawie biorą udział tylko osoby posiadające bloga).
2. Umieść informację o zabawie wraz z podlinkowanym zdjęciem na swoim blogu.
3. Losowanie odbędzie się 16 lipca 2012r.
4. Po wylosowaniu, skontaktuj się e-mailowo, podając swój adres. A po otrzymaniu przesyłki, przeczytaj książkę w ciągu 10 dni.
5. Zorganizuj u siebie następne "PODRÓŻ EDWARDA", na takich samych zasadach (kolejno nr 38).
6. Wpisz się do książki.
7. Dodaj do książki dowolną niespodziankę dla zwycięzcy.
8. Wyślij "Edwarda" z niespodzianką, na podany przez zwycięzcę adres 

POZDRAWIAM WAS :)

wtorek, 10 lipca 2012

Wymianka bransoletkowa

Brałam udział w wymiance bransoletkowej u Wioli.
Oto jakie cudo dziś do mnie przywędrowało od Dorotki mojej wymiankowej pary:


Dziękuję Dorotko!! Będzie idealna na letnie spacerki :) taka marynarska :)
A oto co ja zrobiłam dla Dorotki. Zauważyłam u Niej na blogu, że we wcześniejszej innej wymiance (kolczykowej) otrzymała gronkowe czerwone kolczyki...starałam się zrobić coś w takim stylu, żeby był do nich komplecik :) i powstała:


Dziękuję raz jeszcze Dorotce za bransoletę, a Wioli za organizację...
Dziś świętowaliśmy pół roczku Zosi :)
Niesamowite jak te pół roku minęło!!
Do zobaczenia!
Witam też nowe obserwatorki :)
Serdecznie Was pozdrawiam!

sobota, 7 lipca 2012

Lato

Lato w pełni...upały, słońce...marzy się już jakiś pobyt nad wodą, gorący piasek pod stopami...
Jeszcze chwila :) a póki co, nieco "słoneczno-piaskowych" biżutków:

zawieszka do telefonu

bransoletka z rozgwiazdami

słoneczno-piaskowy wisior i kolczyki
Pomysł zaczerpnięty od Gosi-mojej znajomej, która cuda robi!!


W takie upały mrożona kawa smakuje najlepiej :)


 Wypróbowałam dziś też przepis Wioli na placuszki ryżowe...PYCHA! Zrobiłam ze swoim ulubionym jogurtem biszkoptowym, duuuużo cukru waniliowego...posypane cukrem pudrem i z konfiturą z... kto zgadnie z czego ta konfitura? :)


MIŁEGO POPOŁUDNIA i WIECZORU ŻYCZĘ  :)

piątek, 6 lipca 2012

Smak lata zamknięty

Każda pora roku ma coś dla nas!! Jesień - cudne barwy, jabłka, grzyby...zima ze swoimi śnieżnobiałymi krajobrazami i mrozami pozwala człowiekowi usiąść z kubkiem gorącej czekolady przy kominku (chciałabym tak), wiosna zasypuje nas kwieciem...a lato? Słońce, żar z nieba i ...słodycz owoców, zapach piwonii, dzikiej róży...a gdyby tak zamknąć szczelnie lato w słoiku?
Jeszcze w ubiegłym tygodniu skończyłam akcję pt. "puszkowanie" lata.
Dawno zrobione syropy z kwiatów bzu czarnego, konfiturę z róż (słoiczek ucieranej z cukrem i 2 słoiczki z przepisu od Ili) poza tym kiedy zobaczyłam liście winogron u MarAsiowej też chciałam mieć swoje.
Poza tym kilka słoików dżemu truskawkowego...
uwielbiam truskawki! Pod każdą postacią :)
Po ogórkach małosolnych nie ma już śladu, czas na kolejną turę.






W zeszłym tygodniu zrobiłam też lawendowe ciasteczka, o których myślałam odkąd zobaczyłam u Alicji przepis...wreszcie się odważyłam je zrobić i zastanawiałam się CZEMU TAK DŁUGO ZWLEKAŁAM! Dla wszystkich którzy jeszcze ich nie robili rada: ZRÓBCIE...są kruche, maślane, słodkie i aromatyczne a co najlepsze/najgorsze ;) ich smak jest niesamowicie wciągający!
Do tego herbatka lawendowa od Joasi (dziękuję) z miodkiem z mleczyka od Babci i miałam swój lawendowy dzień.



POZDRAWIAM WAS CIEPŁO...
Dziękuję za odwiedziny...
:)