Przez krótką chwilę...

niedziela, 28 października 2012

Na chwilę przyszła zima...

Nie za wcześnie?
Mam nadzieję, że chwilowo nas odwiedziła...chociaż dzisiejszy poranek i świeże, mroźne powietrze przyniosło na myśl zapach świąt :) przez chwilę dałam się temu odczuciu ponieść...wpadłam w taką przyjemną atmosferę, podobną do tej, która trwa w okresie świątecznych przygotowań :)
Poza tym, że atak zimy mnie nastroił prawie świątecznie było też NIESTETY...niestety przez tą pogodę musieliśmy odłożyć wyjazd do mojej przyjaciółki - Kochana! i tak do Ciebie trafię :) nie pokażę więc jeszcze co dla mojej "psiapisóły" przygotowałam, za to będzie ciasteczkowo :)
Ale wcześniej zdjęcia zimy jaką zastałam o poranku :)







Przepis na te PYSZNE i niezwykle proste ciasteczka dostałam od Paulinki...DZIĘKUJĘ!
Wypiekłam z połowy porcji jaką podała w oryginale Paulinka - 
2 blachy, resztę wykorzystałam jako bazę pod "szarlotkę"...improwizacyjną, z pianką z białek i kisielu malinowego ;) ale szczerze powiem, że tak się objadłam samymi ciasteczkami, że nie miałam już ochoty na spróbowanie szarlotki.

Spokojnej reszty wieczoru dla Was! 

21 komentarzy:

  1. Pyszności!!!:)A co do zimy...to może jednak jeszcze trochę poczeka...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pysznie wszystko wygląda!!Przyznam się szczerzę, że do zimy jakoś mi nie śpieszno. Pozdrawiam cieplutko:))))

    OdpowiedzUsuń
  3. To zapraszam do Niemiec u nas jeszcze wiosennie. Wprawdzie mroźno, ale jesiennie :-/
    Wolałabym aby już był śnieg więc chętnie się z Tobą zamienie :-) Co o tym myślisz ;-)?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ale fajnie ...że macie już śnieg :)ciasteczka idealnie do niego pasują z ciepłym mlekiem .... Ale narobiłaś mi smaka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimie mówimy jeszcze nie, Grzegorz nie mógł się napatrzeć na śnieg :) ciasteczka kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmmm, uwielbiam te ciasteczka z cukrem na wierzchu, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  7. ale fajnie.....śnieg!!!!Ojejku jak super!!!I pychaście wyglądające ciacha!!!!Dziękuje Kochan za pamięć o mnie!:)Buziaki dla Ciebie i Zosi!

    OdpowiedzUsuń
  8. ciasteczka, ciasteczka... i jeszcze raz ciasteczka. aż u siebie czuję ich zapach i wyobrażam sobie obłędny smak!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przerażają mnie te białe zdjęcia... Jak dobrze, że u nas mimo zimna,słonecznie i jako-tako zielono nawet... nie jestem przygotowana psychicznie do zimy...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne te zdjęcia tak zimowo i te pieski a te ciacha ale bym je spałaszowała

    OdpowiedzUsuń
  11. śnieg pada cały czas od południa ale jest względnie ciepło i topnieje ciasteczka smakowite...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciasteczka wyglądają pysznie, ja chyba wirtualnie przytyję od tego wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale zima u Ciebie :) U mnie sniegu nic nie spadło. Te ciasteczka i szarlotka wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to jak już do mnie trafisz to poproszę o takie ciasteczka na poprawę nastroju :D DO MIŁEGO ZOBACZENIA

    OdpowiedzUsuń
  15. No to jak już do mnie trafisz to poproszę o takie ciasteczka na poprawę nastroju :D DO MIŁEGO ZOBACZENIA

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro ciasteczka proste, to zapisuję przepis :) Wyglądają pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tytuł tego postu wyjątkowo wpasował się w nazwę twojego blogu ;) Fajnie, że miałaś tyle śniegu, u nas tylko padało i momentalnie topniało.
    Miło jest u Ciebie więc chętnie poszperam po Twoim blogowym archiwum,
    Jak znajdziesz czas to zapraszam do siebie :)
    http://www.niezapominatka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie. Schrupałabym je wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię ciasteczka, a te wyglądają bardzo apetycznie. Sliczna foremka!!

    OdpowiedzUsuń
  20. MMM wyglądają prze przysznie :)
    Fajny ten Twój blog :)

    Zapraszam też do mnie: decustyle.blogspot.com
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń