Przez krótką chwilę...

piątek, 14 grudnia 2012

Co roku to samo...

...czyli obiecuję sobie, że zacznę wcześniej, żeby bez pośpiechu zrobić WSZYSTKO co bym chciała przed Bożym Narodzeniem...a potem nieubłaganie przychodzi grudzień i za chwilę TYDZIEŃ pozostanie do Świąt...grudniowy czas pędzi znacznie szybciej, więcej się dzieje, czas nie jest dla nas łaskawy :) naciągam dobę jak tylko się da :)

Śniegu duuuużo i dlatego pierwszy raz przedwczoraj byliśmy z Zosią na sankach...Aza i Lena FANTASTYCZNIE sprawdziły się w roli Reniferków-Rudolfów :)ciągnęły sanie jak należy a Zosia miała z tego powodu więcej frajdy niż wtedy jak to robiłam ja albo Mężuś ;)




A dziś pierwszy raz od dawna wzięłam do ręki kartkę i długopis i spisałam rzeczy, które jeszcze są do zrobienia...w sumie myślałam, że będzie tego więcej...
Najbardziej chciałabym przeprosić dziewczyny z wymianek...paczuszki gotowe czekają na wysłanie, ale mrozy zatrzymują mnie i Zosię w domu (zresztą już kiedyś Wam wspominałam, że dotarcie na pocztę z wózkiem przez przejście podziemne tylko ze schodami byłoby nie lada wyczynem, nawet nie próbuję...zostaję przy sankach ;) ale na pocztę i tak za daleko)

Nie pokażę co ja poczyniłam dla nich-dla Was, ale pochwalę się cudownościami jakie do mnie docierają!

Miałam taki plan, żeby przed Świętami zrobić dla Zosi pokój z biedronkowymi akcentami...poprosiłam o pomoc między innymi Asię, która uszyła dla nas tą superaśną poduchę-biedronkę!! Zosia ją uwielbia...
A Aza pilnuje, żeby nic się nie zapodziało...



Zatęskniłam za muchomorkami, takimi jak Babcia miała jeszcze na choince...trudno odszukać takie wymarzone, bombkowe-szklane...ale zawsze można je zastąpić czymś tak cudownym jak zrobiła dla mnie Izabela, muchomorki, truskawki, choineczki...całe mnóstwo śliczności, nie mogę się doczekać jak zacznę nimi przystrajać kąty w domu :)




Muchomorki i mnóstwo aniołków i innych piękności solniaczkowych przywędrowało do mnie też od Ilonki




Nie mogłam zatrzymać TAKIEJ ilości SZCZĘŚCIA tylko dla siebie, więc za zgodą Ilony podzieliłam się ze znajomymi jej cudeńkami...
I to jeszcze nie koniec... mam "świra" na punkcie pierniczków...to już wiecie...jak zobaczyłam piernikowe ludki u Diany poprosiłam o kilka takich...przywędrowały do mnie z masą innych świątecznych cudeniek...




DZIĘKUJĘ WAM bardzo! Mam nadzieję, że to co przygotowałam dla Was w podziękowaniu ucieszy Was chociaż w połowie tak jak mnie uradowały prezenciki od Was :)
Pozdrawiam...
Lecę odkreślać rzeczy z listy do zrobienia ;)

18 komentarzy:

  1. faktycznie trochę dobra dostałaś... nic tylko wieszać i wieszać...
    buziaki potomstwu

    OdpowiedzUsuń
  2. ale będziesz miała piękną choinkę w tym roku, dostałaś cudowne ozdoby.
    fajne wiklinowe sanki macie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie pięknie sanie!!!
    Reniferki też niczego sobie:)
    A prezencików Ci zazdroszczę, są piękne i tyle serca w nich jest:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super sanki jeszcze takich nie widziałam,prezenty cudne, nic tylko już choinkę ubierać,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi, mały bałwanek na saneczkach ;D urocze prezenty. Pamiętam te szklane bombki-muchomorki, chyba nawet jeszcze jakieś się u nas zachowały...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Prezenty cudne :) ale Zosia ma świetne sanki, prawdziwy "kabriolet", sama chętnie bym się takimi przejechała:)
    pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudności dostałaś :))) Pozdrawiam cieplutko ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz mnóstwo pięknych zawieszek :) Zosia ma super saneczki :) Cieszę się, że biedronka się podoba :)Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne prezenty dostałaś:))Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Same śliczności:)A na saneczkach ślicznotka:)Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie sposób się nie zgodzić z tytułem posta, takie grzybki to się chyba jeszcze uchowały, ja za to co roku mam małą choineczkę z zabawkami-bombkami, stareńkie są ale śliczne. Prezenty wspaniałe.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak już ubierzesz choinkę to ją koniecznie pokaż bo napewno będzie piękna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ależ u Ciebie wymianek, no poszalałaś przed Świętami, a pieski wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  14. Tyle wymianek!!! A mnie najbardziej urzekły muchomorki :) Uwielbiam je na choince. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
  15. cudne prezenty otrzymałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana dziękuję ci za paczuszkę wymiankową:) Ależ mnie zasypałaś słodyczami.. Wszystko jest tak wspaniałe i do tego te małe śnieżynki z papieru - przepiękne. Bardzo ci dziękuję z całego serca :)
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaka Zosia szczęśliwa w tych saneczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne prezenty!!Zosia jest przekochana!Widać, że lubi saneczki!

    OdpowiedzUsuń