...czyli obiecuję sobie, że zacznę wcześniej, żeby bez pośpiechu zrobić WSZYSTKO co bym chciała przed Bożym Narodzeniem...a potem nieubłaganie przychodzi grudzień i za chwilę TYDZIEŃ pozostanie do Świąt...grudniowy czas pędzi znacznie szybciej, więcej się dzieje, czas nie jest dla nas łaskawy :) naciągam dobę jak tylko się da :)
Śniegu duuuużo i dlatego pierwszy raz przedwczoraj byliśmy z Zosią na sankach...Aza i Lena FANTASTYCZNIE sprawdziły się w roli Reniferków-Rudolfów :)ciągnęły sanie jak należy a Zosia miała z tego powodu więcej frajdy niż wtedy jak to robiłam ja albo Mężuś ;)
A dziś pierwszy raz od dawna wzięłam do ręki kartkę i długopis i spisałam rzeczy, które jeszcze są do zrobienia...w sumie myślałam, że będzie tego więcej...
Najbardziej chciałabym przeprosić dziewczyny z wymianek...paczuszki gotowe czekają na wysłanie, ale mrozy zatrzymują mnie i Zosię w domu (zresztą już kiedyś Wam wspominałam, że dotarcie na pocztę z wózkiem przez przejście podziemne tylko ze schodami byłoby nie lada wyczynem, nawet nie próbuję...zostaję przy sankach ;) ale na pocztę i tak za daleko)
Nie pokażę co ja poczyniłam dla nich-dla Was, ale pochwalę się cudownościami jakie do mnie docierają!
Miałam taki plan, żeby przed Świętami zrobić dla Zosi pokój z biedronkowymi akcentami...poprosiłam o pomoc między innymi Asię, która uszyła dla nas tą superaśną poduchę-biedronkę!! Zosia ją uwielbia...
A Aza pilnuje, żeby nic się nie zapodziało...
Zatęskniłam za muchomorkami, takimi jak Babcia miała jeszcze na choince...trudno odszukać takie wymarzone, bombkowe-szklane...ale zawsze można je zastąpić czymś tak cudownym jak zrobiła dla mnie Izabela, muchomorki, truskawki, choineczki...całe mnóstwo śliczności, nie mogę się doczekać jak zacznę nimi przystrajać kąty w domu :)
Muchomorki i mnóstwo aniołków i innych piękności solniaczkowych przywędrowało do mnie też od Ilonki
Nie mogłam zatrzymać TAKIEJ ilości SZCZĘŚCIA tylko dla siebie, więc za zgodą Ilony podzieliłam się ze znajomymi jej cudeńkami...
I to jeszcze nie koniec... mam "świra" na punkcie pierniczków...to już wiecie...jak zobaczyłam piernikowe ludki u Diany poprosiłam o kilka takich...przywędrowały do mnie z masą innych świątecznych cudeniek...
DZIĘKUJĘ WAM bardzo! Mam nadzieję, że to co przygotowałam dla Was w podziękowaniu ucieszy Was chociaż w połowie tak jak mnie uradowały prezenciki od Was :)
Pozdrawiam...
Lecę odkreślać rzeczy z listy do zrobienia ;)














faktycznie trochę dobra dostałaś... nic tylko wieszać i wieszać...
OdpowiedzUsuńbuziaki potomstwu
ale będziesz miała piękną choinkę w tym roku, dostałaś cudowne ozdoby.
OdpowiedzUsuńfajne wiklinowe sanki macie :)
Jakie pięknie sanie!!!
OdpowiedzUsuńReniferki też niczego sobie:)
A prezencików Ci zazdroszczę, są piękne i tyle serca w nich jest:)
Super sanki jeszcze takich nie widziałam,prezenty cudne, nic tylko już choinkę ubierać,pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńHihi, mały bałwanek na saneczkach ;D urocze prezenty. Pamiętam te szklane bombki-muchomorki, chyba nawet jeszcze jakieś się u nas zachowały...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Prezenty cudne :) ale Zosia ma świetne sanki, prawdziwy "kabriolet", sama chętnie bym się takimi przejechała:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko :)
Cudności dostałaś :))) Pozdrawiam cieplutko ♥♥
OdpowiedzUsuńAle masz mnóstwo pięknych zawieszek :) Zosia ma super saneczki :) Cieszę się, że biedronka się podoba :)Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚliczne prezenty dostałaś:))Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńSame śliczności:)A na saneczkach ślicznotka:)Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńnie sposób się nie zgodzić z tytułem posta, takie grzybki to się chyba jeszcze uchowały, ja za to co roku mam małą choineczkę z zabawkami-bombkami, stareńkie są ale śliczne. Prezenty wspaniałe.
OdpowiedzUsuńJak już ubierzesz choinkę to ją koniecznie pokaż bo napewno będzie piękna.
OdpowiedzUsuńAleż u Ciebie wymianek, no poszalałaś przed Świętami, a pieski wspaniałe
OdpowiedzUsuńTyle wymianek!!! A mnie najbardziej urzekły muchomorki :) Uwielbiam je na choince. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie. Ania:)
OdpowiedzUsuńcudne prezenty otrzymałaś:)
OdpowiedzUsuńKochana dziękuję ci za paczuszkę wymiankową:) Ależ mnie zasypałaś słodyczami.. Wszystko jest tak wspaniałe i do tego te małe śnieżynki z papieru - przepiękne. Bardzo ci dziękuję z całego serca :)
OdpowiedzUsuńIza
Jaka Zosia szczęśliwa w tych saneczkach :)
OdpowiedzUsuńPiękne prezenty!!Zosia jest przekochana!Widać, że lubi saneczki!
OdpowiedzUsuń