Przez krótką chwilę...

sobota, 8 grudnia 2012

Szałas...

...bo nie domek z piernika mi wyszedł tylko szałas...ale jest! mój pierwszy "szałas z piernika" :) tadam:


Lukier zrobiłam za rzadki...zawołałam swojego Mężusia do pomocy...dopiero jak fachowiec przyszedł i mnie "zbeształ", że ZAPRAWA za rzadka, że jak mi się to ma skleić?...zagęściłam, poprawiłam ;) a wcześniej męczyłam się i dolewałam między krzywe ścianki lukru który spomiędzy ścian wypływał  ;)
I tak powstał nasz pierwszy szałasik...w środku dla przetestowania tea-light, ale zamiast zapachu cynamonowej świeczki czuje się zapach karmelu z "topniejącego" lukru...
Powstało też troszkę pierników jeszcze...domyślam się, że i to nie jest ostatnia tura przed świętami ;)




I oczywiście chlebuś, bo stęskniłam się za smakiem jego chrupiącej, dobrze wypieczonej skórki, mniam!



Pozdrawiam Was ciepło w ten mroźny poranek :)
Dobrego weekendu :)

18 komentarzy:

  1. Tynuś nie nadążam za Twoimi postami... hihi
    a wiesz... powiem Ci, że szałas bardziej odpowiada mi niż domek !
    zazdraszczam chlebusia ............ chyba muszę w końcu i jak go upiec ale bliżej świąt

    OdpowiedzUsuń
  2. Szałas z piernika robi wrażenie:))Chlebuś smakowicie wygląda, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szałas świetny, bardzo fajnie wygląda ten zlewający się lukier!A chlebuś mmmmm... pewnie pyszny! Poproszę o przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bym zjadła teraz taki chlebek na sniadanko! domek śliczny, z lukrem jest czasem ciulato ale widzę że rade dałas:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też chętnie zjadłabym taki chleb. Nawet nie wiesz jak bardzo!
    Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. No strach do Ciebie zajrzeć, bo zawsze coś do zjedzenia i ślinka kapie. Boska kromko przyleć do mnie. ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniam mniam i mniam :) Same pyszności:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmm, ślinka leci na sam widok tych pyszności:)
    A szałasik super!

    OdpowiedzUsuń
  9. jaki szałas?! prawdziwy piernikowy domek!

    OdpowiedzUsuń
  10. Szałas elegancki. Powiedziałabym nawet że szałasowa willa :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. "Nasze" ciasto piernikowe leżakuje, zagniecione zostało wczoraj popołudniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale na domek to mi pewnie cierpliwości zabraknie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Domek to jest!!Śliczny i na pewno bardzo pyszny!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ochhh..taki chlebuś to pychota... Może się zmobilizuję do upieczenia :) A chatka czy szałas, jak wolisz :) wyszedł Ci piękny! Najważniejsze, że własnoręczny! Pozdrowionka ślę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ma to jak porządny świąteczny szałas:) I do tego pachnący karmelem:) Od razu można poczuć magię świąt!

    OdpowiedzUsuń
  16. chałupka sto razy lepsza od mojej różowej katastrofy hheh .... a chlebus mósi byc przepyszny ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  17. Znów pyszności ! Szałasik super, ośnieżony lukrem. No i chlebuś - chyba upiekę na święta :)

    OdpowiedzUsuń