Przez krótką chwilę...

piątek, 4 stycznia 2013

Gorączkowy okres...

...nastał u nas i bynajmniej nie mówię o poświątecznej jakiejś gorączce przygotowań.
Niestety dopadł nas jakiś wirusek...najbardziej Zosię...wczoraj pół dnia w przychodni czekaliśmy na przyjęcie do lekarza...szkraba swojego jeszcze takiego nie widziałam,wysoka gorączka, przekrwione oczka...zero nastroju do brojenia nawet...przytulak jak nigdy wcześniej, nawet na rękach zasypiała, co wcześniej też się nie zdarzało...na szczęście dziś już nieco lepiej i wraca NASZA Zosia-łobuziara :) klocki po całym dywanie się turlają, maskotki w każdym kącie a i tak to wciąż za mało ;)
teraz spoglądam jak się z misiem dogaduje :)
A w międzyczasie bezsennych-gorączkowych nocy powstało troszkę biżutków...częśc na KKKT, więc tego jeszcze nie pokażę ;) ale poza tym wyszło takie coś :




Podczas takiej jednej bezsennej nocy niespodziewanie naszła mnie i męża ochota na naleśniki...z serem i cynamonem, bitą śmietaną i owocami...mniam...


Straszny wiatr dziś!! Z moim małym "wiruskiem" i tak się na spacer nie wybiorę ...

Pozdrawiam ciepło!!


15 komentarzy:

  1. powiem Ci, Ze to... takie coś jak najbardziej przypadło mi do gustu !
    trzymajcie się zdrowiutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Wracajcie szybciutko do zdrowia ZOsia musi być w formie na Roczek :D My też mamy odsiadkę w domku, Mała wariuje :D Biżutki bardzo ciekawe...a my też właśnie do naleśników się przymierzamy :D nie żebym zgapiła hehe chociaż te zdjęcia zawsze wzmagają apetyt ;)Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka dla Zosi :)) Biżutki śliczne, zwłaszcza kolczyki :)
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, jestem na Twoim blogu po raz pierwszy i mam prośbę o ten przepis na noworoczne ciasto:-) wygląda pysznie:-) Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie wiem co się dzieje, wokół mnie wszyscy chorzy ze mną włącznie, a tu jeszcze dziewczyny na blogach donoszą o kolejnych przypadkach. Biżutki śliczne, życzę zdrówka małej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boże to jakaś Ebola, wszyscy chorzy!!! Moja Zuzka i Z. też pokasłują i smarkają...
    Zdrówka życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz wszystcy chorują ja się jeszcze na szczęście jakoś trzymam. Ale mi narobiłaś ochoty na naleśniki:)))Miłego dnia pomimo tej okropnej pogody:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zjadłabym takiego naleśnika. Hmmm smakowicie wygląda.
    Do tego lody, dużo lodów:)

    Biżuteria śliczna. Odstawiłaś na razie modelinę na bok?

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie tylko Was wiresek dopadł - wszędzie hula....jak ten wiatr za oknem.
    Kolczyki piekne....

    OdpowiedzUsuń
  10. chętnie bym takiego naleśnika zjadła. zdrowiejcie Kochane.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurujcie się, moje dzieciaczki też zaczynają noskami "fukać".

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj zdrówka dla Zosieńki, mój łobuziak się trzyma za to ja się rozłożyłam. Kolczyki wyszły Ci śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne biżutki :) Dużo zdrówka dla Zosi, niech łobuziakuje ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. wszystko śliczne a dla Zosi zdrówka

    OdpowiedzUsuń