Przez krótką chwilę...

piątek, 8 lutego 2013

Poczwartkowo i ...

Tłusty czwartek...podobno trzeba chociaż jednego pączka zjeść tego dnia, żeby cały rok był pomyślny...tradycja to tradycja...a mało tego, Mężuś zażyczył sobie swojskie pączki...no to do dzieła...
Jakoś tak improwizacyjnie znowu wyszło ;) nie do końca smacznie jak bym tego chciała, ale cóż...pączki robiłam pierwszy raz...bałam się, że duże mi nie wyjdą ;) a z kolei te moje miniaturki się za bardzo spiekły, bo za wysoka temperatura tłuszczu była...ale uczę się wciąż...
Ja tam i tak wolę oponki serowe, a mężuś oponki owszem też zje, ale w wersji MEGA jak donuty:




Z kolei w zeszłym tygodniu była u mnie znajoma, która zawsze coś ładnego mi przyniesie. Dziękuję Aguś!!!





Lampionik był fajną ozdobą podczas "włoskiej" kolacji ze znajomymi, Mężuś cały ubiegły tydzień był w Italii i nazwoził same pyszności...więc wykorzystałam je do przygotowania spotkania z naszymi znajomymi :) wieczór był sympatyczny, a jednak oryginalne "ichsiejsze" produkty to oryginalny smak... 


Dziś bardzo kulinarnie jakoś wyszło ;) więc pociągnę w tym klimacie niemalże do końca...bowiem z tego co zostało z pączkowego ciasta (haha moje pączki bezcukrowe były...ZAPOMNIAŁAM o cukrze, jedyne co to do zaczynu dodałam!!! może dlatego były średnie w smaku ;p) zrobiłam nam na obiad wczoraj pizzę, z resztek włoskiego salami i mozarelli...Kasiu to z dedykacją dla Ciebie i potwierdzam-taki wariant jest PYSZNY!!


I kto przebrnął przez tyle zdjęć to gratuluję wytrwałości :)
I skoro już nadrabiam zaległości to jeszcze jedna informacja...dostałam od Beatki przesyłkę z "PODAJ DALEJ" (śliczności-prawda?) zatem według zasad, kto chętny (a dokładnie 2 osoby)  na prezencik ode mnie oraz kontynuację zabawy proszę o komentarz z wyrażeniem chęci na nią :)


Pozdrawiam serdecznie :)




16 komentarzy:

  1. Ale dziś smakowicie u Ciebie, pączki domowej roboty są najlepsze:))A lampiony ze słoików nie mają sobie równych:)pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta tabliczka jest cudna, i jak zawsze wszystko smakowite

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana ależ ślinka leci:)A ta pizza ależ bym zjadła:)Pozdrawiam:0

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mim kiszki marsza grają jak patrzę na ta pizzę!!! Przepis proszę:)))
    Jak chcesz Justynko to mam świetny przepis na pączki, pychota! A oponki też robiłam, palce lizać:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja głodna na szybko usiadłam do komputera i na co trafiłam ? pączki i pizza :) Teraz muszę lecieć coś zjeść. A nawiasem mówiąc lubię takie małe przysmażone pączusie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystko ślicne i apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja znowu na głodnego tych pyszności się naoglądałam u Ciebie...poczęstowałam się pizzą...wyglądała smakowicie...a co do znajomej to przypomniała mi się piosenka ..jak dobrze mieć sąsiada ..oj dobrze....a teraz zmykam coś zjeść w realu ..E:)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajnie mieć takie koleżanki !
    dużo widzę smakołyków... u mnie wczoraj były tylko kupne pączki i... wszamałam ich aż 7 sztuk... a co ! jak tłusty to tłusty dzionek... hihi
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. ja cię !!!!!!! zrobiłam się głodna!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. hmmmm a u mnie pizzeria moja ulubiona w remoncie ale nikt nie ma głowy do pieczenia

    OdpowiedzUsuń
  11. w tym roku u nas oponek zabrakło.
    a szkoda, bo bardzo lubię.
    za to pojadłam domowych pączków i faworków. mniam, mniam.
    odpisałam na maila już jakiś czas temu. doszedł?

    OdpowiedzUsuń
  12. W końcu trafiłam na Twojego bloga:)
    Choć dziś akurat nie powinnam, bo zadałam sobie pokutę za wczorajszego pączka, a Ty tu kusisz moimi ukochanymi oponkami:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Mniam ale u Ciebie smacznie :))

    OdpowiedzUsuń
  14. alez ty masz same smakołyki mmmmm ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  15. U Ciebie zawsze tyle pysznych rzeczy!Kiedy Ty znajdujesz na to czas...??

    OdpowiedzUsuń