Przez krótką chwilę...

niedziela, 10 marca 2013

Różności...

Niedziela deszczowa...wczoraj i przedwczoraj pogoda taka sama... kiedy Zosia idzie na swoje drzemki, ja "wyżywam" się twórczo i kulinarnie... zarówno aura pogodowa jak i inne "sytuacje" nie działają na mnie pozytywnie.
Autentycznie potrzebuję "wyżycia" się ...macie tak czasem? Czy to mój choleryczny charakter wychodzi?

Dziś 10 dzień kolejnego miesiąca...to nasz umowny czas na przedstawianie prac w Towarzystwie Różnorodnej Twórczości...


tym razem super "przydasie" do naszej radosnej, różnorodnej twórczości dostałyśmy od Diany...kiedy rozpakowałam kopertę miałam głowę pełną pomysłów...szkoda tylko, że brak czasu nie pozwolił na zrealizowanie wszystkich...


Z tej "siateczki" powstało mnóstwo rzeczy...posłużyła jako baza do broszek i kwiatuszków oraz do podkładek decou i dodatek do pierwszej opaski jaką zrobiłam...wielki kawał tej siateczki przykleiłam też do skrzyneczki - herbaciaraki, ale jej już nie zdążyłam zrobić...






Wszystkie koraliczki jako wiosenna-radosna bransoleta :)


 Tekturka falista oraz piórka i wstążeczka jako dodatki, tło do kartek na różne okazje




Rureczki jako podstawki do ozdoby wielkanocnej (jaja zrobione z papierku z bombonierki...z drugiej strony podklejone zwykłym szarym papierem) za wstążeczkę robi wełenka z przydasi...


Czarna tasiemko-koronka poszła jako dodatek do świecznika i obręczy na serwetki:


Z materiału powstało moje pierwsze serduszko...


Nie zużyłam filcu, guziczków i mulinki...ale wykorzystam na pewno :)
Diano, bardzo przyjemnie tworzyło mi się z tych rzeczy :)
Ciekawa jestem prac dziewczyn: OLI, WIOLI i DIANY...

A teraz ciąg dalszy mojego "wyżywania"...tym razem kulinarnie...POLECAM!


Ciasteczka owsiane z przepisu mojej koleżanki...wspominałam już o nich, świetny smak, proste w wykonaniu, nie miałam orzechów ;) dałam resztki kandyzowanych wiśni...można zamiennie dodac dowolne bakalie, jakie tylko lubicie...


Ciasteczka owsiane Agi :)

1 1/4 filiżanki oleju roślinnego
1 3/4 filiżanki cukru brązowego lub białego
1 jajko
1 łyżka esencji waniliowej
1 filiżanka mąki
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
170 g wiórków czekoladowych
1/2 filiżanki grubo posiekanych orzechów włoskich
3 filiżanki płatków owsianych - ja używam błyskawicznych
1/2 filiżanki wiórków kokosowych

W dużej misce ubić olej roślinny, cukier, jajko. Dodać esencji
waniliowej, mąkę, sól, sodę, proszek. Dobrze wymieszać. Następnie
dodać czekoladę, orzechy, kokos, płatki owsiane. Ciasto będzie bardzo
gęste i należy je ugniatać rękami bądź za pomocą łyżki.
Po wymieszaniu wszystkiego razem z płatkami, radzę chwilę odczekać,
żeby wpiły olej.
Rozgrzać piekarnik do temp. 180C. Wysmarować blachę tłuszczem, lub
wyłożyć pergaminem. Ciasto formować w kopułki, dość duże odstępy.
Piec 10-15 min., nie czekać aż będą brązowe, bo łatwo je spalić.

Po raz kolejny robiłam też czekoladowo-owsiane ciastka, bo są rewelacyjne w smaku!!


Na teraz tyle ze sprawozdań ;)...
Udanego wieczoru!!
POZDRAWIAM!!
:)

15 komentarzy:

  1. kochana, ale się wyżyłaś:))pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle wymiatasz!!! czy Ty masz czas na sen???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Tynka jest jak nakręcany robocik :) śliczności. Czy ja tam widziałam kwiatuszki ode mnie?:)

      Usuń
  3. Ale różności naprodukowałaś!!! Wszystko można podziwiać! Fajne te jajeczka na patyczkach:) Wypieki apetyczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. super karteczki :) takie radosne :) chcę już wiosnę :) a ciasteczka owsiane z brązowym cukrem po prostu prze prze prze pyszne :D
    Tynka masz złote rączki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz to Cię podziwiam podwójnie:)
    Mimo wszystkich okoliczności utrudniających
    Ty masz czas i ochotę na rękodzieło? Achh żebym ja też to tak znosiła jak Ty:)

    Kwiatuszki fioletowe z filcu śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ wspaniałe prace zrobiłaś a pomysł z jajkami z papieru bombonierkowego rewelacyjny i opaska jaka śliczna

    OdpowiedzUsuń
  7. Twórczość rzeczywiście bardzo różnorodna. Bułeczki wyglądają apetycznie :) Serduszko uszyte z materiału - bardzo ładne :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał ale się napracowałaś - przepis wypróbuję :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście wyżyłaś się :) i twórczo i kulinarnie :) Ja też kożystam kiedy Lenka śpi, tylko zawsze mam trudny wybór co zrobić przez te 1,5 godz. - ugotować i posprzątać, czy tworzyć. Wiadomo do czego bardziej mnie ciągnie :) ale to pierwsze też trzeba niestety zrobić i czas się okropnie kurczy :<

    OdpowiedzUsuń
  10. U Ciebie i pięknie i apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oj chyba Twoja Zosia długo śpi... ale cudeniek natworzyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne prace, serduszko urzekające :) Muszę w końcu zrobić te ciastka !

    OdpowiedzUsuń
  13. Choleryczny charakter..skądś to znam:) Piękne rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń