Przez krótką chwilę...

niedziela, 7 kwietnia 2013

Nieco leniwie...

Tak ostatnio u mnie jest...LENIWIE, ale tylko w sferze twórczej, bo poza tym pełne ręce roboty...już za chwilę przeprowadzka, więc jest co robić , zwłaszcza przy dwójce maluchów...więc trzeba wszystko na raty robić...swoje gadżety do decou, do robienia biżuterii poskładałam i mąż już wywiózł na nowe miejsce...ręce mnie świerzbią, żeby coś zmajstrować...ale nie mam nawet z czego! W sumie dobrze, że zdecydowałam się na wywiezienie tak wcześnie tych rzeczy, bo rozpraszałyby tylko moją uwagę i zamiast skupić się na pakowaniu myślami byłabym gdzie indziej...
Ale ZAPRASZAM chętnych na zabawę PODAJ DALEJ...ponieważ kilka postów wcześniej nie zapisał się nikt...(ja otrzymałam wtedy prezencik od Beatki) a i dziś będę miała 2 kolejne miejsca...jest więc okazja dla 4 osób, które chciałyby kontynuować zabawę...kto chętny? Proszę o komentarz pod tym postem, a potem o cierpliwość...kiedy upominek dojdzie do Was, Wy kontynuujecie zabawę u siebie :)
Tuż przed świętami dotarła do mnie paczuszka od Asi...oto jakie cudeńka w ramach tej zabawy od niej dostałam. A kto jeszcze Asi nie poznał, zajrzyjcie do niej... to bardzo ciepła i twórcza osóbka :)



Poza tym ostatnio mi się poszczęściło w kilku zabawach...otrzymałam między innymi nagrodę za udział w zabawie u Beatki "w oczekiwaniu na wiosnę" oraz u Madzi za udział w jej wyzwaniu cyklicznym "Marzy mi się..." za wykonanie pracy do każdego hasełka...
Oto co do mnie od dziewczyn przywędrowało:

od Beatki

od Madzi
Poza tym mam na koncie swoją własną "niekończącą się opowieść" a jest nią nieustanna wymianka z Wiolą...ciągle coś sobie wysyłamy, dosyłamy, zamawiamy, wspólnie planujemy...ja lubię strasznie jej twórczość ona moją...i co poradzimy na to, że jak coś się nam u drugiej spodoba koniecznie to chcemy? :)
To natura nasza sprawia, że lubimy się otaczać ładnymi, sympatycznymi przedmiotami...tych cudności jeszcze nie pokazywałam, a dostałam je wieki temu!! Poza żółtym komplecikiem, który Wiola sprezentowała mi na urodziny...DZIĘKUJĘ za wszystko Kochana!! A broszki pokochałam właśnie dzięki Wioli...ja to z tych co jedynie w kolczykach i bransoletach zakochana...a tu nagle olśnienie-że broszki też fajne!! :)




To śliczne pastelowe jajo (zdjęcie zapożyczone od Wioli) przywędrowało do mnie wraz z karteczką wielkanocną...
Ponieważ twórczo nie mam jak się wyżyć to kulinarnie chociaż mogę...
Ostatnio powstały improwizacyjne  muffinki kokosowe w wyniku opróżniania napoczętych opakowań różnych rzeczy...wyszły bardzo smaczne, aż jak to nie ja SPISAŁAM przepis sobie ku pamięci. Te na zdjęciu nieco za bardzo spieczone, bo czasie kiedy powinnam była wyłączyć piekarnik byłam "oblężona" ;) przez Zosię i Antosia...niemniej smak ciekawy!! :)




POZDRAWIAM Was bardzo ciepło...

Ps. Dziś już w miarę ciepło i podobno od przyszłego tygodnia nieco śmielej WIOSNA zacznie się ukazywać !!



16 komentarzy:

  1. ... a wiesz Justyś ... ja też czekam na Twoją przeprowadzkę i foty z nowego domciu !
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. same cudności a ja już zapomniałam że takie tworki u mnie powstały:P mmuffinki jak zawsze super się prezentują:) ciesze się że przekonałam cię do broszek sama je uwielbiam pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to się stało, że ja nic nie wiem na temat nowego domu???
    Super, cieszę się razem z Wami:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. same cudnosci ... a mufinki super sie zapowiadają pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  5. Różności dostałaś masz powód do zadowolenia ha ha pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  6. Same wspaniałe rzeczy :)
    Miłego tygodnia!
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś obsypana prezentami :)) Cudowne są :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne prezenciki a mu finki bede eksperymentować, buziaczki!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniałe prezenty dostałaś :))

    Ja bardzo chętnie zapiszę się do Ciebie na "podaj dalej", bo decoupage i biżuteria to dziedziny zupełnie mi obce - spokojnie poczekam, aż uporasz się z przeprowadzką.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Same cuda :) takie wymianki to tyle radości! a mufinkę byś dała co?:d

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja to nie moge się doczekać aż razem wypijemy kawkę i zjemy muffinkę w Sofa Cafe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne upominki :) fajnie tak się wymieniać :) mufinki napewno smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. u Ciebie to chyba nie można się nudzić

    OdpowiedzUsuń
  14. Muffinki kokosowe... to może być pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowności! I widzę zmianę na blogu - bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń