Przez krótką chwilę...

czwartek, 18 lipca 2013

koraliki i relaks z "macierzanką"

Kolejny piękny, słoneczny, niemalże bezwietrzny dzień lata... a zatem spacer z dzieciakami...Zosia jak przystało na małą "wędrowniczkę-zielarkę" już w progu złapała koszyczek żeby pomóc mi w zbieraniu ziółek, a Antoś "zaoferował" swoją pomoc w przetransportowaniu koszyczków naszych na jego bryce ;) i tak udało nam się zebrać kolejną partię macierzanki, jej zapach jest fantastyczny!




Teraz delektuję się już herbatką z zaparzonej macierzanki, osłodziłam ją miodkiem z mleczyku (tylko moja 85letnia Babcia ma tyle cierpliwości do mleczyka, żeby tak gęsty miodek z niego zrobic!)...dzbanuszek wreszcie w użyciu :) na fotkę załapała się też ostatnia babeczka z czekoladą i malinami...pewnej małej osóbce bardzo smakowały, więc szybko zniknęły...



 I jeszcze spóźnione biżutki na Klub Kreatywnych Kochających Tworzyc u Diany...
 Zdjęcie koralików jakie ja wysłałam pożyczyłam od Diany :)



 Oczywiście po dodaniu innych koralików powstały takie biżutki:









Zobaczcie co z tych koralików zrobiły:

POZDRAWIAM ciepło!

15 komentarzy:

  1. Biżuteria super:)mi się najbardziej miętowy komplecik podoba:) herbatki zazdroszczę no i widoków też:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam macierzankę :) Ciekawe jak smakuje herbatka? Mi też podoba się miętowy komplecik :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczna ta biżuteria a szczególnie ta brązowa bransoletka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi również spodobała się najbardziej brązowa bransoletka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. same cudności ... a babeczki na pewno musiały małemu łakomczuszkowi zasmakowac ... czemu ja takiej macierzanki nie mam hmmmm ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  6. niebieskie kolczyki są śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnych masz pomocników, ,biżuteria wspaniała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna biżuteria.. a macierzanka, oj tak, ma niepowtarzalny aromat. Wspaniale, że masz takie piękne łąki blisko domu, u nas niby jest ogródek, a dookoła wieś - lecz to typowa strefa podmiejska, bardzo zabudowana. Brakuje prawdziwego klimatu i przestrzeni, takiego jaki zapamiętałam ze wsi u mojej babci:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na taką herbatkę to ja sie piszę Justynko:) I w takiej scenerii...
    Biżutki śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mniam, chyba wpadniemy na herbatkę do Ciebie. Pięknie Zosia wygląda na łące.

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześliczne kompleciki zrobiłaś:)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten zapach zieleni;) Justyna odezwij się na @ bo mam coś dla Was ale nie wiem jak kolorystyka kuchni;)))

    OdpowiedzUsuń
  13. cudowne chwile pełne relaksu:)

    OdpowiedzUsuń
  14. śliczna biżyteria szczególnie ta miętowa, a herbata z macierzanki to chyba moja ulubiona i zawsze kojarzy mi się z moją babcią, a ja dziś na śniadanie jadłam kanapki z miodkiem z mleczu tak do kawki ummm pyszne

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne prace!!!Zosi chyba podobało się na łące:)

    OdpowiedzUsuń