Przez krótką chwilę...

czwartek, 29 sierpnia 2013

Lawendy czas

...teraz wszystko nią pachnie...woreczki, olejki, ciasteczka...
Dzięki Wam w tym roku będę mogła szaleć z przepysznymi ciasteczkami i nie tylko!!
Dziękuję Aniu, Beatko i Gosiu :)



I dzisiejszy poranek przy kawce i ciastkach...lawendowe z TEGO przepisu, owsiane 2 rodzaje już wielokrotnie je robiłam...


Wakacje już u schyłku...brałam udział w wymiance kartkowej wakacyjnej...takie karteczki w ramach wymianki i nie tylko do mnie dotarły...
 Dziękuję Teresce za karteczkę i zorganizowanie zabawy, a Ewie, Eli oraz Beatce za karteczki :)
Pozostałe są spoza wymianki, ale miło je dostać...dziękuję  Anetko, Aniu i Asiu :)



dzieło sztuki od Beatki :*


Zawieruszyła mi się jeszcze karteczka od Ani...przywędrowała jako pierwsza...DZIĘKUJĘ


I na zakończenie liczę na Waszą pomoc...oczywiście od Rodziców i mojego Dziadziusia przywiozłam nieco skarbów...Dziadziu pozwolił mi wybrać sobie 2 obrazy spośród pokaźnego "zbioru"...te 2 mnie zauroczyły (oczywiście do "remontu" są)...Anioł Stróż dla dzieci :) natomiast drugi obraz? Z takim wizerunkiem jeszcze się nie spotkałam, Święta Rodzina i ta postać która jest przy nich to KTO??


POZDRAWIAM i pięknego dnia dla Was!!

18 komentarzy:

  1. ale mi zapachniało tymi wypiekami:) same smakołyki zrobiłaś:) karteczki super a obrazy piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. piekności, pachnie lawendą i ciasteczkami u Ciebie. A co do obrazu to nie wiem co to za postać ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Może Jan Chrzciciel? Kuzynami byli, to może akurat, ale nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciasteczka mniam, obrazy piękne...dziewczynki mają anioła stróża od moich rodziców;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne obrazy. Bede zaglądać :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jadłam lawendowych ciastek ! Dobre ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Lawendowe ciastka... tego jeszcze nie widziałam :)
    a ta postać to zapewne Jan Chrzciciel.

    OdpowiedzUsuń
  8. Justynko, a mojej z Kołobrzegu nie dostałaś??? Ania(nawanna)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszności piękne kartki a co do świętej rodziny to chmmm Jan Chrzciciel?

    OdpowiedzUsuń
  10. lawendowe ciastka, muszę wypróbować! podobno gałązka świeżej lawendy wsadzona do słoja z płynnym miodem daje mu wspaniały aromat. dobrze, że przypomniałaś mi, że to już lawendowy sezon.. chociaż.. to oznacza jesień, ehh

    OdpowiedzUsuń
  11. Pysznie wyglądają te Twoje ciasteczka:)Piękne karteczki, cieszę się, że moja dotarła:) Co do obrazów, to są cudne, ale nie wiem, kto to jest..

    OdpowiedzUsuń
  12. Justyś... jak ciepło ostatnio na Twpoim blogu... i ta sielskość... ach

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie jadłam lawendowych ciastek. Ciekawa jestem jak smakują;)
    Nie wiem kto może być na obrazie, ale ja bym przyjęła, że 'Dziadzio' hihi co Ty na to? ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne upominki, a wrzosy pomimo ,że zwiastują jesień są cudowne, pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń