Przez krótką chwilę...

czwartek, 8 sierpnia 2013

Zbożowo i o szewcu co uszył sobie buty

Kolejny dzień w tropikach :) jakie macie sposoby na ochłodzenie się? 
My z dzieciakami siedzimy na zacienionej werandzie, Zosia ma miskę z wodą i się "ciapie" cały dzień...ja mam swoje koraliki i zimną kawę! ;)
Bardzo mi miło, że poprzednie bransolety przypadły Wam do gustu.
Na pewno powstanie jeszcze kilka w takim klimacie...
a wczoraj powstały takie zwyklaki... i to dla mnie (haha jestem zatem szewcem, co uszył sobie wreszcie buty)...skojarzyły mi się z kolorami pól zbożowych...to tak apropos nowego wyzwania w Klubie Twórczych Mam, zapraszam Was do udziału w wyzwaniu :)



Wiem, że ukrop straszny, ale niedawno "zafundowałam" sobie istną saunę w domu a to za sprawą Ilonki, która skusiła mnie  takimi CIASTECZKAMI OWSIANYMI...więc pomimo tego upału uległam, upiekłam i oto one:


Częstujcie się :)

POZDRAWIAM

14 komentarzy:

  1. Mnie się najbardziej podoba ta chyba drewniana kwadratowe koraliki...

    OdpowiedzUsuń
  2. ciasteczkiem chętnie się poczęstuję a bransoletki wszystkie ładne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne bransoletki :) Porywam ciasteczko i pędzę dalej !

    OdpowiedzUsuń
  4. bransoletki super":) ciasteczka super też robiłam:) pycha są:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mhmmm.. ciasteczka! Może zrobię jak się ochłodzi, bo nie chcę podwyższać temperatury w mieszkaniu i nie używam piekarnika ostatnio:) My też chłodzimy malucha w wanience, chowamy się w altance lub na tarasie - gdziekolwiek, gdzie akurat trochę cienia, lub lekki przewiew. I czekamy na wieczór :))

    OdpowiedzUsuń
  6. bransoletki sa cudne i te ciasteczka sama pychotka pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne, takie proste :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tymi szewcami to tak jest, ale bransoletki fajne i do wszystkiego prawie pasują. Ciacha mniam. A bransoletki z poprzedniego posta cuda! A ta pomarańczowa to wolna jeszcze? Taki rudasek by mi się przydał:))

    OdpowiedzUsuń
  9. przepraszam za nakłonienie do sauny;) ale ciasteczka wyglądają pysznie:) A bransoletki świetne- sama bym takie chętnie nosiła gdyby Kornelka nie uznała, że każdą maminą biżuterię trzeba zjeść;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zjadłabym takie ciacho a bransoletki śliczne

    OdpowiedzUsuń
  11. jak dla mnie Justyś... też drewniane kwadraciki wpadły w oko

    OdpowiedzUsuń
  12. Szalejesz!!!Ciasteczka wyglądają przepysznie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachwycające biżutki,takie w moim stylu.Świetne!!!

    OdpowiedzUsuń