Przez krótką chwilę...

wtorek, 15 października 2013

Wciąż w trakcie...

Pomysłów na wykonanie kuchni do zabawy dla mojej Zosi było i wciąż jest mnóstwo...dzięki pomocy zdolnych koleżanek blogowych mam już niemalże pełen asortyment kuchennych gadżetów wykonanych hand-made :)...Zanim pokażę WSZYSTKO co już od dziewczyn dostałam  (a chciałabym pokazać przy okazji głównego ELEMENTU, czyli "kuchni", której wciąż nie ma ;) ) przedstawiam Wam komplecik bardzo potrzebnych małej-kuchareczce przydasiów kuchennych zmajstrowany przeze mnie...


Kuchareczka wiedziała jak się przyrządami posługuje...tutaj przykład naszej wspólnej zabawy z wykorzystaniem nieozdobionych jeszcze akcesoriów...


Obrazek dziewczynki-biedronki na desce to prezent  od jednej z tych uzdolnionych dziewczyn-Paulinki :)



"Okrągły nóż do pizzy" to moja fanaberia ;) bo nie mam za wiele swoich gadżetów kuchennych ;) żadnych wyciskaczy do cytrusów, czy czosnku, czy 10 różnych rodzajów tarek ;)...minimalizm przedmiotowy w wyposażeniu i uniwersalizm wykorzystania panuje u mnie w kuchni ;) ale na ten nożyk się czaiłam...mała rzecz a cieszy :)
Zestaw kuchennych przyborów dla Zosi był fajnym tłem, żeby pokazać proste i smaczne danie w sam raz na coraz chłodniejsze wieczory...z przepisem spotkałam się na TYM fantastycznym blogu...nie mogłam teraz znaleźć dokładnie tego wpisu, w którym jest przepis, więc albo sami poszukacie, albo zaufacie mojej intuicji i pamięci...składniki: ugotowanie ziemniaki utłuczone na puree, taka sama ilość mąki, co ziemniaków, jajo...ewentualnie przyprawy, wszystko wymieszać, ciasto rozwałkować, wycinać romby, ja się bawiłam swoją nową kuchenną zabawką ;) dlatego lekkie "falbanki"wyszły...następnie smaży się romby na rozgrzanym, głębokim oleju...po odsączeniu wyciskamy do nich (w moim przypadku ścieramy) czosnek...ewentualnie doprawiamy do smaku solą...bardzo szybko się to robi :) i smaczne to to :)

Pozdrawiam Was ciepło!!
...aha i jeszcze w odpowiedzi na pytania, które się pojawiły pod poprzednim postem (i nie tylko)...moja doba trwa tak samo krótko jak Wasza...czasami poświęcam noc...czasami 2 w tygodniu, żeby COŚ zrobić od A-do Z :) bo w ciągu dnia przy dwójce maluchów i innych obowiązkach ciężko wygospodarować chwilę...zresztą sami wiecie jak to jest...albo dzieci, albo praca zawodowa albo gospodarstwo albo kilka rzeczy na raz, a i tak i Wy i ja znajdujemy CZAS by poświęcić go na SWOJE PASJE...

Bo prawdą jest,  że chcieć to móc...


13 komentarzy:

  1. Zosia będzie zadowolona z takich ślicznych rzeczy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki fajny biedronkowy zestaw akcesoriów kuchennych.
    Doba decydowanie za krotka dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne akcesoria! Chyba będę musiała pomyśleć o urządzaniu kuchenki dla Oliwki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Założe sie, ze Zosia będzie zachwycona. Wygląda to fantastycznie i kropeczki ma:))) Pozdrawiam Was Justynko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow prawdziwa kuchareczka;) piekny komplet;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjne, piękny komplecik i ta Biedroneczkowa dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, cudne te gadżety :) Mini kuchnia będzie się pięknie prezentować :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta kuchenka będzie piękna ! Wyposażenie już cudnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcieć to móc !!! A dla siebie też trzeba mieć czas i czasem coś zrobić dla lepszego samopoczucia . Śliczny ten komplecik kuchennych przyborów - i one naprawdę są w kuchni przydatne :))) Pozdrawiam i buziaki zostawiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zosia chyba bardzo szczęśliwa:)Piękne przybory:) Moja Zosiula jak na razie wybiera wszystko "męskie" - autka, koparki, traktory i motory, ale na szczęście ostatnio zainteresowała się moimi perfumami, więc może się jej odmieni:) Przydałaby się w końcu jakaś pomoc w kuchni;P

    OdpowiedzUsuń