Przez krótką chwilę...

środa, 20 listopada 2013

jeszcze jesiennie

...bo jeszcze przez miesiąc jesień...chociaż aura za oknem czasami już nie wiadomo jaka...poranne mocne przymrozki...w miarę ciepłe wieczory...przedpołudniowy deszcz, popołudniowe słońce i zmrok zapadający przed 17...cała ta paleta zjawisk...
Dlatego u mnie jeszcze jesiennie...chociaż bardzo pomału zaczynam odczuwać zbliżające się Święta...
Udało mi się wreszcie zrobić PIERNIK dojrzewający...nie będzie dojrzewał aż 6 tygodni...mam nadzieję, że krótszy czas nie wpłynie na efekt końcowy...dla chętnych myślę, że jeszcze nie jest za późno korzystałam z tego przepisu
Twórczo też ciągle w klimacie jesiennym..."nieustające" wymianki z niektórymi dziewczynami uzależniają więc to wciąż nie koniec...
Dla Dorotki powstał taki komplecik:



Kolejny jesienny zestaw poleciał do Kasi:


Jesienne też królują u nas smaki i tak kilka dni temu udało mi się kupić jarmuż a dużo wcześniej u Mirabelki widziałam przepis z wykorzystaniem jarmużu o TU i zainspirowana zrobiłam nam kiedyś na kolację...było pyszne...w naszej wersji bez suszonych pomidorów, za to posypane świeżą papryką i startym serem żółtym doprawione jedynie oregano i sosem sojowym...PYCHA!!



Wczoraj jarmuż przygotowałam jak szpinak (ugotowałam, przyprawiłam solą, dodałam masło, czosnek i zagęściłam mąką ziemniaczaną z wodą i śmietaną...chyba jeszcze lepsze niż w wersji powyżej)...jutro znowu zamierzam się zaopatrzyć w kolejną porcję tego warzywa i ciąg dalszy eksperymentów...
A do kawy? Hmmm mężuś zapytał się mnie czy zrobię "placek czeski"...ja mu na to, że nie robiłam! Ale po poszukiwaniach w necie i zestawieniu wiedzy tam zawartej z zapiskami z zeszytów Mamy i Babci dochodzę do wniosku, ze to co u nas w domu zwykło się nazywać "królewcem" w rzeczywistości jest plackiem czeskim...tylko że zamiast 3 warstw ciasta ma 5!...Przepis jednak ściągnęłam stąd...u mnie oczywiście odrobinkę inne, bo bez wiśni, a orzechy zmieliłam na miał...i nie poświęcałam żadnego blatu na okruszki a jedynie resztki jakie mi zostały po odcięciu kółek :) nic się nie zmarnowało...a ciasto jest...ech...po prostu pyszne jeśli ktoś lubi miodowo-orzechowe smaki! :) Wbrew pozorom bardzo szybko się to ciasto robi!

Żeby sobie ułatwić przygotowanie blatów rozwałkowywałam je na papierze do pieczenia, a za wzór koła służyła podstawka z babki...



To co? Wpadacie na kawkę?
Miłego dnia!

25 komentarzy:

  1. Super kompleciki! No i baaardzo pysznie u Ciebie! :) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zostaw mi kawałek! Zaraz będę! Wirtualnie, rzecz jasna, ale całym sercem, może nawet poczuję ten z pewnością wspaniały smaczek. U Ciebie w ogóle dziś takie pyszności, że ślinka leci... I decou jakie fajowe. I niektóre moje:) Cukiernica jaka superaśna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasto wygląda przepysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bym zjadła takie pyszności. Komplecik cudny

    OdpowiedzUsuń
  5. ja jak zwykle pod wrazeniem decu i tego ze czas na ciaso znalazlas i to jakie? ciagle nie wiem jak, no nie wiem jak to mozliwe...

    OdpowiedzUsuń
  6. o ranyyyy dziewczyno, co za placek, co za obiad przepyszny (jarmuż mnie zawsze ciekawił, ale sie jeszcze nie odważyłam) no i to rękodzieło .. zadziwiasz mnie nieustannie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiesz co ja bym chętnie Cie odwiedziła, ale nie tylko na kawę, ale cały ten pyszny obiadek, uwielbiam jeść takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No Wy to wiecie jak sobie dogodzić! Same pyszności u was na stole:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Te kompleciki wyjątkowo piękne, uwielbiam te kolory...Ciast smakowicie wygląda tylko, że u mnie dietka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Wpadam zaraz po południu :) Ciasto wygląda wyśmienicie!
    Twoje tworki jak zwykle urzekające :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Justynko, upilnuj dla mnie kawałeczek tego ciacha, a zaraz przybędę;) Wygląda obłędnie i sprawiło, że znów jestem głodna- ten wilczy apetyt jakiś chory się robi, bo tylko na słodkości;)
    A Jesienne cuda przygotowałaś jak zwykle wspaniałe:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne jesienne zestawy. Ciasto smakowite. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bezustannie podziwiam Cię za organizację. pieczesz, gotujesz, han made, dzieci, dom.
    jesteś fenomenalna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana ależ cudeniek zrobiłas:0Wszystko jest prześliczne:)No i jak smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaszalałaś w tej kuchni :P

    Pozdrawiam
    Violetta :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudnie i słodko u Ciebie:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. I ladnie i smacznie :) Ja pieklam dzis piernik, ale niedojrzewajacy, taki do zejdzenia od razu- maluchy sie zajadaly :) I juz polowy nie ma. Jarmuz jest szdandarowym daniem kuchni polnocnoniemeickiej. Ogromnie lubie, choc to nie moj region...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Komplety jesienne piękne!! A ciasto.... kuszące:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Justynko daleko do tego ciasta??? może podskoczę?:))) uwielbiam takie smaki :)))!!!
    a Twoje wytwory jak zawsze piękne:))
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne prace !!!
    a ciacho ? zawsze i wszędzie :) nigdy nie odmawiam słodyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. piekne decoupage:) a ciacho ahhh wyglada pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. piękne jesienne komplety, ale to ciasto... ehhhh... ślinka mi cieknie :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie, a że też bardzo smacznie wygląda to częstuję się do kawki :)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne prace a ten torcik wygląda aż za dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle pięknie i przepysznie!!Od samego patrzenia można się najeść:)

    OdpowiedzUsuń