Przez krótką chwilę...

sobota, 2 listopada 2013

Kolory jesieni - BRĄZOWY

Witajcie...
jesień w pełni...i czas na ostatni kolor w zabawie u Edyty i Agnieszki "Kolory jesieni"...tym ostatnim kolorem jest BRĄZOWY...jeden z moich ulubionych kolorów...
Moja interpretacja to brązowa taca z motywem hortensji..."przybrudzona" patyną żeby nadać jej nieco nadgryzionego zębem czasu wyglądu ;)



Na tacy piernik, przełożony powidłami...taki przedsmak świąt...ale przez zupełny przypadek się "zrobił"...historia nieco zabawna...wysłałam Męża do sklepu z listą , na której napisałam między innymi "2 szt. przyprawy korzennej do piernika" (nie chciałam już pisać całej listy nazw przypraw do skomponowania własnej mieszanki piernikowej...chciałam w tym roku pierwszy raz spróbować zrobić piernik dojrzewający i to już za moment czas, żeby wyrobić ciasto)...mąż wrócił z zakupami...zamiast przyprawy kupił mi 2 opakowania "gotowca"...
(BO!? przyprawy nie było ;) ja w tym przypadku poszłabym do innego sklepu, ale w zamian gotowca bym nie kupiła, bo nie o to przecież chodzi , haha) typu dodaj masło, jajka i wodę, wymieszaj, upiecz...wyszło w smaku? ok...ale do piernika moich marzeń DALEKO mu ;) a ja strasznie piernikowa jestem, więc nie odpuszczę ;) i teraz "za karę" powstanie chyba jednak lista wszystkich przypraw, których będę potrzebowała do zrobienia przez siebie przyprawy piernikowej...okrutne? ;p

Udało mi się tez zmontować kolejny wianek (baza z gazet, owinięty sznurkiem, który przykleiłam na gorący klej, ozdobiony żołędziami, miechunką i chyba zatrwianem...w każdym razie tym kwieciem, które kiedyś Wam pokazałam, a Ilonka-Madelinka powiedziała, że się ładnie zasusza, więc zasuszyłam)...przy okazji do kompletu powstał świecznik z puszki po przecierze pomidorowym...potem tylko nasypię piasku i świeczuszkę włożę i jak znalazł będzie...Wyszło chyba całkiem przyzwoicie :)



Dziękuję za Wasze odwiedziny, słowa...
Pozdrawiam Was ciepło!

29 komentarzy:

  1. super tworki porobiłaś :) a na piernika narobiłaś mi smaka :) wieniec cudny:) jesienny

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś czarodziejką recyklingu! Piękny wianuszek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne rzeczy robisz, (cieszę się, że nie szydełkowe). Myślę, że będziemy miały fajną wymiankę. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale sie uśmiałam-co do relacji z zakupów:)Ale dla mnie to normalka:)Wianek cudowny.Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. brązowy to też mój ulubiony kolor, taca prześliczna, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudności :) a w wianku to się zakochałam :) pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna tacka, mogłaby obrazkiem zostać :) A wianek i świecznik bardzo pomysłowe i ozdobne :) Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko sie prezentuje bardziej niz przyzwoicie :) Nad piernikiem tez juz mysle i chyba wymsle ;) Byle nie gotowiec ;) Pozdarwiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Taca jest przepiękna i w bardzo "moich" klimatach- brązów u mnie pod dostatkiem i wciąż mało:)
    Co do kompletu- nie wyszedł przyzwoicie- wyszedł świetnie:)
    A ponieważ mamy już listopad, lada dzień zaczynam pierniczenie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taca jest bardzo fajna (i znów pokazujesz coś, co mi uświadamia brak danego przedmiotu "na wyposażeniu", ostatnią tacę Adaś spalił, bo plastikowa była i napalił w kuchni - ona tam stała i się stopiła:)), ale wianuszek po prostu prześliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Taca jest niesamowita a Twoje wianki to cudo podoba mi się każdy i ciekawa jestem świątecznych jej no piękne takie jesienne

    OdpowiedzUsuń
  12. Wianuszek i świecznik pierwsza klasa!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. hihi... Justyś... jak piszę kartkę z zakupami swojemu M... to musi być wszystko tak jak oczekuję w przeciwnym razie... nie wiem co by kupil...
    śliczny wianuszek... iście jesienny
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo klimatyczny komplet :)
    zapraszam na moje candy :
    http://skoknaszafe.blogspot.com/2013/10/candy-serwetki-do-decoupage.html
    pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. to ci mąż ... ale taca rewelacyjna ja to nie mma czasu aby zrobić dla siebie :D .. a wianeczek jest nieziemski pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  16. super dzieła a ten pistolet na klej muszę w końcu kupić....

    OdpowiedzUsuń
  17. Ha ha mój by też tak zrobił, na bank!!!! Faceci i zakupy....kawały można opowiadać:) Ale twoje prace Justynko śliczne, wianuszek bardzo, bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten wianuszek jest przepiękny! :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Taca piękna, ale wianek i świecznik są zachwycające :))

    OdpowiedzUsuń
  20. piękna taca i wianek:) a piernik - ja myślę, że mąż to po prostu miał na niego ochotę już, a nie za dwa miesiące :)
    pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Taca piękna, tai piernik to bym sobie zjadła :))

    OdpowiedzUsuń
  22. taca jest cudowna, nie ma co, z resztą wianek i świecznik też, muszę pomyśleć by też coś podobnego zrobić bo na działce rośnie mi sporo miechunki - zawsze zapominam jak się te lampioniki nazywają ;) a co do wysłania męża do sklepu to skądś to znam, kiedyś z moją mamą wysłałyśmy do sklepu najpierw mojego tatę a później narzeczonego po bardzo prostą do zapamiętania rzecz, mąkę pszenną, ani jeden jej nie kupił! tata przyniósł kaszę mannę a narzeczony mąkę krupczatkę - i wyślij tu takich do sklepu na zakupy spożywcze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam taką samą sytuację z moim mężem:) Wysłałam go po mąkę pszenną a on oczywiście przyniósł krupczatkę. A nie chciałam na kartce pisać przykładowych nazw (poznańska, szczecińska, tortowa, babuni...) bo stwierdziłam, że za dużo mu w głowie namieszam:)

      Usuń
  23. Śliczna taca i wianek :) Piernik dojrzewający - brzmi pracochłonnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Piekna taca! A wianek przesliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo podoba mi się taca. Wianuszek też wyszedł ślicznie:)

    OdpowiedzUsuń
  26. U Ciebie wszystkie kolorki są cudne:)

    OdpowiedzUsuń