Przez krótką chwilę...

środa, 11 grudnia 2013

pociągiem do biedronek i osobiste puszki na pierniczki

To zacznę od końca...pudełka jakie niedawno pokazywałam to wszystko na prezenty dla innych...moje opakowania na pierniczki odczekały swoje...oj dłuuugo czekały...niektóre to i nawet 2 lata ;) aż w końcu je wykończyłam...od znajomych dostałam puszki po innych ciasteczkach i przerobiłam po swojemu...na pierniczki :)...
Ta puszka to zeszłoroczny zakup w IKEA...zapełniona była cieniutkimi pysznymi korzennymi ciastkami...dół zostawiłam bez zmian, natomiast górę obficie potraktowałam pastą strukturalną pozostawiając widoczne nierówności...motyw...hmm wydał mi się taki słodki :) 


To owalne wykonane w podobny sposób...pasta strukturalna (bałam się, że zwykła sama farba będzie odpryskiwała) i na nią przyklejona gaza...i grudniowa kompozycja :) dół bez zmian:


Ostatnia puszka to właśnie ta, która najdłużej czekała na wykończenie i przyznam szczerze, że jest moją ulubioną :)


Oczywiście do wykończenia tychże puszek natchnęła mnie porcja pierniczków, która spoczywała grzecznie w pudle...ale po kolejnym lukrowaniu z córcią musiałam znaleźc im nowe miejsce :) zatem do znudzenia dziś ;) puszki wraz z zawartością :


Oraz zawartośc z bliska:





 I mój największy, niezmordowany i niezawodny pomocnik w zdobieniu pierniczków:


Ale to nie koniec fotek, bowiem pewna osóbka zrobiła nam nie lada niespodziankę, niestety nadawcy nie mogłam odszyfrowac a wyciągając kolejne paczuszki z paczki myślałam, że to od mojej przyjaciółki (bo kto mnie zna lepiej od mojej M.) a tu nagle olśnienie moja M. inaczej by zapakowała ;) chociaż zawartośc z TRAFNOŚCIĄ byłaby niemal ta sama!! 
ASIU...dziękuję za tą niespodziankę...były tam biedronki wszelakiej maści dla mojej Zosi (brakuje na zdjęciu ozdoby ściennej - biedronki, bowiem Zosia zapała do tego "tamtisia" miłością prawdziwą i nijak nie da się jej sfotografowac ;) ...były lokomotywy z wagonikami dla Antosia (nawet guziki-ciuchcie...mam nadzieję, że je kiedyś dobrze wykorzystam) i coś dla mnie...książka którą od Asi pożyczyłam...a oprócz tego ślicznie pachnąca świętami świeca (rozrpracowałam ją na części pierwsze ;) ) i mydełkoi hafcikowa urocza zakładka i cała góra słodkości dla nas...
Dziękujemy!!! 







Kończę...i tak już przydługo wyszło...ale szczęściem trzeba się dzielic :) zatem ...spośród osób które tu dziś zawitają, wybiorę jedną i  przygotuję niespodziankę 
(wysyłka na terenie PL)
Pozdrawiam Was ciepło!!

25 komentarzy:

  1. Po pierwsze Justyna przepiękna odnowa bloga;) po drugie wspaniała niespodzianka, po trzecie można tryskać z zazdrości na takie wspaniałe pojemniczki na pierniczki, które wyglądają przepysznie. Buziaki dla Was!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna szata bloga!!!
    Puszki sliczne, bardzo:) Pierniczki...schrupałabym, ale Zosieńka naj, naj♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój komentarz gdzieś zniknął...nie wiem czy się dodał...w każdym razie pisałam, że urzekły mnie piernikowe grzybki :) No i bardzo ładnie przyozdobiłaś puszki. Ta z jelonkami chyba dla mnie najładniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale sobie pozmieniałaś bloga. Bardzo ładnie to wygląda, zdecydowałaś się na swój ulubiony brąz. Zosieńka jaka duża, i jakie ma włoski długie, a pierniczki chętnie bym schrupała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki wysyp pierniczków i pudełeczek:) Fabrykę otworzyłaś, czy co? Ale ja się ma TAKĄ pomoc, to czemuż się dziwić? Super prezenty dostałyście:) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Te puszki są śliczne a pierniczki wyglądają smakowicie...

    OdpowiedzUsuń
  7. fiołki marcowe jak najbardziej polecam, przeczytasz w jeden wieczór

    OdpowiedzUsuń
  8. nie tylko zapierniczona ale i zapezentowana - śliczności u Ciebie :)) a Pomocniczka taka to by mi się baaaaardzo przydała, oj bardzo :))) (w domu sama jedna i trzech chłopa ;-)))):__
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczne pudełka! Idealne na wspaniale udekorowane pierniczki :)
    Niespodzianki są fantastyczne. Prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, cieszę się, że się podobało, ale wiesz..tyle się napakowałam, a i tak zapomniałam o kilku rzeczach..ale dotrą:) Puszeczki super, ale pierniczki rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tynka... Ty mi smaka lepiej nie rób... bo moje ciasreczka póki co tylko w mojej wyobraźni... hihi

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne te puszki Tynciu, a pierniczki jak malowane, ale jak się ma takiego małego pomocnika to nic dziwnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak Ty się napracowałaś przy tych pieniczkach!!!!
    pudełka śliczne, najładniejsze to z reniferkami:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ piękne te pudełeczka :)
    To z reniferkami fantastyczne,aczkolwiek według mnie każde ma swój wyjątkowy urok :)
    A na widok lukrowanych pierniczków - cieknie ślinka :)

    Prezenty dostałyście fantastyczne :)
    Gratuluję :)

    Pozdrowionka milusie posyłam :)***

    OdpowiedzUsuń
  15. Guziki są super ! Pudełka cudne, serwetka z jelonkami faktycznie słodka i nie wiem czy wolałabym to pudełko czy to z ptaszkami, bo oba fantastyczne :) No i pierniczki - mniam !

    OdpowiedzUsuń
  16. takie pierniczki w takich pudełkach, mniam mniam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierniczki apetycznie wygladaja, nie pieke bo tylko ja je zjadam. A tyle co dla mnie to juz mam od jednej blogowe kolezanki. Mi tez bardzo pidoba sie ta puszka z ptaszkami. Pomocnik nic a nic sie nie ubrudzil ;-) moja Weronika lukier mialaby wszedzie. Sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  18. dla mnie faworytem jest owalna:) Ale wszystkie piękne, ale co u Ciebie takie nie jest?:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudełeczka przecudne!!! Też mi zaświtało, żeby takie zrobić,ale chyba już za rok:)) Pierniczki wyszły Wam piękne, co to będzie za rok jak jeszcze Antoś dołączy:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Zosia to cała mamusia :D Smacznych pierniczków :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Puszki bardzo ładne !!! Ale pierniczki - są super !!! To małe dzieła sztuki kulinarnej. Pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ śliczna Zosia, pomocnica :))) Puszki bardzo ładne, a taką po ciastkach korzennych z Ikei również mam, chociaż ciastka już wyjedzone :))

    OdpowiedzUsuń
  23. opakowania na pierniczki cudne :) a i fajną przesyłkę dostaliście ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowite są te Twoje puszki jak i pierniki

    OdpowiedzUsuń
  25. Puszki poprzerabiałaś naprawdę pięknie :)) Muszę też się zaopatrzyć w jakąś puszkę na świąteczne pierniczki i w końcu je upiec,a znalazłam fajny przepis dla mojej alergiczki ;) Śliczną masz córeczkę, super pomocnik w pierniczeniu, wyszło Wam cudownie :) i fajne prezenciki dostałyście :)

    OdpowiedzUsuń