Przez krótką chwilę...

środa, 4 grudnia 2013

z poślizgiem...

Zdjęcia zrobiłam jak widoczne jest to na załączonych obrazkach jakiś czas temu...ale jakoś czasu mi brakło ;)
Reniferka dostałam od mojej przyjaciółki Agi...ona ZAWSZE mnie uratuje (pewnie nawet o tym nie wie)...ale dzięki temu reniferkowi wpadłam na pomysł na najprostszy kalendarz adwentowy...puszka ozdobiona serwetką...codziennie Zosia coś w niej znajduje...a kolejne dni adwentu odlicza właśnie reniferek...



Zarówno czerwień jak i naturalne kolory (zieleń gałązek, brązy szyszek czy kory itp) będą królowały u nas w te Święta :) W pierwszy dzień adwentu ustawiłam właśnie te pierwsze świąteczne dekoracje na kominku...





Aniołek i niezwykłej urody bombka są od Dusi...dziękuję...są cudowne!
A do Dusi trafiłam, ponieważ...tu się zaczyna historia ;) otóż kiedyś Wam pokazałam komplecik szkatułka plus przybornik(decou z mapką )...nietrafiony prezent, bowiem 4letniego kuzyna można rozczarowac, jeśli się nie sprezentuje czegoś z jego największym bohaterem...oj...zapomniałam, że mając 4 lata jest się zapatrzonym w jakiegoś idola (sama byłam fanką Kapitana Planety...znacie? pamiętacie? świat chciałam zbawiac i o dobro walczyc, tak bardzo jako dzieciak WIERZYŁAM, że Kpt Planeta może wszystko, że jako taki 5-6 letni maluch zwróciłam uwagę znacznie starszym chłopcom, którzy złapali gołębia, żeby mu krzywdę zrobic, żeby mu nic nie robili, bo...zajmie się nimi Kpt Planeta...z perspektywy czasu widzę jakie to naiwne było...ale gołębiowi nic się nie stało...mi o dziwo też... )
...w przypadku mojego najmłodszego kuzynka chodziło o Spidermana...nie miałam serwetki żeby zrobic coś w decou (ale już mam ;) ) dlatego wpadłam na inny pomysł...najpierw poprosiłam Anię o "wyiksowanie" Spidermana ...następnie Dusię (która fantastycznie oprawia Ani krzyżyki) o uszycie poszewki z wykorzystaniem tego haftu...ta międzyblogowa akcja udała się świetnie...tzn nie wiem czy do końca, bowiem paczuszka ode mnie dla Dusi dopiero przemierza świat ;p...
Tutaj (u Ani)  i tutaj ( u Dusi) Spiderman Ani w oprawie poszewkowej dzieła Dusi :)
Serdecznie Wam dziewczyny dziękuję :)
Myślę, że teraz Kuzynek będzie zadowolony...poszewka rusza za ocean :)
A dla Was, że przez tyle słów przebrnęliście...częstujcie się (muffinki z malinami i jagodami i krem truskawkowy z torebki ;)...szybko i smacznie) :


POZDRAWIAM

16 komentarzy:

  1. Miło czytać posta ;) U mnie też czerwień i jakoś tak "naturalnie" .. na pewno nie minimalistycznie :P Jednak wybór był pokierowany gł. tym, że innej opcji w sumie przyjąć nie mogłam. Do minimalistycznych dekoracji musi być nieskazitelny dom - wyremontowany, najlepiej białe ściany (tak mi się podoba bynajmniej), a u mnie póki co takich luksusów nie ma xD

    Prawdą jest też, że w takiej wersji dom jest bardzo przytulny i taki "tradycyjny" :)

    Pozdrawiam
    Viola :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne dekoracje i wspaniała akcja dla malucha:) A Kapitana pamiętam:) Przepyszne muffinki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne i klimatyczne dekoracje! Poduchę widziałam u dziewczyn - mistrzostwo!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten kalendarz wyjątkowo sympatyczny, śliczne dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. oj jak u Ciebie już ślicznie - czuć klimacik :))) świetny pomysł z kalendarzem :))
    miłego dnia :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Reniferek cudny ! Fajnie wymyśliłaś z tym kalendarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł z kalendarzem adwentowym, a babeczki wygladają pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale jesteś pomysłowa, Twoje dekoracje są naprawdę piękne, tylko nie wiem czemu, ale zawsze jak do Ciebie zajrzę to mam ochotę na coś pysznego :)


    OdpowiedzUsuń
  9. I świetny pomysł z tym reniferkowym kalendarzem!!! już nie mogę się doczekać kiedy Oliwka będzie z niecierpliwością czekała na kolejny dzień:) Kominek prezentuje się ciepło i światecznie, ślicznie! Mufinki apetyczne!!! U mnie ostatnio były piernikowe, też pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudnie Justynko!!!! Reniferek wymiata:)
    W poniedziałek wysyłam paczuszkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Justyś... przestań mnie słodzic słodyczami... bo niedługo na krzesło nie wejdę... hihi
    świątecznie już u Ciebie... u mnie NIE

    OdpowiedzUsuń
  12. klimatycznie u Ciebie - teraz tylko czekać na Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Znajome ozdoby, a może tylko podobne do moich ha ha , renifer super pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne ozdoby..ale strasznie ciekawa jestem, co Zosia znajduje fajnego...Podoba mi się ten pomysł:)

    OdpowiedzUsuń