Przez krótką chwilę...

piątek, 28 czerwca 2013

Lato w pełni...

Przepraszam za ironię ;) no chyba, że u kogoś faktycznie lato w pełni? Bo u nas po kilku dniach tropikalnej aury nastała pora deszczowa, jest zimno i mokro, z nieba siąpi deszcz...w międzyczasie gdy nie pada wychodzimy z Zosią na spacery...a na spacerach? Zbieramy kwiaty...i zioła...dziurawiec już się suszy...


W niedzielę wujek nazbierał dla Zosi poziomek...smakowały jej, oj smakowały :)
Poziomki, które rosną u nas na łące potrzebują dnia, no może dwóch dni SŁOŃCA!! :)



Pozostając w makowym klimacie na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam poczyniłam takie robocze, recyklingowe pomoce do trzymania koralików i przyborów do biżu (tacka to pudełko po serkach topionych i puszka po kukurydzy :) oba przedmioty zostały oklejone papierowymi rurkami, następnie pomalowane i ozdobione OCZYWIŚCIE makami ) Wy też jeszcze możecie dodać swoją pracę na wyzwanie w KTM o TU.


 To natomiast ostatnie moje tworki-prezent urodzinowy:



 A ponieważ dziś 28 dzień miesiąca ostatnia prezentacja ścinków w zabawie u Diany "Ścinkozabawa"; za miesiąc pokażę co ze ścinków zbieranych przez 4 miesiące (KIEDY to zleciało??) udało się zrobić :)


Pomału też wysyłam drobiazgi do wszystkich, którzy wyrazili chęć udziału w "niespodziankowym,kolorowym, bezbannerkowym candy" u mnie :)
Pierwsze drobiazgi poleciały do anzy i anulka :) 
Dla reszty niespodzianki się robią ;)

POZDRAWIAM CIEPŁO!!!

piątek, 21 czerwca 2013

Ciszą...

...się delektuję (bo dzieci usnęły wreszcie w tym samym czasie, chyba upał je zmęczył)...a wraz z nią delektuję się smakiem LATA...
W moim domu to ciasto było obowiązkowe i najsmaczniejsze rzecz jasna! I jakie proste! 
Mama najczęściej robiła je albo z truskawkami albo śliwkami!  Tradycji nie zmieniam więc dziś u mnie "a'la biszkopt z truskawkami" z przepisu mojej Mamy :)
(6-7 jaj, 3,5szklanki mąki, 1,5 szklanki cukru, cukier waniliowy, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 3 łyżki śmietany, 5 łyżek mleka, kostka margaryny...ja ubiłam pianę z białek, osobno utarłam margarynę z cukrem i żółtkami, dodałam resztę składników tj. śmietanę, mleko, mąkę i cukier waniliowy, ubitą pianę...wyłożyłam na blaszkę, powtykałam truskawki...ponieważ ciacho wylałam na dużą tortownicę, a ciasta z powodzeniem starsza na DUŻĄ blachę, resztą ciasta napełniłam foremki od muffinek i do nich dodałam truskawki i rabarbar i posypałam pozostałą kruszonką) no i można smakowac LATO...rabarbar, truskawki i lodowate mleko!
Bo kompot z rabarbaru, truskawek i jabłek się chłodzi dopiero :)




Zrobiłam też troszkę KOLOROWYCH, letnich i lekkich korali z filcu i drewnianych kulek :)





POZDRAWIAM ciepło, słonecznie!
Dziękuję, że zaglądacie!





sobota, 15 czerwca 2013

Koralikowo, słodko i kwiatowo...czyli czerwcowo

Dziś  kolejna odsłona zabawy Klubu Kreatywnych Kochających Tworzyć u Diany 
Koraliki otrzymałyśmy od Balerinki 



Trochę się musiałam nagłowić, co z nich zrobić, nie zużyłam wszystkich... a powstały takie oto elementy biżuteryjne:
Bransoletki, pierwsza z modułowym koralikiem z zestawu startowego, w drugiej wykorzystałam pudrowo-różowe drewniane korale i dodałam ufilcowane kuleczki:


 Kolczyki:



Naszyjnik z dodatkiem koralików w szydełkowym ubranku (od Wioli) w niezwykle kontrastowych kolorach :) i komplecik "koktajlowy", czyli naszyjnik i bransoletka :



Oraz zawieszka słoneczna z serduszkiem (może być do torebki, telefonu, albo do łańcuszka) oraz wstążeczkowa broszka z wykorzystaniem szydełkowego kwiatuszka, który kiedyś dostałam od Oli.



Zobaczcie co z tych samych koralików zrobiły:
A na zakończenie czwartkowa fotka...tak pięknie maki kwitną w Krakowie :)

I jak tu nie mieć fioła na punkcie maków? 


Wczoraj wieczorem wyszłam nazbierać kwiaty bzu na kolejną porcję syropku/soku, a przy okazji wróciłam z naręczem polnych kwiatów... 
Zawsze marzyło mi się, żeby w domu mieć świeże kwiaty...wcale nie te kupne, ale takie ogrodowe, polne jeszcze chętniej! 
Teraz jest mój kwiatowy czas :)


I standardowo do kawki się poczęstujcie:
(babeczki z truskawkami: składniki suche <2 szklanki mąki, niepełna szklanka cukru, łyżeczka proszku do pieczenia>, składniki mokre < jogurt truskawkowy, pół szklanki oleju, pół szklanki mleka, jajo> dodatkowo truskawki...miałam jeszcze resztkę kruszonki...zdecydowanie fajniejsze te z kruszonką były; łączymy składniki mokre z suchymi, mieszamy, dodajemy pokrojone truskawki, wylewamy do foremek, pieczemy ok 15-20 minut w piekarniku nagrzanym do 170'C)


 Dobrego dnia!

wtorek, 11 czerwca 2013

Rozkwiecone łąki

Już są...czerwcowe łąki, mieniące się kolorami kwiecia...urzekające zapachem... 
Po wczorajszym dniu pełnym słońca wieczorem przyszła znowu burza...tak pada i siąpi na przemian od rana... trochę łąki do domu przemyciłam, nazwy oczywiście nie znam, w rzeczywistości ich kolor jest bardziej różowy,  pachną słodko... a kwiaty bzu?? przerobione na syropek...to pierwsza tura dopiero...



 Udało mi się też wreszcie przerobić półeczkę...będę miała swoją póleczkę w kuchni na suszone zioła i kwiaty :)...dopiero jak ją zrobiłam stwierdziłam, że przesadziłam z tymi maczkami...za dużo tego...cóż... półka była pomalowana jakąś farbą olejną...kiedy nasi Tatusiowie nas odwiedzali, w międzyczasie prosiłam ich o zdrapanie tej warstwy...po odrapaniu z farby półka wyglądała tak:


Nie używałam żadnej szpachli, zostawiłam ją taką niedoskonałą, pomalowałam, bejcą i farbą akrylową, dodałam maczki, polakierowałam, teraz czekam na zawieszenie :)


Pochwalę się jeszcze przesyłką od dzwoneczka :) Kochana przepraszam, że tak późno publikuję zdjęcie, zawieruszyło się...a karteczka oczywiście w ramach wymianki "kartka na imieniny" u t-reni :)


 Ten cudowny miedziany komplecik dostałam od Oli, z którą spotkałyśmy się już jakiś czas temu...śliczny jest-prawda?? Delikatny...wiosenny...ach :)
Z naszyjnika robię sobie bransoletkę...czasami strasznie żałuję, że się jakoś tak uparłam, że nie noszę naszyjników! takie cuda robicie i podobają mi się strasznie, ale jakoś ich na sobie nie widzę :)


 Dobrze, że sezon już się zaczął...jest ktoś kto nie lubi truskawek??


POZDRAWIAM :)


poniedziałek, 10 czerwca 2013

różnorodnie...

Dziś kolejna odsłona TRT (Towarzystwo Różnorodnej Twórczości) zabawy organizowanej przez Wiolę :)
Tym razem "zestaw startowy" przysłała Diana:

  
całe mnóstwo inspirujących gadżetów...niestety nie wszystkie udało mi się wykorzystać ...

Z koraliczków i po dodaniu kilku moich powstały 2 pary kolczyków i letni naszyjnik ...


Następnie małe karteczki z użyciem zielonej kartki i różnych aplikacji (ptaszki i kwiatki)


A tu słonecznikowy zestaw filcowy... broszka, bransoleta i pierścionek (za bazę pod mini słonecznik posłużył guzik)...do tego zawieszka PSZCZOŁA, OSA ??? sama nie wiem, bo jak to ostatnio mój mężuś stwierdził: "powinnaś przejść przeszkolenie z zakresu poznawania i nazywania OWADÓW"...powiedział to, gdy musiał zlecieć z dachu, bo "paniki" narobiłam, że szerszeń wleciał do domu... po poszukiwaniach "szerszenia" trafiłam w łazience na TRZMIELA... a to takie biedne, ślamazarne tyle że WIELKIE coś... no i muszę się "przeszkolić" w tym zakresie... żeby nauka nie poszła w las ;) myślę, że zawieszka imituje jednak pszczółkę :) na zdjęciu jej tył, bo "mordka" nie bardzo wyszła, do poprawki pójdzie...


Z tego ślicznego filcu powstała też okładka na notesik, doszyłam guzik, koronkę i gumkę, żeby miec zapięcie notesu. Zrobiłam go, bo przypomniałam sobie czasy swojej podstawówki, kiedy w sprzedaży nie było "wypasionych" notesików i mama robiła notesy sama, zeszyt szedł wtedy pod nożyczki żeby nabrac odpowiedniego kształtu i potem trzeba go było ozdobic ...miałyście takie notesiki??


Resztki filcu wykorzystałam do podklejenia zawieszek-etykietek na słoiki... tutaj syropek z "mleczyka"


Zobaczcie też, co zrobiły: WIOLA, DIANA i PAULYNTOLYNA
Ostatnio też zmajstrowałam kolejne klocki... "owocowe" będą służyły Zosi do poznawania owoców lata :) te babeczkowe to raczej jako ozdoba :) 



Klocki chyba wpisują się w temat zabawy u Beatki, więc je zgłaszam...

Co prawda teraz sezon na truskawki, ale nim pokażę Wam co z truskawek powstało/powstaje polecam najpyszniejsze ciasto, czyli ciasto marchewkowe z serową polewą!! Szybkie, tanie, efektowne, lekkie i wilgotne zarazem...i przede wszystkim SMACZNE! :) 
Zosia tylko "mniam mniam" na nie mówiła:



 Do kawki w sam raz ...pozdrawiam i .....



piątek, 7 czerwca 2013

Literkowo

Witajcie... już drugi dzień bez deszczu...przyznam się szczerze, że uwielbiam DESZCZ, ale jak mogę siedzieć tylko w domu i sama i owinięta w koc, przytulona do kubka gorącej herbaty z cytryną i z książką w dłoni... tymczasem rzeczywistość zgoła inna, dlatego dziś bardziej się cieszę, że nie pada.
Na szczęście dbacie o urozmaicenie takich słotnych dni... u Asi zapisałam się na wymiankę LITERKOWĄ... początkowo pomysły, co zrobię kłębiły się w głowie, ale potem gdy przyszedł czas na tworzenie pustka...aż mnie oświeciło i zaliterkowałam się na dobre... Ja otrzymałam prezencik od janis...cudeńka tworzy...zostaliśmy z dzieciaczkami obdarowani ślicznymi albumikami, ja dostałam adresownik (przy dłuższej chwili wolnego czasu WRESZCIE zapiszę sobie adresy...zdaję sobie sprawę, że moja Przyjaciółka, która to czyta zaśmiewa się do bólu, bo mnie zna i wie, że i tak pewnie tego nie zrobię i dalej tuż przed wysłaniem czegoś będę prosiła Was o adresy ;p )...ale dosyć słów...miłego oglądania:





Dzięki Kochana...bardzo się nam podoba wszystko!! :)

Moją parką była sama organizatorka zabawy, dla Asi powstały takie oto przedmioty...












Przesyłka dotarła i z tego, co mi Asia pisała, każdy przedmiot znalazł już swoje zastosowanie. Asia ma córcię Zosię i dla niej literkowa zawieszka i klocek :) Klocek widoczny na ostatnim zdjęciu oczywiście STĄD zakupiony, jestem w trakcie kończenia podobnych dla moich dzieciaczków :)

 Dziękuję Asiu za fajną zabawę, nadal uważam, że wymianki są bardzo motywujące i inspirujące do działania. Nawet kiedy bardzo się nie chce, albo nie ma czasu, to wtedy to taki dodatkowy KOP, żeby jednak się zechciało! i żeby znaleźć CZAS :)


A jak się już "zaliterkowałam" to powstały (i jeszcze powstają)  inne zawieszki dla dzieciaczków znajomych:




  


Pozdrawiam Was ciepło!