Przez krótką chwilę...

wtorek, 11 lutego 2014

recyklingowe zabawki

...czyli co robi matka gdy ma w domu posprzątane, obiad z dnia poprzedniego a dzieci śpią?
Jak to co? Niespodziankę dla dziecka ;)
Zbierałam i zbierałam rolki po papierze toaletowym z myślą o cudnych podkładkach czy zawieszkach do okna...cierpliwości i czasu starczyło na zrobienie RECYKLINGOWEJ zabawki dla dwulatki :)




Dla mnie z założenia miały to być kręgle, które można burzyć piłeczką (kiedy pokazałam Zosi o co mi chodzi protest z jej strony był bardzo stanowczy...zatem piłka poszła w zapomnienie) Zosia ma co do nich inne zdanie...ustawia zwierzaki w rzędzie i każde nazywa i tuli...nie sądziłam, że jej reakcja na "takie coś" będzie aż tak pozytywna! Bardzo mnie to ucieszyło, bo oznacza to więcej tego typu tworów ode mnie dla niej.



Te zwierzaki- w sumie 10 sztuk zrobiłam w ciągu 40 minut...
Do ich zrobienia potrzebne są:
ROLKI po papierze toaletowym (u mnie 10)
filc-różne kolory
nożyczki
klej magik
kredki/flamastry
10 wyciętych kartonowych kółek (na główki)
Filc docinamy na wymiar rolek, przyklejamy klejem, następnie zostawiamy do przeschnięcia a w tym czasie pracujemy nad wizerunkiem "buziek"...dopiero później wpadłam na pomysł, że głowy zwierzątek mogłam sobie wydrukować ;) byłyby bardziej realistyczne...na szczęście moje dziecię rozpoznało co "matka miała na myśli malując te szkarady" ;p najwyraźniej wyobraźnię odziedziczy po mnie 

Zabawki recyklingowe powstały jako inspiracja do naszego nowego wyzwania na blogu Klub Twórczych Mam"Zrobione z Mamą-RECYKLING"


Zachęcam Was do zrobienia czegoś recyklingowego dla Waszych maluchów i wzięcia udziału w naszej zabawie.
POZDRAWIAM...niemalże wiosennie 

20 komentarzy:

  1. Pomysł jest rewelacyjny i nawet ja wiem "co matka miała na myśli", a po mnce córci widać, ze nowa zabawka bardzo sie podoba :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję pomysłu! Cudne te zwierzaki:) A Zosia jest już taka duża, to i ma własne zdanie, zacznij się do tego przyzwyczajać hehe
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny pomysł :) I Zosia zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł świetny :) Pewnie niedługo go zrealizuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tworcza mama!super pomysl. Ja lubie takie rzeczy robic z dziecmi. duzo zabawy i nie zawsze ciekawy rezultat ale przynajmniej czas spedzony razem. Pewnie wykorzystam!Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczny pomysł, sama bym zagrała w tak wspaniałe kręgle!
    Buziaki dla pięknej Zosi!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też zgadłam 9 na 10 :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała robota Justynko ! To ja też się zapisuję na partyjkę :))
    dobrego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Justynko Ty to masz pomyślunek!!!! Świetnie wyszło....
    A co do fartuszków to jak tylko wyjdę z pasteli to wejdę w czerwienie i uszyję dla Was dziewczynki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. My nie wiemy co to za pomarańczowe zwierzatko ale córcia powiedziała bez zająknięcia, że to żyrafa... a niebieska to myszka... z resztą zwierzaków poszło łatwo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ostatnio też grałam z Em w kręgle. cieszyła się jak szalona.
    kupiłam jej na Zajączka takie drewniane kręgle- wróżki, ale wtedy szału nie było. teraz wręcz przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Można też takimi figurkami pobawić się w teatrzyk !

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna niespodzianka. Dzieci potrafią się cieszyć takimi zwierzaczkami i doceniają wkład mamy:)

    OdpowiedzUsuń
  14. No mamuśka ... dałaś czadu !!!
    Cudne zwierzaki - świetny pomysł !
    Jak nie wiele potrzeba, żeby uradować serce dziecka :)))) Brawo !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fajne Ci te zwierzaki wyszły, wcale się nie dziwię że córcia nie chciała w nie rzucac piłką :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł rewelacja, a wykonanie jeszcze lepsze. Szkoda, że znając mojego małego Psuja, po 3 min. byłyby w kawałkach. No..w końcu sama o sobie mówi "Drań":)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie tak! W wolnym czasie mama robi coś dla dziecka :))) Świetne stworki! U nas też powstają rolkowe zwierzaki, tyle że tata się za nie wziął :) A jakoś nie zdażyłam ich jeszcze obficić i pokazać, ale muszę, bo całkiem fajnie im wyszły :)

    OdpowiedzUsuń