Przez krótką chwilę...

wtorek, 23 września 2014

w jesienno-szkolnym klimacie

Jesień. 
Już jest.
Na razie wietrzna, deszczowa i zimna...
Pamiętam, że jako dzieciak wyczekiwałam po wakacjach powrotu do szkoły. Nawet jeśli ostatni dzień sierpnia był cudownie słoneczny, pierwszy dzień szkoły zawsze kojarzył mi się z deszczem ;) 
Do szkoły już dawno nie chodzę, a moje dzieci  dopiero przed ;) ale skusiło mnie sympatyczne wyzwanie w Szufladzie "Jesienią do szkoły" (więcej informacji TU)
Powstał komplet przyborników na biurko dla uczniaka, z motywem gałązki bzu czarnego, w towarzystwie koloru granatowego, który bardzo szkolnie mi się kojarzy (fartuszki, czy tarcza szkolna). A owoce bzu? Jesienny czas to okres przeziębień...a syrop z owoców bzu w magiczny sposób potrafi pomóc nam w zwalczeniu przeziębienia (przepis oraz więcej informacji na temat właściwości bzu czarnego TUTAJ )




Powyższy komplecik zgłaszam do wyzwania w Szufladzie "Jesienią do szkoły" 


Właściwości soku właśnie testujemy. Sam sok z bzu ma dość mdły smak, dzieciakom i sobie zwykle robię mieszankę soku z malin i bzu...maliny przecież też od wieków nam w przeziębieniach pomagają :) a do tego w przyjemny sposób podnoszą walory smakowe tejże mieszanki :) 

W klimacie szkolnym powstały jeszcze inne przedmioty. 
Komplecik dla dziewczynki, który wkrótce zostanie wystawiony na aukcji, z której dochód zostanie przekazany na Julkę.



A dla mojej Zosi powstał piórnik...z motywem biedronki ;)



Moja Zosia jeszcze nie jest  nawet przedszkolakiem, ale zacięcie artystyczne to ma!!!...haha zupełnie nie wiem po kim jej się te oczka tak świecą gdy zobaczy plastelinę, albo farbki...a o połączeniu kredek, 5cio minutowego spuszczenia jej z oka i pomalowanych ścianach nie wspomnę ;) (mój Mężuś miał kiedyś w swoim pokoju wymalowaną-przez niego- mapę świata z pozaznacznymi miejscami wydobycia głównych surowców mineralnych)
Ostatnio brałyśmy udział w zabawie polegającej na stworzeniu pracy artystycznej w temacie "Wakacje marzeń"...Zosia jeszcze nie bardzo "trybi" że wakacje, że marzenia ;) za to jak jej pokazałam plastelinę, masę solną do pomalowania i wspólnie zabrałyśmy się do pracy twórczej, wyszło nam takie coś:





Ślimaki to jej dzieło i ten plastelinowy i pomalowane z masy solnej (masę solną zwijała przy mojej pomocy), nawet róże (ja tylko robiłam jej kuleczki, a ona nauczyła się robić ruloniki a'la różyczki) i te kuleczkowe kwiatuszki sama robiła :) Tak się nam kojarzyły nasze wakacje, była woda, było mnóstwo spacerów po łące, zbieranie roślin wszelakich i oczywiście obserwacja malusich żyjątek. A dziś przyszła do nas nagroda, bo powyższa praca jako jedna z 3 została wyróżniona :) 
DZIĘKUJEMY bardzo :)



 A na zakończenie pierwsze jesienne migawki:



I poczęstujcie się ciasteczkami ("pieguski" z  żurawiną i ciastka owsiane z siemieniem lnianym...ostatni nasz hit, który się nie nudzi)


POZDRAWIAM

15 komentarzy:

  1. Zawsze jakieś fajne wypieki u Ciebie.. no i jesień. Jesień pełną gębą :) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas tez bardzo jesiennie. Sliczne plastelinowe dekoracje. Twoja Zosia zdolna !!!!
    Ciasteczka mhmmmmm...Wygladaja smacznie !!!
    Pozdrawiam serdecznie
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ pięknie jesiennie u was

    OdpowiedzUsuń
  4. Narobiłas pięknych prac , przetworow , ciasteczek, gratuluję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. otworzyłam paczkę, zrobiłam to dopiero wczoraj popołudniu, bo najpierw chciałam skończyć prezenty na wymiankę, bo bałam się, że jak dostanę w swoje ręce książki, wszystko pójdzie na boczny tor:) wszystko cudne dzięki, a fanty już dzisiaj znajdą się na licytacji :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzieje się u Was... Jak zawsze przepięknie. Komplet wyzwaniowy super, widzę, że w końcu upolowałaś serwetki z czarnym bzem:) Aleście się świetnie bawiły! Gratulacje dla Zosieńki. Na widok ciastek ślinka sama leci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję nagrody! Praca na nią zasłużyła na 100%
    Twoje decu-cuda jak zwykle super :)

    OdpowiedzUsuń
  8. prześliczne te szkolne kompleciki:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  9. haha, jak Zosia kredki od razu dorwała :)
    piękna praca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ejjj taka praca to pierwsze miejsce powinna mieć!!!
    Zosia artystka, jeszcze chwila i mamę mistrza przerośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zosia ma prawdziwy talent!!! jak na swój wiek to świetnie radzi sobie z plasteliną! gratuluję wyróżnienia:) Ciasteczko by się zjadło, ale chyba pora pomyśleć o diecie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow! :) Piękne prace, zarówno deku jak i ta plastelinowa - super.
    Gratuluję wyróżnienia, nagrody na pewno Zosię cieszą :)
    Dziękuję za udział w moim wyzwaniu w Szufladzie.
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoje prace, jak zawsze są piękne i dopracowane. Podziwiam Zosię za zdolności. Lilce też dałam plastelinę do zabawy, ale puki co to tylko odrywała po kawałku, przyklejała na kartkę papieru i mówiła, że robi kropki.
    Gratuluję wygranej Twojej, Małej Artystce. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piórnik w biedronki taki plastusiowy :) Przecież Plastuś w takim mieszkał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Justyś... temat szkolny zawsze na topie gdy ma się małe dzieciaczki...
    ale zdolną masz córcię... tym razem buźka dla niej za piękne prace...
    o... ! hihi

    OdpowiedzUsuń