Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 20 października 2014

dyń dyń

"Nie dyń TYLKO dynia"...poucza półtoraroczniaka starsza siostra ;) 
Bo sytuacja taka - Idziemy przez targ, wszędzie wkoło dynie...Piękne są. Niektóre okazałe jak banie inne malusie-dekoracyjne, Antoś wskazuje palcem i woła "dyń, dyń" Zosia go oczywiście poprawia z pedagogicznym wręcz talentem ;p a matka lata między jednym a drugim stoiskiem wyłapując dyńki :)




Nie wiem co to za odmiana, ta o zielonej skórce...miąższ słodkawy...zupa słaba z niej wyszła...za to mus dynia-jabłko-cynamon-imbir SUPER. To chyba taki rodzaj do wykorzystania dyni na słodko. Dla tych, co mają ochotę podziałać jeszcze w kuchni, wszak sezon dyniowo-jabłkowy trwa w najlepsze, odsyłam do oryginalnego przepisu, bo moje to zwykle takie jednak "na oko" ;p "na smak" i tak np więcej w tym dżemie u mnie jabłek niż dyni, a drugą porcję miałam bez cytrusów i imbiru za to z dużą ilością cynamonu, bo lubimy wszyscy :) Jest ktoś chętny na słoiczek takiego dżemu ode mnie?
Szydełkowe dynie od Wioli, dziękuję. Uroczo wyglądały sobie w koszyku z orzechami i pigwami i innymi takimi ;)...wyglądały, bo teraz u dzieciaków w pokoju, w ich "kuchni" rządzą ;)

Zainspirowana kolorami dyniek zmajstrowałam dziś taki komplecik...delikatny, jesienny...




Kolejne eksperymenty z dynią to racuchy. Z panią na targu wymieniłyśmy się pomysłami, co z dyni robimy. No i się okazało, że racuszków na słodko to ja jeszcze nie robiłam. Dziś były na obiad. Pyszne są. Starałam się uchwycić proporcje z jakich robiłam.

Racuchy z dyni:
1 średnia dynia, u mnie Hokkaido (po obraniu, wypestkowaniu i starciu na grubych oczkach jakieś 3 szklanki - startej na grubych oczkach tarki - dyni)
5 jajek (białka ubić na sztywną pianę, żółtka utrzeć z cukrem jak kogel-mogel)
4 płaskie łyżki drobnego cukru
cynamon, cukier waniliowy do smaku
4-5 łyżek mąki
olej i masło do smażenia

Do startej dyni dodałam utarte żółtka, wymieszałam, następnie pianę i mąkę i cynamon i cukier :)
Na rozgrzaną patelnię wlewałam odrobinę oleju i troszkę masła, racuszki smażyłam do zrumienienia.
Po każdym zesmażeniu porcji racuszków, patelnię wycierałam papierowym ręcznikiem, bo masło szybko się przypala.
Posypałam cukrem pudrem i podałam z sosem (zwykła kwaśna śmietana lub jogurt naturalny z cukrem pudrem i cynamonem)
Smacznego.



Kupiłam też ostatnio małą dynię piżmową, skroiłam do niej kawał Hokkaido, dolałam wody, dodałam gałązkę lubczyku, domową vegetę, masło, wszystko ugotowałam do miękkości dyni, zblendowałam... wkruszyłam odrobinę sera pleśniowego typu Gorgonzola :) zwykle dyniowe zupy lubię doprawić na ostro: czosnkiem i papryczką...tym razem jednak kremowy, aksamitny smak tych kilku składników był wystarczający :)



I jeszcze jedna propozycja dyniowa. Dynia z gałką muszkatołową. Inspiracja stąd.
3 rodzaje dyni podgotowałam lekko w wodzie, odcedziłam, skropiłam oliwą, doprawiłam solą i gałką. Świetnie się skomponowała z drobiowym mięsem.
Ta jasna dynia to jakaś odmiana makaronowa, urosła mi taka :) takie to małe niepozorne...a jednak.



POZDRAWIAM ciepło!




8 komentarzy:

  1. ciekawie wygląda dynia ta zielona - nie miałam takiej; ja osobiście z dyni i cytrusów robię dżem - pycha , robię też dynię krojoną w kostkę w zalewie octowej

    OdpowiedzUsuń
  2. No pojadłabym tych pyszności... U mnie lubią tylko marynowaną dynię, a ja chciałabym w innej postaci :) Dyniowy komplecik to chyba chce być mój:) Sama nie wiem czy bardziej podoba mi się ten, czy kolorowy z poprzedniego posta... Oba są superaśne:) Odpisałam Ci u mnie, ale nie wiem czy czytałaś. Od razu jak zrobiłam tę haftowaną bransoletę przyszłaś mi na myśl i oczywiście brązy... To chyba ten len sprawił, że pomyślałam o Tobie, bo to Twoje klimaty :) Czekaj więc kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  3. placuchy muszę zrobić... obowiązkowo...
    Justyś... jak zwał tak zwał... ważne , że wiedzą jak dynia wygląda... hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam dania z dyni , są przepyszne pozdrawiam Anulka

    OdpowiedzUsuń
  5. Biżutki są piękne - takie jak woal delikatne , cudowne ........

    OdpowiedzUsuń
  6. mniam! czas kupić dynię, póki jeszcze są! u nas zwykle na ostro, ale na słodko też coś muszę zrobić, może te racuchy właśnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak naprawdę to nigdy nie jadłam dań z dyni. Zaszalałaś z tymi dyniowymi daniami dobrze, że masz amatorów. U mnie to raczej nikt by tego nie jadł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Mniam mniam...same pyszności...

    OdpowiedzUsuń