Przez krótką chwilę...

środa, 26 listopada 2014

coraz bliżej święta...a ja jesień czuję wciąż!

Nie dla mnie kolędy w marketach, bogato strojone choinki...to znaczy LUBIĘ bardzo ten klimat...ALE jeszcze NIE TERAZ...jeszcze chociaż tydzień nacieszę się jesienią a potem ruszę z kopyta...to znaczy działam pomału i systematycznie...ale atmosfera jeszcze nieświąteczna ;) (nawet szyję...ale ciii)
Wczorajszy pierwszy śnieg za krótko poleżał ;) nie przywołał we mnie tego "dzyń dzyń dzyń...coraz bliżej święta ;)"...zniknął...nie ma...poczekam...






W wyniku porządkowania lodówki ;) powstało ciasto drożdżowe i drożdżówki...kilka słoików dżemów na wykończeniu po zmieszaniu zyskało nowe oblicze :) SMACZNE oblicze...i takie "jesienne" jeszcze...
A niedawno poczyniłam jeszcze takie COŚ :) dla bliskich znajomych...
NICIARKA (to z której nie do końca jestem zadowolona, bo nie tak ją sobie wyobrażałam, oj...ale wyobrażenia często a nawet częściej odbiegają od końcowych efektów) powędrowała do Diany (zdjęcia pożyczone od Niej)




I jeszcze kolczyki...te powędrowały do Wioli:


a dla Jej córeczki zrobiłam tort urodzinowy, przygotowałyśmy też wspólnie ozdoby na jej imprezę urodzinową i laurki-podziękowania dla gości...wszystko z motywem serduszek na życzenie jubilatki...na torcie może tego nie widać, ale cały jest udekorowany mikro-cukrowymi serduszkami...(zdjęcia od Wioli)

 



Pozdrawiam!!

14 komentarzy:

  1. u mnie śnieg leży więc... słyszę w uszach - dzyń-dzyń... hihi
    ładne prace Tynko i torcik ciekawy !

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas śniegu nie ma i na razie się z tego cieszę, bo niezłą przeprawę będę miała do przedszkola z Adamem i małą w wózku:) korzystając z Twojego pomysły chyba porobię z Adasiem karteczki dla Staszaków z Niegowa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niciarka świetna. Z doświadczenia wiem, że lepiej sobie za dużo nie rysować w wyobraźni, bo gdy potem już wykonam to tak fajnie jak w mojej głowie to nie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  4. u nas śniegu brak ale ważne żeby na święta był:) dziękujemy za torcik pyszny był, kolczyki super się noszą, zresztą i niciarka cudnie wygląda i reszta aprtycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, jak ja już się nie mogę doczekać śniegu i prawdziwej zimy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znęcasz się nade mną... Okrutnie... Niciarka...Na którą od dzieciństwa jestem chora... I ciągle mam inne wydatki...Wyszła Ci bardzo fajnie! Diana szczęściara :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U Ciebie to ja lato w wazonie widzę a nie jesień. Niciarka ladna !Wpadłabym na to ciasto i kawę do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niciarka mi sie bardzo podoba. A moge sobie wyobrazic jak drozdzowki pachna i smakuja, mhmmmm.....
    Pozdrawiam
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna niciarka.Super a co do jesieni,to u nas jeszcze pewnie długo będzie.Szaro,buro,mokro.Moja córka studiuje w Olsztynie i mówi,że tam już jest śneig:)A o świętach też jakoś jeszcze nie myślę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. U Ciebie Justynko jak zawsze słodko :) Piękne fotki :) piękne prezenty rozesłałaś, ja też jestem szczęściarą, która cudeńka od Ciebie dostała :) Ściskam mocno :)


    Ja wczoraj poczułam magię ŚWIĄT :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajna ta niciarka. Ja sobie nie radzę z tak dużymi elemenami...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też bardzo lubię okres przedświąteczny i tą całą atmosferę ale tak jak Ty uważam, że to wszystko zaczyna się ciut za szybko ...

    Przygotowałaś super prezenty :).

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Twoja doba jak zwykle dłuższa niż u innych, a przynajmniej u mnie:) śliczności przygotowałaś, a drożdżówki wyglądają przepysznie:)

      Usuń