Przez krótką chwilę...

piątek, 28 marca 2014

w groszki, paski a może w alpejską krateczkę?

Witajcie...moje maluchy wiosnę na dobre poczuły...coraz bardziej absorbująca dwójka, w ciągu dnia odpoczywająca raczej w łóżeczku aniżeli drzemiąca ;) ogranicza moje zapędy do mej radosnej twórczości ;)
Dlatego pomimo, że WIOSNA ja zwalniam...przynajmniej robótkowo...o świętach nawet nie wspomnę...w dalekim lesie jestem!
Ale za to świetnie się bawimy z córcią...podziela moją miłość do plasteliny...tak tak...moja dwulatka przeszła śmiało z miękkiej i bardzo plastycznej ciastoliny na trudniejszą w obróbce plastelinę...podoba się jej :) i to bardzo...z rana od razu leci do swojego stolika i ochoczo woła "pastelinia"...matka i córka siada i lepimy,uczymy się (Zosia wałkuje i roluje w swoich małych rączkach)...wszystkiemu ze wzrokiem godnym politowania dla nas przygląda się Antoś ;) zatem jest wesoło ;p 



Ostatnio np. obkleiłyśmy plasteliną słoiczki po deserkach Antosia i powstały sympatyczne wazoniki na nasze bukieciki wiosenne...
Mały nie narzeka,  że siostra i mama się oddają "pasji", jego ostatnio ulubioną zabawką jest każdy przedmiot który można otwierać, coś na niego nałożyć, coś do niego włożyć etc. dlatego przypadł mu do gustu chustecznik, który wykonałam z myślą o inspiracji na nowe wyzwania w Klubie Twórczych Mam



A to zachciankowa realizacja pomysłu, którego inspiracją był TEN PRZEPIS ( u mnie czekoladowe ciasto, masa z serka homogenizowanego i śmietanki z dodatkiem pokrojonych brzoskwiń z puszki i cappuccino do smaku, a ponieważ bałam się za bardzo wodnistej masy dodałam też nieco żelatyny)) też pasiasty zatem niech i ta słodkość będzie dla Was inspiracją :)


Powyższe prace, zarówno nasze wspólnie zrobione wazoniki (w groszki i paseczki) jak i chustecznik to inspiracje w wyzwaniu w Klubie Twórczych Mam "W tym deseniu..."


Chustecznik zwłaszcza ta strona w krateczkę to nadinterpretacja innego tematu w KTM...temat bardzo ciekawy ALPEJSKI STYL LUDOWY zerknijcie...a jaka cudna NAGRODA! Aż żałuję, że nie mogę wziąć udziału w zabawie jako uczestniczka, hihi :) ale może Wy skorzystacie?


 A na zakończenie jeszcze kilka WIOSENNYCH już migawek :)








Ostatnio też co nieco wygrałam między innymi u Uli i dotarły też do mnie (już dawno) paczuszki od Gosi i Asi, ich zawartości Wam jeszcze nie pokazalam, ale już wkrótce wszystko nadrobię :)
POZDRAWIAM

wtorek, 25 marca 2014

łąki ukwiecone...

Pomału wiosna nabiera rozpędu...
Łąki faktycznie ukwieciły się nam...FIOŁKAMI...
Oto one...




Inne kwiaty to te zrobione przez moją Zosię...
Makaronowa łąka...Zosia przyklejała kwiatuszki


I recyklingowa łąka...
Rolki po papierze, farba i kolorowy papier-tekturka, klej i wiosenna dekoracja gotowa. Użyłyśmy kolorowej dwustronnej tekturki po jakimś opakowaniu więc mamy 2 opcje kolorków kwiatków :)






To kolejne inspiracje do naszego wyzwania TU...zapraszam do udziału w zabawie :)
Mamy jeszcze kilka pomysłów :

Kwiatów też wszelakich nie brakuje w domu...słoneczniki wydziergane przez Jolę zdobią okno...





Słonecznikowa serweta od Gosi wisi jako "obrazek"

Dziękuję Wam :)

Pozdrawiam wiosennie :)

poniedziałek, 24 marca 2014

urodzinowe inspiracje-ciuchcia

Roczek za nami :)
miałam nadzieję, że uda mi się wykonać więcej "ciuchciowych"  rzeczy kulinarnych oraz dekoracyjnych...
O ile "tematem przewodnim" roczku córeczki była BIEDRONKA o tyle na roczek synka postawiłam na CIUCHCIĘ :) zrobiłam zaproszenia z motywem lokomotywy z wagonikami, tort też miał przypominać tenże środek lokomocji...w dniu urodzin powstał malusi torcik a na rodzinną imprezę kilka dni później ciuchcia przybrała nieco większe rozmiary :)






Jak urodziny to i prezenty...
Blogowe Ciocie jak zawsze pamiętały :)

od Gosi

od KasiN

od Asi B

A oto sam jubilat, który wiosnę poczuł :)


Ps. Oczywiście bez "przygód" się nie obyło...sernik zrobiłam inny niż zwykle...chyba do tamtego się za bardzo przyzwyczaiłam i ten mi nie smakował...okruchy z ciast jakie szykowałam, żeby bajaderki zrobić, mój mężuś pieskom dał, bo sądził, że to dla nich naszykowałam ;) a masa karpatkowa, która zwykle przecież taka pyszna wychodzi i miałam zamiar ją do przełożenia tortu użyć nie wyszła...grudki masła jak nigdy ... (a dzień wcześniej karpatkę robiłam i wszystko OK) hehe
Nie wiem czym takie potknięcia są spowodowane? Może człowiek się za bardzo stara i to dlatego?
U Was jak to wygląda?

Pozdrawiam ciepło...
Niby już wiosna, ale od 2 dni chyba zapomniała o nas ;)

piątek, 21 marca 2014

człowiek uczy się przez całe swoje życie...

Po raz kolejny dowiedziałam się czegoś, czego normalnie bym nie przypuszczała...
Czy wiecie, że między innymi krateczka to charakterystyczny wzór dla alpejskiego stylu ludowego? 
Ja się dowiedziałam niedawno, kiedy Ela zaproponowała nam w Klubie Twórczych Mam nowy temat wyzwania właśnie pod tym tytułem "Alpejski styl ludowy"...Oczywiście do wyzwania bardzo serdecznie zapraszam...

Więcej o zasadach, a także o fantastycznej nagrodzie dla zwycięzcy dowiecie się TUTAJ...

ja nie przygotowałam nawet jakiejś osobnej pracy inspiracyjnej na ten temat, bo jak się rozejrzałam po kuchni to się okazało, że mnóstwo tam czerwono-białej krateczki wpisującej się w klimat wyzwania...







Zachęcam Was do udziału w zabawach organizowanych w Klubie Twórczych Mam :)
Pozdrawiam ciepło!

środa, 19 marca 2014

łąka

Wiosna walczy z końcówką zimy...u nas naprzemiennie wiatr, śnieg z deszczem i słońce co chwila też zagląda ;)...prawdziwie marcowa pogoda...
Mam nadzieję, że taka pogoda nie zniechęci Was i weźmiecie udział w wyzwaniu jakie dla Was przygotowałam w Klubie Twórczych Mam pt "Łąka" więcej informacji o zasadach i nagrodach TU
Oto moje inspiracje...pierwszy bukiecik:


I makowy komplecik...sekretarzyk i przybornik na długopisy oraz komódka, która u mnie służy za herbaciarkę :)


A tu inspiracja mojej Zosi...łąka pełna plastelinowych kwiatków:
(zrobiłam jej plastelinowe kuleczki i wyrysowałam kwiatki a ona wyklejała...zabawa super :) )



Zapraszam Was do wspólnej zabawy...
pozdrawiam

sobota, 8 marca 2014

być kobietą...

Ten dzień "przypomnienia" pozwala się zatrzymać i zastanowić nad tym "o co chodzi w byciu kobietą?"
Wiem jedno...że wciąż nie wiem nic...
Macie jakieś najbardziej trafne definicje "kobiety"? 

;) do mnie się niedawno przyplątało i nie chce odczepić motto przyjaciółki jakie ustawiła w opisie gg "Kobiety chcą tylko jednego....WSZYSTKIEGO" Według mnie wiele w tym racji.
I tak co roku to samo, skrzynka w telefonie zapchana od smsów...od przyjaciół-mężczyzn,od brata, od znajomych kobiet-które wiedzą, co lubimy... faceci z klasą czyli Tata i Dziadziuś dzwonią :) synek się przytula...
A na spacerze z dzieciakami ułamałam kilka gałązek bazi...




 A Mężuś? Haha...Mężuś mnie kiedyś "posłuchał" i wziął sobie chyba głęboko do serca moje słowa, żeby mi nie kupować kwiatów...a potem chodzę zła jak osa kiedy takiego "świeżego badylka" nie dostanę? 
No normalna to ja nie jestem, nie? Ale Wy-kobiety rozumiecie mnie, prawda? 
Tak czy siak, wieczorem dotarło do mnie, że nie mam się o co "wściekać"...przecież nie mam powodów...nie ten kwiatek się liczy (w lecie będzie mi polne zbierał...ale jak z pola znowu przyniesie chabra po "kłótni" i powie, że to "oset dla osta" to umrę ze śmiechu) nie prezenty (chociaż po ulubione pierniczki wyskoczył)...ale gesty i nasza codzienność...


...i wiem, że te dłonie, które nie boją się pracy, które potrafią czule objąć gdy trzeba, które są też dłońmi artysty (chociaż wielkiego niedowiarka)...a dziś po południu dłonie trzymające kubek kawy na dachu to najlepszy prezent...większy niż sobie nawet mogłam wymarzyć :) bo jak być kobietą to tylko przy swoim mężczyźnie :)