Przez krótką chwilę...

sobota, 26 grudnia 2015

Świąteczny czas

Witajcie...
Cały rok czekamy na ten okres...
Nic dziwnego...jest w nich magia...
Na ten świąteczny czas wszystkieni się go co dobre...serdeczności, ludzkiej życzliwości...niezapomnianych chwil w gronie najbliższych :)
Radości i uśmiechu co dnia!


Pozdrawiam 





wtorek, 15 grudnia 2015

cuda-wianki czyli...

Przymierzam się do Świąt :) Majstruję, dłubię przy dekoracjach pierwszych ...wiankowych, rozetowych  :)




Poza tym kartkując zeszyt z przepisami Mamy wpadłam na recepturę na ukochane swoje ciasto z dzieciństwa... czyli... murzynek z przepisu mojej Mamy...w zasadzie to nie wiem, czemu tak rzadko go robię, a to jedno z tych najlepszych i bajecznie prostych w wykonaniu ciast!



Ostatnie tchnienie jesieni na talerzu chociaż ;)...pieczone buraki, pomidory...cebulka, prażone ziarna słonecznika, natka pietruszki...wszystko skropione oliwą z dodatkiem octu balsamicznego :) Polecam...


POZDRAWIAM

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Karteczki świąteczne

Witajcie...
Lubicie w tym magicznym okresie świątecznym otrzymywać od bliskich i znajomych kartki z życzeniami? 
To według mnie jedna z najmilszych tradycji... że się o kimś serdecznie myśli, że się pamięta, to naprawdę miłe. Kartki możemy kupić, możemy się także zaopatrzyć w piękne scrapowe cuda naszych znajomych rękodzielniczek, możemy też znacznie prostsze, ale wciąż zrobione z sercem i od serca karteczki zrobić sami :) Ja nie tak całkiem sama, bo pomocnicy zawsze się znajdą :) 
Któregoś dnia usiedliśmy razem przy stole, przygotowałam wszystko co trzeba, mąż wyciął bazy kartek, ja powycinałam grafiki komputerowe, napisy, zrobiłam gwiazdeczki z dziurkacza dekoracyjnego...a potem już tylko co komu w duszy grało...i tak się karteczki "zrobiły"










W tym roku zaczynalismy z przygotowaniami wyjątkowo wcześnie...nauczeni doświadczeniem z poprzednich "sezonów" ;)...aby wprowadzić się w klimat świąteczny w domu zapachniało pierniczkami, które w naszej rodzinie każdy lubi...najbardziej takie bez lukrów i posypek :) :)




Na te lukrowane, bogato zdobione jako prezenciki dla bliskich i przyjaciół przyjdzie jeszcze czas :)
Pozdrawiam!

czwartek, 3 grudnia 2015

Adwent...cudowny czas oczekiwania

Rozpoczął się i trwa...czas na który czeka się cały rok :)
ADWENT!...oczekiwanie...
Wiele spośród tradycji jakie wprowadziliśmy i wciąż wprowadzamy z Mężusiem do naszego domu nie były praktykowane w domach rodzinnych...ale...to przecież MY tworzymy tradycję...
Idea wieńca adwentowego spodobała mi się od momentu kiedy - nie tyle że naooglądałam się cudów na początku blogowania, choć to też ;) bo człowiek wzrokowcem jest - co - zgłębiłam jego symbolikę.
Hanna Szymanderska w książce pt. "Polskie tradycje świąteczne" o symbolice 4 świec w wieńcu adwentowym zapalanych w każdą kolejną niedzielę adwentu pisze tak:

"Pierwszą świecę zapala się w pierwszą niedzielę adwentu, symbolizuje WYBACZENIE przez Boga Adamowi i Ewie, druga jest symbolem WIARY patriarchów w dar Ziemi Obiecanej, trzecia to RADOŚĆ Dawida, świętującego przymierze, w czwartą niedzielę palą się już wszystkie świece i ta ostatnia jest symbolem nauczania proroków zapowiadających przyjście POKOJU i SPRAWIEDLIWOŚCI; tak więc w każdą niedzielę przybywa świec, a to oznacza, ze czas WYBACZENIA i POJEDNANIA się przybliża, by potem, przy wigilijnym stole nikt nie był samotny"
Apropos samotności... w internecie pojawiły się niesamowicie ujmujące filmy poruszające ten problem. Samotnym można być nawet wśród ludzi...pamiętajmy o tym...
Kiedy oczy Wam wyschną...na końcu posta kilka podpowiedzi, co możemy w tym czasie zrobić, żeby ktoś w tym czasie (i nie tylko w tym czasie ;) ) poczuł się wyjątkowo!

Połowę listopada spędziliśmy w moim domu rodzinnym. Udało mi się dzięki temu zrobić kilka adwentowo-świątecznych dekoracji do domu dla Rodziców, Dziadziusia :)

Adwentowy wieniec, który tam przygotowałam prezentuje się tak:





Zosia z Antosiem zrobili także swoje malutkie stroiki...słoik wypełniony plasteliną, w którą powtykałam gałązki iglaków i dałam dzieciakom elementy florystyczne do ozdobienia...



A nasz domowy wieniec w tym roku wygląda tak:



Czas adwentu to taki magiczny czas, kiedy jesteśmy bardziej wyczuleni na potrzeby innych ludzi...

Jeśli chcielibyście wspomóc w jakiś sposób potrzebujących, niedawno pojawiło się na fb wydarzenie stworzone przez naszą wspólną blogową znajomą Tereskę (klik)...kobieta o złotym sercu, która i tym razem nie pozostaje obojętna wobec cierpienia i niesprawiedliwości...to co? Wchodzicie w to?
Informacje na temat akcji pomocowej TU <KLIK>

Ponadto ruszyła, ba...trwa Akcja ROBÓTKA 2015 <KLIK>...działacie w tym roku także?
Moje dzieciaczki produkują ze mną karteczki, żeby choć jedna Rodzinka od nas dostała pakiecik hand-made kartek z życzeniami :)

A jeśli magia pomagania tkwi w Was cały czas i nie macie pojęcia jak spożytkować tą energię, która w Was tkwi...a przypadkiem jesteście z Krakowa lub okolic...zajrzyjcie TU <klik>...tam magia trwa dzień w dzień... :)

Pozdrawiam Was ciepło!



środa, 2 grudnia 2015

od serca :)

Ikona...słowo, nie tylko obraz...
Ta moja, pierwsza od A-do-Z  ikoną się zwać nie powinna...raczej obrazek "ikonopodobny"...bowiem nie trzymałam się wszystkich zasad...wiadomo...nawet niektórych materiałów potrzebnych do wykonania ikony nie posiadam...ale i tak się starałam, choć nierówności, niedoskonałości pełno, to bardzo spersonalizowany i od serca podarunek dla mojego pierwszego Chrześniaka :)




Moją "ikonę" zgłaszam do wyzwania TU<KLIK>

Poza tym niby już adwent :) jeden z najcudowniejszych okresów w roku...a u mnie korzenne przyprawy, otarte skórki z cytrusów pojawiają się na przemian z orzechami czy migdałami...zapraszam Was na garść inspiracji kulinarnych (KLIK-jeszcze listopadowe)

Poniżej przepyszne NUSSECKEN...przepis od Agi (KLIK)

Ciasto:
225 g mąki
75 g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
125 g cukru
2 paczuszki cukru waniliowego
2 jajka
125 g margaryny
Składniki mieszamy ze sobą, podsypujemy mąką przy wałkowaniu, rozwałkowujemy na dużą blaszkę. Na to nakładamy POWIDŁA ŚLIWKOWE oczywiście najlepsze te nasze, domowe :)
Na to nakładamy delikatnie masę orzechową:
Masa orzechowa:
200g margaryny
200 g cukru
2 opakowania cukru waniliowego
6 łyżek wody
400 g orzechów włoskich zmielonych, utłuczonych :)
Ucieramy margarynę z cukrami, dodajemy orzechy i wodę, delikatnie rozkładamy na powidłach...
Wstawiamy do piekarnika na 40 minut, temp.175st.C.
Zaraz po upieczeniu KROIMY według uznania. Ciasto jest bardzo słodkie, dlatego proponuję mniejsze kawałki, np. trójkąty. Można jeszcze dodatkowo brzegi lub brzeg ciasta umoczyć w rozpuszczonej czekoladzie i posiekanych orzechach.



Pozdrawiam ciepło :)

niedziela, 22 listopada 2015

cynanamonowo-cytrusowe zauroczenie i pierwsze dekoracje

...czyli delikatne, rozpływające się w ustach o wyraźnym smaku cytrusowym pierniczki LEBKUCHEN ponownie u mnie zawitały! :)
Przepis stąd <klik>



 
 
Kiedy pierniczki nastroją pozytywnie...czas na robótki...kolejne wianki zatem




I jeszcze tegoroczna nowość mianowicie "zimna porcelana"...dziękuję Kasiu za przepis :)
Zawieszki wykorzystam na choinkę lub do prezentów...możliwości mnóstwo. Masa niesamowicie plastyczna, szybko zasycha, więc trzeba pracować z nią zdecydowanie ;)
Przepis na "zimną porcelanę"
2 łyżki skrobi ziemniaczanej
2 łyżki kleju wikol
1 łyżka oliwki dla dzieci
szczypta soli
(opcjonalnie można dodać brokat, następna porcja będzie z brokatem :) )
krem do rąk do wyrabiania ciasta...chociaż mi się udało popracować z tą masą bez użycia kremu :)
Niekiedy trzeba podsypać dodatkową ilością skrobi, lub dodać odrobinę więcej kleju...
 
Te zawieszki chciałabym zgłosić jako dekorację biorącą udział w zabawie TU <klik>
 
 
 
 
 
 
Jeszcze jedna dekoracja jaką chciałabym zgłosić u Mebeliny to dekorowane pierniczki przez moją niespełna 4letnią Zosię:
 
 
 
Świątecznie pomału się zacznie u nas robić...
Pozdrawiam!