Przez krótką chwilę...

piątek, 9 stycznia 2015

...tam dobre serca ludzie mają

Prowadziliście w dzieciństwie pamiętnik, do którego wpisywano różne wiersze, myśli itp.?
Ja miałam taki pamiętnik. Zapamiętałam z niego kilka wierszyków...
Między innymi takie: "Idź tam, gdzie słyszysz śpiew, tam dobre serca ludzie mają, bo wierz mi, ludzie źli nigdy nie śpiewają" oraz "Nie zawsze poznasz smutku odbicie, gdy się rzęsiste łzy leją, bo czasem w sercu łamie się życie, a jednak usta się śmieją"...taka kumulacja mądrości w kilku wersach...
Nie lubiłam nigdy śpiewać, lekcje muzyki kiedy trzeba było solówkę zaśpiewać do dziś wspominam nieprzyjemnie. Po przeczytaniu tego wiersza zaczęłam się zastanawiać jak to jest z tym śpiewem? Nie uważałam się za złą osobę...za dobrą też nie ;) no ale co z tym śpiewem? Chyba o "publiczność" mi chodziło i moją wstydliwość do takich występów śpiewanych. Lat trzeba żeby niektóre rzeczy poukładać odpowiednio ;) dziś śpiewam (no raczej fałszuję)...ale dla swoich dzieci, dla nich ten fałsz jest znośny, im to nie przeszkadza...no a co z tym sercem? To też mnie zawsze nurtowało...chciałam i od zawsze starałam się żyć dobrze...wielką pomocą są w tej drodze wartości wyniesione z domu oraz ludzie...DOBRZY ludzie jakich spotykam na tej drodze!
I takie dobro ma w sobie magiczną moc...dzieląc się nim mnożymy je, powtarzałam to wielokrotnie...ale cóż z tego skoro tak jest?
To tak tytułem dygresyjnego wstępu ;)

Dziękuję wszystkim dobrym duszyczkom za pamięć...



















I jeszcze cała galeria karteczek...niestety nie wszystkie się załapały na fotkę, bo niektóre Zosia zgarnęła:...tak czy siak dziękuję dziewczynom wyżej oraz jeszcze KasiN, AsiP, AsiB, Anulce oraz Rodzince i Przyjaciołom :) Jak widzicie wszystkie karteczki na honorowym miejscu zawisły (na szafie w pokoju :) )


Dziękuję Wam bardzo :)
Pozdrawiam

16 komentarzy:

  1. Ostatnio będąc w Kościele zauwazylam w gablotce plakat chóru, który "reklamował" się właśnie tym cytatem "idź tam, gdzie słyszysz spiew(...)". Bardzo mi się to spodobalo :) nie wiem, czy można powiedziec ze śpiewanie i "bycie zlym" ma cos wspólnego, ale na pewno ludzie pogodni, bardziej otwarci itp.spiewaja wiecej ;) tak mi się wydaje. Ja osobiście śpiewać bardzo lubię, brałam też udział w szkolnych konkursach.

    Dostałaś masę pięknych rzeczy, najbardziej podobają mi się te szyte drobiazgi np.na choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. coś w tych słowach jest :) i ja pamiętam wiersze jakie miałam wpisywane do tych pamiętników, miałam takie:) same cudeńka dostałaś

    OdpowiedzUsuń
  3. urocze niespodziewajki a i galeria pocztówek imponująca !
    dawno temu miałam pamiętniki niestety... żaden nie ostał się...

    OdpowiedzUsuń
  4. Justynko oj ja takie pamiętniki do dzisiaj piszę;) a prezenciki wspaniałe! buziaki!
    ps. wróciłam do blogowego życia, bez tego nie da się funkcjonować;)
    http://mecenasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam , czasem lubię do nich zajrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniałe prezenty a z tym śpiewem to ja fałszuje i moja Ala krzyczy mamo przestań i zatyka sobie uszy ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój pamiętnik Sylwia pielęgnuje :) Justynko, ja też tak jak Ty lubiłam lekcje śpiewu hehe
    Gratuluję cudnych prezentów :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piekne podarunki :) A ja ze spiewem mialam odwrotnie niz ty jako dziecko, dlugo by o tym pisac, ale pamietam, jak mama mnie uciszala w kosciele, bo sie wszyscy ogladali czemu to dziecko tak glosno i czysto spiewa... W koncu ktos sie znalazl, kto to spozytkowac i rozwinac potrafil ;) W domu to spiewam na uzytek moich chlopkaow zupelnie inaczej niz w chorze, bo jak wlaczam glos na 100% to moi nie daja rady ;) Ja mysle, ze spiew zarazliwy jest po prostu i wyzwala wiele DOBRYCH, pozytywnych emocji...

    OdpowiedzUsuń
  9. prezenty wspaniałe, pozdrawiam cieplutko i dziękuję za przepis na sałatkę:))

    OdpowiedzUsuń
  10. ja pamiętam ten drugi wiersz to chyba był mój ulubiony z tych pamiętnikowych:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przez lata nie śpiewałam. Teraz robię to coraz głośniej i mniej się tego wstydzę;) Choć wiadomo, tym co słoń na ucho nie nadepnął mają łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja mam jeszcze swój pamiętnik ze szkoły:)))ma już prawie 50 lat:))i śpiewać lubię :))co wcale nie znaczy ,że umiem:)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Przesliczne prezenty dostalas :)))) hmm kiedys cos tam spiewalam :) Pamietnik pisalam ,ale wierszy to ja nigdy nie umialam pisac :)) Milego weekendu Justys Ci Zycze !!! :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne podarki.
    Nie znałam tego wierszyka o tym śpiewaniu. Ciekawe czy to prawda;p Muszę zrobić analizę wszystkich złych ludzi, któych znam heheh:)

    Te białe reniferki mnie urzekły:) Cudne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładnie to ujęłaś; co do pamiętnika to był ale po tylu latach i przeprowadzkach gdzieś przepadł. Prezenty śliczne i zasłużone.
    Śpiewać lubię, szczególnie te nasze, góralskie piosenki.
    Cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow!!!Cała masa cudny rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń