Przez krótką chwilę...

wtorek, 27 stycznia 2015

zimowo pourodzinowo

Standardowo, pod koniec stycznia wróciła do nas zima. Trochę te pory roku się gdzieś gubią po drodze...jesień, za nią wiosna na chwilę i potem zima ;) 
Zima u nas ma swój urok. Z dala od zgiełku, z dala od głównej drogi...jest naprawdę BIAŁA :) 
Bałwan już pilnuje podwórka. Dzieciaki dzielnie pomagały przy jego powstawaniu. A gdy tylko spadnie śnieg, sikorki odnajdują sobie nowy domek, pełen ziaren...











W tym zimowym czasie obchodziliśmy 3 urodziny Zosi :) W dniu Jej urodzin, zawsze świętujemy sami...my i dzieci...w tym roku rządził LISEK...
Oto co udało mi się zrobić w tym klimacie:




A w niedzielę świętowaliśmy w nieco większym gronie. Tort już nie był liskowy a taki zwyczajny-dziewczęcy, dość smaczny wyszedł (2 blaty czekoladowe, 1 makowy...masy z kremówki, zmiksowanych brzoskwiń i truskawek, nasączone herbatą, zdecydowanie improwizacja do powtórzenia jeszcze)
Udało mi się namówić Zosi Dziadzia, żeby SAM zrobił dla Niej prezent...Oto on:



Blogowe Ciocie jak zawsze też pamiętały. Dziękujemy Asi (klik)
DziękujeMY bo w paczce znaleźliśmy dla każdego coś miłego, skrzyneczka ręcznie malowana przez Asię, podkładki decou dla Zosi i Antosia...kredki, papiery kolorowe, plastelina i słodkości. Dla mnie uroczy ocieplacz na kubeczek, przydaśki, kawki...(część zdjęć pożyczona od Asi)



A tu tuż po rozpakowaniu przesyłki, kredki, plastelina poszły w ruch natychmiast. Dzieciaki bardzo lubią...dziwi mnie tylko, że wyciągnięte z paczki od pani listonosz kredki są bardziej atrakcyjne niż te, które są w użyciu od jakiegoś czasu. Syndrom nowości?? ;p



Ciocia Gosia (klik) postanowiła zrobić dla Zosi spódniczkę baletnicy.
Dziękujemy. Jest świetna!
Póki co kilka razy ją założyła...ale cudownie sprawdza się także w roli dekoracji :)
Zosia lubi filmik jaki jej puszczam na YT (klik) 


Druga Ciocia Asia (klik) zrobiła dla nas szydełkowe zawieszki lisków, które wraz z karteczką (taką prościutką zrobiłam grafika dziewczynki z lisem i koronka)  były podziękowaniem dla gości od Zosi....




 ...a także niespodziankę i jubilatka dostała osobistego liska :)


Takiego do przytulania :)

Były także karteczki od Pradziadziusia, Cioci Wioli i Cioci Gosi. Te jednak Zosia skonfiskowała...
Jubilatka wzbogaciła się także o nowe książki, kolorowanki, ciuszki :)
Dziękujemy Wszystkim za pamięć.
To nie koniec...my rodzice dawkujemy wrażenia naszym dzieciakom i prezent od nas jeszcze w trakcie tworzenia :)

Zapraszamy jeszcze na ostatnie kęsy tortu, gdyby ktoś reflektował:




POZDRAWIAM!!


11 komentarzy:

  1. Wszystkiego najlepszego dla Zosi z okazji urodzin:) Kołyska od dziadziusia śliczna, jak i reszta prezentów:)
    Zima u Ciebie urokliwa, nie to co u mnie w mieście:)Pozdrawiam.J.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zosia z liskiem do schrupania! Jeszcze raz wszystkiego najlepszego!!! Wspaniałe prezenty, będzie się działo:) U nas też zimowo:)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz śliczną córeczkę, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Liski słodkie...zimy jeszcze w tym roku nie doświadczyłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale Twoja córcia miała cudowne urodziny.Wszystkie prezenty piękne ale te zronione włąsnymi rękoma,najpiękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zosia ma zdolnego dziadka :) Pięknie wygląda :) z liskiem chyba się polubili :)
    Kochane te ciocie. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Matko ile cudownych prezentów ! :) i tort jaki piękny... mała szczęściara z tej Twojej Zosi :) buziale :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego najlepszego! kto by pomyślał, że taka już duża dziewczynka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmmm tort wygląda bajecznie :D chętnie bym spróbowała mimo, że za makiem nie przepadam :D
    Zdjęcie Zosi z liskiem jest przeurocze ;)

    A łóżeczko od Dziadka - MISTRZOSTWO ŚWIATA!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale cudowności te liski wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
  11. Piekne urodziny, super zabawa :) I ciotki spisaly sie bardzo :)

    OdpowiedzUsuń