Przez krótką chwilę...

czwartek, 26 lutego 2015

to już koniec? i nowy początek...

Zwykle, gdy coś się zaczyna kiedyś - prędzej czy później - się skończy...
Kończy się luty, zima chyba też ;)  zakończyła się i to pomyślnie zbiórka środków na operację i rehabilitację Julki...a zaczynają się nowe wydarzenia, w których każdy z nas może wziąć udział.
Daria (klik) jest jedną z organizatorek bazarku, z którego dochód zostanie przeznaczony na leczenie Patryka (klik)
Izabela (klik) z kolei organizuje podobny bazarek dla Nadii (klik) 

W miarę możliwości staram się brać udział w takich akcjach...czasami mogę się czymś podzielić (rękodzieło) a czasami staję się klientką czegoś wyjątkowego z takiego bazarku :) Inicjatywa DOBRA. Zwłaszcza wtedy, gdy nasze państwo kuleje z prawem, opieką, pomocą ...szczególnie w stosunku do tych maluchów! Wiem, całego świata się nie zbawi...ale próbować warto, nie?

Zachęcam Was do przyłączenia się do takich wydarzeń...czasami wystarczy samo rozpowszechnienie informacji o nich :)

Zatem niektóre z przedmiotów jakie wykonuję trafiają czasem na jakąś aukcję dla dzieciaków :)

A oto ostatnie moje poczynania, trochę decou, nieco biżutków...















Jeżeli do koralików siadam podczas drzemki Antosia, na 100% mam wtedy pomocnika Zosię :) "Ja też chce robić koraliki" mówi i pewnie rozsiada się przy mnie, czeka na swoją "porcję"... radzi sobie super. Nawleka koraliki na szpilki, nawet drobne przekładki :) ...potem mi oddaje i mówi "dokończ"...czyli ja zawijam i zakładam bigla...daję jej zwykle po kilka koralików...ona sama łączy je ze sobą i potem pilnuję jej tylko by drugi był taki sam. W sumie super zabawa na ćwiczenie z dzieckiem zręczności, spostrzegawczości, rozróżniania wielkości, nazywania kolorów, wyczucia estetyki etc. :) same plusy :) Więc koralikowe mamy do dzieła...pozwólcie dzieciom podziałać. 
W ten sposób powstało kilka par kolczyków dla Cioci Kasi (chrzestna Zosi ma względy szczególne) a tą ostatnią parę zostawiłam sobie, bo córka powiedziała, że to "dla mamy" :)



POZDRAWIAM Was ciepło!

15 komentarzy:

  1. Kochana dziękuję ci za podzieleniem informacją o Nadusi :)
    Oczywiście zapraszam na aukcje które startują już w poniedziałek.
    A twoje prace są wspaniałe a w szczególności biżuteria którą tworzy z tobą Zosia :)
    Ściskam was mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspieram, pomagam i masz rację Justyna tak niewiele trzeba..Zaraz zerknę na linki i moze się udam na małe zakupy;) a co do twórczości Waszej, jest zawsze oryginalna i kreatywna. U nas nadszedł etap filcowania, Michasia tak się wciągnęła że sama jestem w szoku. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Justynko ten czarny z koronką mnie zachwycił!!!!!!!!!!!!! Jest CUDNY

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda tylko, że takie akcje odbywają się tylko na fb. Nie każdy go ma i nie każdy chce go mieć, a na pewno niejedna osoba bez fb tez wzięła by udział

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda tylko, że takie akcje odbywają się tylko na fb. Nie każdy go ma i nie każdy chce go mieć, a na pewno niejedna osoba bez fb tez wzięła by udział

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie w różu nie gustujemy ale Twoje prace tutaj są piękne:)
    Chyba powoli osiągasz mistrzostwo:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne, zwłaszcza chusteczniki :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. oba chusteczniki mam u siebie, także miłe Panie nie ostrzcie na nie pazurków :D, co do książek to bieda z nędzą, dopiero 3 skończyłam wczoraj...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobra duszyczka z Ciebie :).

    Prace cudne :).

    No proszę jaka zdolniacha Ci rośnie :).

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam! Chciałam Cię serdecznie zaprosić na mojego bloga. Dopiero zaczynam swoją przygodę i miło byłoby poznać opinie innych c;

    http://w-wolnej-chwili-tworze-cos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten ostatni naszyjnik z perełek - przepiękny, nie wiem jak go zrobiłaś, ale jest mistrzowski :)
    Widzisz, Zosia chce być jak mama! :) Wyszły jej bardzo ładne kolczyki :) i faktycznie, to bardzo dobre ćwiczenie dla dziecka :)

    a decou wyszły Ci pięknie, najbardziej mi się spodobał koronkowy chustecznik, ale ten pierwszy w kwiaty też jest super - taki wiosenny :)
    no i ta taca... ostatnio też myślałam, żeby kupić taką i ozdobić, ale bałabym się, że nie podołam :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczności dekupażowe popełniłaś!!! Biżutki też super! Oliwka też już lubi nawlekanie koralików, może kiedyś stworzymy jakieś kolczyki:)

    OdpowiedzUsuń
  13. najbardziej podoba mi się to koronkowe pudełeczko. Cudne! Też się ucieszyłam, że uzbierano całą kwotę na Julkę, podobno sam Papież wyłożył brakującą mamonę. Z wielką satysfakcją zdjęłam ten banerek z bloga :)

    OdpowiedzUsuń