Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 2 marca 2015

marcowe tęsknoty...

Zwykle nie narzekam na pogodę i niestabilne pory roku i o ile nie przeszkadza mi przedłużająca się jesień ;) o tyle zima, która nie wiadomo czym jest staje się już lekko męcząca ;) dlatego w marcu zaczynam tęsknić do wiosny. I to chyba moja jedyna tęsknota pogodowa w ciągu całego roku ;) potem wszystko dzielnie przyjmuję na klatę: wiosenne burze, mokrą i błotnistą drogę do domu, upały w lecie i jesienną szarugę a potem śnieżne zaspy i mroźne dni :)...do czasu gdy w marcu wyklują się z ziemi pierwsze przebiśniegi, krokusy...już nawet jednego mleczyka widziałam! Wtedy czuję, że jest blisko i tęsknie jeszcze bardziej...do wiosny, do czystego błękitu nieba, do ciepłych promieni słońca, do tego światła...
Z tęsknoty za słońcem...powstały biżutki w kolorze wiosny...pierwsze nieśmiałe zielenie i nieco słońca zaklętego w bursztynie :) brązy ziemi, która budzi się do życia...








Wiosenne wyzwanie czeka także na dzieciaki w Szufladzie (klik)...razem z Zosią (3latka) zrobiłyśmy taką wiosenną łąkę z zakrętek, które zbieramy dla Nadii (klik) . To w sumie Zosia mi podsunęła ten pomysł, bo bawiła się tymi zakrętkami odkąd przyjechaliśmy do moich Rodziców. Układała, segregowała, zaczęła je ze sobą łączyć mówiąc że to motyl, a to kwiatek etc. Przeniosłam więc jej pomysł na duży format, zrobiłam tylko zielone kontury kwiatków i trawy :) pomogłam przy kwiatkach pierwszych...







A tu już pomocnica, degustatorka...Zosia pomaga Babci w lepieniu pierogów. Nie tylko w lepieniu jak widać ;)


Nasz zestaw małej kucharki został w domu, więc posiłkujemy się czym możemy. Kto zgadnie czym wałkuje ciasto Zosia?



Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Sliczne bizutki :) A zakretki mnie urzekly- takie kolorowe... ;) Zosia walkuje oczywiscie marcchewka :) Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego tak lubię do Ciebie zaglądać, że tyle tu rodzinnego ciepła i takiej zwyczajnej, najpiękniejszej w świecie codzienności:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Biżuteria przepiękna ale praca Zosi.. ho ho to dopiero arcydzieło :)
    Ściskam was mocno

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne bizutki Justys :) A Twoja corcia widac niezle sobie radzi w pomaganiu :) Na pierogi z przemila checia bym sie wprosila :)) I bardzo mi sie podoba Wasz obrazek z zakretkami Suuper :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie już też krokusy kwitną, Zosia zrobiła super prace

    OdpowiedzUsuń
  6. Też za wiosną tęsknię. Zosia się napracowała, super wyszło! Fajowe bransoletki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marchewką :) Takie obrazki wykonywał Adaś w przedszkolu, widać Ty Zosi nie musisz do niego zapisywać, bo materiał przerabiasz :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie podziałałyście dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczne biżutki :) a Zosieńka - rewelacja :) pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. moja ulubienica!
    ja chyba twe dzieci nie-równo traktuje;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczna praca, świetny pomysł, dziękuję za zgłoszenie do wyzwania w Szufladzie.

    OdpowiedzUsuń