Przez krótką chwilę...

sobota, 23 maja 2015

nim przekwitnie...

Jako dzieciak już go kochałam. Chodziłam i zbierałam, zrywałam na wielkie bukiety. Przed domem Babci i Dziadziusia rosło nam piękne drzewo, mi tam nie przeszkadzało, że pół ściany z oknami przysłaniało ;) Słodki ale nienachalny zapach...kwiaty tak urocze jak żadne inne...kojarzy mi się też ze ślubem i weselem mojej Przyjaciółki...i Dniem Matki...bo zwykle to z niego Mama dostawała bukiet :) i Komunią :)
Teraz jakoś tak kwitnie szybciej, krócej...bardziej intensywnie - przynajmniej tak mi się wydaje...więc nim przekwitnie LILAK cieszę się nim :)




Wieszaczek dostałam kiedyś od znajomej...dorobiłam decou lilakowe pudełeczko i będzie je można wylicytować na aukcji dla Nadusi (klik)



Nim lilak przekwitnie marzy mi się zrobić taką oto herbatkę, co by zatrzymać słodki smak i zapach :)
(klik) A do wykonania takich "kandyzowanych" cudności zainspirowała mnie Wiola (klik). Zrobiłam je przy okazji ;) i nie w rozbełtanym białku ;) a w "lukrze królewskim" jaki mi został po dekorowaniu ciasteczek...




 A tu jeszcze kilka lukrowanych ciasteczek:




Pozdrawiam ciepło!

13 komentarzy:

  1. Herbatkę łatwo zrobić. Poczytałam o tym u Inez i nie dziwię się, że i Tobie zachciało się takiej herbatki. Ja też chyba oberwę kwiaty z lilaka i będzie herbatka :))

    OdpowiedzUsuń
  2. też uwielbiam bez, kojarzy mi się z majem i Dniem Matki - w tym roku również planuję zrobić bukiet z bzu :)
    a co do herbatki & kwiatków w cukrze... muszę o tym pomyśleć! :) super pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez uwielbiam bez. Niestety u nas juz przekwitl....Szkoda.
    Mnie sie tez wydaje, ze lilak jakos teraz szybciej przekwita......Ide zajzec do Inez jak zrobic herbatke....Moze jeszcze jakies reszti u nas znajde....
    Pozdrawiam goraci i zycze milej niedzieli. Zielone swiatki i jutro jeszcze wolne...Bardzo sie ciesze...
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas tez juz przekwitl... :( Bez jest taki sliczny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam bez. U mnie w tym roku było go zbyt mało, żeby narwać do wazonu. Cieszyłam się jednak jego widokiem na zewnątrz. Pudełko śliczne a ciasteczka bardzo apetyczne;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie bezowo u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniamuśne ciasteczka, śliczne pudełko ... a bez piękny. Też jestem jego wielbicielka, tylko w tym roku niewiele się nacieszyłam, bo niestety deszcz zniszczył kwiaty.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tez uwielbiam bez. Ale nie wiedziałam, ze można go wykorzystać w kuchni. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Też go uwielbiam..tyle, że moja mama jeszcze jakiś czas temu goniła nas od tych co rosną w ogrodzie, coby pod domem ładnie było:) Ale teraz sama woli je mieć we flakonie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kocham bez, szczególnie biały i taki bardzo ciemny fioletowy. Nie wiedziałam, że jest jadalny :) Ciasteczka pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Justynko CUDNE ciasteczka!!!! A bez i ja kocham... chociaż u mnie juz przekwitł

    OdpowiedzUsuń
  12. Lilak to tez mój ulubiony kwiat, mam w ogrodzie fioletowy i biały. Napis z jak herbatka czy aromatyczna?

    OdpowiedzUsuń