Przez krótką chwilę...

wtorek, 9 czerwca 2015

czerwcowy podwieczorek

Niekiedy zdarza się chwila, kiedy przygotowując COŚ można to obfocić ;) 
Tak jak przygotowanie dzisiejszego podwieczorku.
W całości aranżacji, wraz z przygotowaniem babeczek uczestniczyli mali pomocnicy, którzy w takie zadania bardzo lubią się angażować.


Babeczki z truskawkami, wiórkami kokosowymi, białą czekoladą:
Składniki suche:
1,5 szklanki mąki
0,5 szklanki mąki krupczatki
1 niepełna szklanka cukru
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Składniki mokre:
1 szklanka mleka
1 niepełna szklanka oleju
2 małe jajka albo jedno mega ;)
Mieszamy mokre z suchymi.
Dodatki: truskawki, wiórki kokosowe (ok 0,5 szklanki) i po kostce białej czekolady do każdej foremki.
Pieczemy w temperaturze 180st.C ok 20-30 minut w zależności od naszego piekarnika.




pełne skupienie przy mieszaniu


kontrola jakości smaku




W czasie pieczenia razem z Zosią zrobiłyśmy dekoracyjne motylki z serwetek zwiniętych w harmonijkę, podklejonych tekturką i z drucikiem jako czułki :) Wyszły tak:







I nasz podwieczorek w pełnej krasie:







Motylki Zosi (3,5 roku) zgłaszamy do zabawy w Szufladzie "Małe Szufladki - MOTYLE" (klik)


A tu jeszcze jedne motylki. Ciasteczka z początkiem wiosny robiłam, ale zdjęcie się jakoś zapodziało ;) tak jak i motyle w trawie. Przepyszne (bo kawowe i niezbyt słodkie!!) ciastka z tego przepisu (klik)





Pozdrawiam Was ciepło!

10 komentarzy:

  1. Super, że angażujesz Zosię w takie robótki! Czuję, że wyrośnie z niej świetna rękodzielniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że te przepyszne babeczki smakowały tym bardziej wyśmienicie w towarzystwie tak uroczej motylkowej chmary :).
    Pomysł wart podpatrzenia!
    Brawa dla Zosi, którą witamy w Szufladowym motylkowym wyzwaniu.

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno pychotki te Twoje wypieki, z chęcią bym zjadła i motylka i babeczkę :) ale nie chcesz wiedzieć jakie mi ostatnio drożdżowce wyszły... brak słów

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę zrobić takie babeczki, pyszności:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodatki do babeczek pyszne, takie właśnie lubię;) Motylki ślicznie wyszły;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ta Zosia zdolna jest!!!!! Podwieczorek nie dość, ze smaczny to pięknie udekorowany:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Motylki zarówno jedne jak i drugi rewelacyjne. Na pewno wraz z moimi dziewczynami już niedługo przetestujemy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieciaki nie do poznania, kiedy one urosły? Oj właśnie sobie uzmyslowilam jak długo mnie tu w blogowym świecie nie było. Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana..ja w pracy i tak czytam..ale jestem teraz głodna:)

    OdpowiedzUsuń