Przez krótką chwilę...

sobota, 29 sierpnia 2015

późne lato

Za oknem opadają pierwsze liście z drzew...wiatr niesie ze sobą chłód...poranki są rześkie...ale w ciągu dnia rozpieszcza nas jeszcze gorące słońce...późne lato...
Pojawiły się już astry, cynie...i moje ukochane nawłocie też zakwitły...
Ale kilkanascie dni wczesniej były też czerwone soczyste i kwaskowate porzeczki...
I tworzy się kolejna nasza mała rodzinna tradycja...część porzeczek zbieram z maluchami gdy jesteśmy w stronach rodzinnych u moich Rodziców i Dziadziusia, a po kolejną częśc wybieramy się do naszej dobrej znajomej (dziękujemy Marysiu! :) )
 
 

Porzeczek było dość sporo, więc przerobiłam na soki, dżemik a nawet jako dodatek do pizzy (skoro żurawinę można w pizz zjeść czemu nie porzeczkę? Strzał w 10tkę!)
Pizza ze swojską kiełbasą, serem gorgonzola i czerwoną porzeczką...na bazie swojskiego sosu pomidorowego z czosnkiem:



W upały chłodził nas deserek...kwaskowe porzeczki zatopine w owocowej galaretce:
 

I dżemik...(porzeczki czerwone, cukier, sok z cytryny i do zagęszczenia galaretka o smaku cytrynowym)


Późnoletnie bukiety mają w sobie wszystkie kolory...soczyste...żywe...



W ten sposób natura sama inspiruje i napędza do działania...
Powstał gronkowy (jak porzeczkowe albo winogronowe grona) komplecik biżuterii, który jest do zgarnięcia (i nie tylko on, bo moje klubowe koleżanki zrobiły super niespodzianki!) z okazji pewnego jubileuszu...o TU(KLIK)
Zapraszam...


 

 
POZDRAWIAM Was ciepło!
 

12 komentarzy:

  1. same pyszności :) aż mi ślinka poleciała

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie w powietrzu czuć jesień... kończy się moje ukochane lato :( a porzeczek w tym roku miałam mnóstwo...
    ten komplecik piękny, bardzo mi się podobają koraliki których użyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lato sie rowniez u nas konczy. Niestety porzeczek mialam bardzo malo bo je mszyce obrzarly...
    Twoja bizuteria cudna. Zagarnelabym chetnie......
    Pozdrawiam goraco
    Gabi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pysznosci . Pysznosci.....U mnie niestety porzeczek nie ma. Zazdroszcze. Komplecik bizuterii swietny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio bardzo smakowicie Justyś u Ciebie na blogu...
    swoje porzeczki zerwałam w czerwcu bo wtedy to dojrzały

    OdpowiedzUsuń
  6. smakowicie, kolorowo - pięknie!! Pozdrawiam serdecznie Justynko!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny pomysł z tymi porzeczkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas porzeczki były wczesne i już dawno nie ma ich na krzaczkach ;) Pyszności z porzeczek zrobiłaś :))) A biżu gronkowe super!

    OdpowiedzUsuń
  9. ....ale mi się smak na porzeczki zrobil :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Porzeczki na pizzy.... no, Ty to zawsze mnie czymś zaskoczysz :D osobiście nie lubię porzeczek, ale przyznaję, że wyglądają bardzo dekoracyjnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Same pyszności i cudeńka u Ciebie Kochana:)

    OdpowiedzUsuń