Przez krótką chwilę...

niedziela, 18 października 2015

Dary jesieni

Jesień ofiaruje nam wiele, musimy tylko umieć czerpać z jej dobrodziejstw :)
Wyprawy do lasu, ostatnie zbiory z pola i sadu...zewsząd jesień ofiaruje nam prawdziwe dary.


Nigdzie herbata i kromka chleba nie smakuje tak dobrze jak w lesie:



Zebraliśmy wtedy nieco żołędzi, kasztanów, krwawnika, nawłoci, szyszek i jarzębiny...


W domu powstały ludziki i zwierzątka, które już pokazywałam wcześniej:


Stanowią sympatyczną ozdobę:


Zapraszam Was na wyzwanie w Klubie Twórczych Mam "Zrobione z mamą - DARY JESIENI" (klik)


Macie okazję zaprezentować twórcze poczynania Was i Waszych dzieciaków z DARÓW JESIENI.
Z kolejnej wyprawy do lasu Zosia przyniosła liście, które wraz plastelinowymi owocami stworzyły owocowe drzewo :)







W ganku też jesiennie:


I oczywiście czas pomyśleć o zimie.. dobrze, że mój mężuś ma takiegoooo pomocnika :)



A po ciężkiej pracy czas na przyjemności, czyli twórczą pracę, Antosiowi brak dokładności jeszcze i cierpliwości na takie działania, ale Zosia zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, cieszę się, ze w końcu użyłyśmy farbek do malowania rysunków, które potem można przykleić na szybę:





Ponoć po 12 godzinach obrazek wysycha i gotowy jest do przyklejenia, jednak gruba warstwa farbek jaką zrobiła Zosia przedłużyło czas oczekiwania do ponad doby! :) Wyobraźcie sobie to zniecierpliwienie i ciekawość dziecka, czy jej dzieło jest już gotowe? I radość gdy wreszcie mogła przykleić swoje liście w oknie pokoju...




A ja? Co robię? To, za czym szczególnie nie przepadam ;) przygotowuje przedmioty pod dalszą obróbkę decou...ta czynność zawsze zabiera najwięcej czasu, wolę te dalsze etapy pracy :)...ale w międzyczasie powstają prościutkie biżutki - bransoletki i kolczyki:



POZDRAWIAM Was ciepło...dziś pierwszy raz od prawie 2 tygodni wyszło słońce! :)

12 komentarzy:

  1. Coś mi się wydaje, że mieszkacie w pięknej okolicy! Zazdraszczam :)
    Twoje dzieci będą miały piękne wspomnienia z dzieciństwa - w dzisiejszych czasach takie twórcze zabawy niestety coraz częściej zastępowane są komputerami i elektroniką...

    OdpowiedzUsuń
  2. Widac ze wspaniale sie bawiliscie i powstaly same cudeñka. Fajne bizutki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekna jesienna wyprawa :) U nas jeszcze chumury, ale mam nadzieje na slonce ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och !!! Fajna taka wyprawa i zabawa z dziećmi - z małymi to nabiera całkiem innego wymiaru. Każdy człowiek powinien starać poczuć się jak dziecko - jak najczęściej - w dobrym tego słowa znaczeniu. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam i ja zabawy z Julką farbami witrażowymi - zapomniałam o nich, dziękuję za przypomnienie! :))) Trzeba i Marcinowi pokazać jakie cudeńka można tworzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ twórczo:))) każda pora ma swoje uroki:) jesień, jak widać, również:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Wasza Jesien !!! :)))) Piekna ,kolorowa i bogata :)))) A dzieciaczki noo Cuudne masz Justys :))) Pozdrawiam Was Serdecznie !! :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas tez wczoraj nareszcie pokazało sie słoneczko! Twoje słoneczka już takie duże! fajne zwierzaczki powstały:) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale fajnie spędzony czas ;))) My też spacerkujemy po lesie, zbieramy liście i żołędzie, bo kasztanów coś znaleźć nie możemy ;) Czterolatek chętnie coś tworzy a dwulatek też by chciał, ale chyba jak i Twój jest jeszcze za mały i za mało cierpliwu na takie dzieła ;))) Ale co tam, ważne że jest radość ze wspólnego tworzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Super listki a z Zosi to naprawę zdolniacha jest - opinia oparta na doświadczeniu :P buziale :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i listki i zwierzaczki, ludziki są przecudne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mali Twórcy..ciekawe po kim to mają?:P

    OdpowiedzUsuń