Przez krótką chwilę...

środa, 4 listopada 2015

dla mnie jesień...

Chyba żadna inna pora roku nie jest dla mnie tak inspirująca jak JESIEŃ.
Końcówka października i początek listopada pełne słońca, ciepła (jak na tą porę roku!) i pięknych kolorów... to jakby nie było ewenement! 






Pigwa od Rodziców i Dziadziusia została odpowiednio przetworzona :) na sok, dodatek do musu z dyni i jabłek...a także na nalewkę...


Jeden z ostatnich bukietów jesiennych...i "orzeszki" roboty mojej Mamy...uwielbiam!



A na rozgrzanie po długich spacerach polecam zupę z soczewicy (gotujemy warzywa do miękkości: ziemniaki, marchew, seler, korzeń pietruszki i soczewicę...na patelni na maśle z dodatkiem oliwy dusimy-paprykę por, cebulę, czosnek...na koniec duszenia dodajemy obranego pomidora lub 2 :) dodajemy do reszty warzyw, miksujemy na krem, doprawiamy do smaku domową vegetą, maggi )


Podawałam z grzankami (podsmażony czerstwy chleb) z czosnkiem...dzieciaki wyjadały zupkę do ostatniej łyżeczki:




 Na razie więcej czasu spędzamy delektując się ostatnimi chyba takimi pięknymi słonecznymi dniami, zbieramy też co się da: szyszki, gałązki, głóg, dziką różę...więc decou nieco w odstawce, za to na proste biżutki czas jest zawsze:


 Komplecik z lawy...(dziękuję Daria jeszcze raz :) )
Oraz taki komplecik in blue...z zawieszką "czarownicy"



Pozdrawiam Was ciepło!

9 komentarzy:

  1. same smakołyki u ciebie jak zawsze :) spacery jesienne w taką pogodę cudne :) o i biżu piękne jak zawsze i do tego moje :) dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne biżutki. Też uwielbiam te słodkie orzeszki. Robi je czasem moja teściowa;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę muszę spróbować tę zupę z soczewicy :) zdjęcia piękne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt, jesień w tym roku jest wyjątkowo piękna...
    lubię zupy-kremy, więc może się skuszę ;)
    a ten zestaw z lawy jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna jesien rowniez u nas.
    Zupa wyglada bardzo smacznie. Wyprobuje !!!!
    A bizuteria cudna.
    Pozdrawiam
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne spacery i cudowne chwile :)) Uwielbiam taką jesień i żałuję strasznie, że w tym roku mi to uciekło ...
    Smakowicie u Was, muszę spróbować takiej zupki, bo soczewicy w ogóle nie jadamy a ta Twoja zupka wygląda tak apetycznie :)) Jestem ciekawa tych Maminych orzeszków, bo mam foremkę i na razie robiłam tylko jak paszteciki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam piękne widoki :) Zazdroszczę czasu spędzonego na spacerach. Komplecik z brązową lawą skradł moje serce :) Już widze do niego pazurki pomalowane na jesienne kolorki...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zwykle pyszności i super tworki:)

    OdpowiedzUsuń