Przez krótką chwilę...

piątek, 20 listopada 2015

jak osioł...

...uparta jestem...nie chodzi mi o sytuacje "mam rację" ;) chociaż i w tej kwestii często bardzo nieustępliwa jestem, jeśli wystarczy mi w dyskusji argumentów...Jeszcze bardziej mój upór ujawnia się w sytuacjach, kiedy po raz ENTY próbuję czegoś...tak jest z szydełkiem. Człowiekiem renesansu to ja nie jestem. Chociaż chciałabym niektórych technik rękodzielniczych "doświadczyć" bardziej, na tyle, żeby móc powiedzieć "wiem o co w tym chodzi"...ale szydełko mnie przerasta!!! To małe coś jest potężniejsze ode mnie ;) Ale ja się nie poddam. Tutoriale i DIY jakie wyszperałam w sieci nie są dla mnie jakoś szczególnie czytelne :( i wiecie co? Ja w w szkole umiałam serwetkę zrobić!!! A teraz? Jakaś amnezja w moich dłoniach ;)
Ale żeby nie odstawić szydełka w zapomnienie postanowiłam, że narobię tyle "łańcuszka" ile zdołam z resztek włóczek jakie posiadam...z pierwszego zrobiłam bransoletkę z guziczkiem.
 Do towarzystwa/do kompletu jeszcze granatowe koralikowe zwyklaki bransoletki i kolczyki:





Mam nadzieję, że ta luka w pamięci się odblokuje kiedyś...że ktoś mi pomoże, bo ja to wzrokowiec jestem...najlepiej się uczę jak mi ktoś pokaże :)
Na pocieszenie dla Was za "poczytanie" skarg i zażaleń ciacho z tego przepisu (klik) a w wazoniku oczywiście kwiaty topinamburu (ostatnie z końca października!)



 
Pozdrawiam...

4 komentarze:

  1. Ja tym bardziej nie kumam o co biega z tym szydełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szydelko dla mnie to czarna magia . fajnie ci wyszla branzoletka z guziczkiem i perelkowe bizutki sliczne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jakieś proste rzeczy na szydełku zrobię... ale tylko proste ;) też uczę się z tutoriali, szczególnie z youtube :)

    ja tak podchodziłam do beadingu - szczególnie do oplatania rivoli... chyba z 7 razy próbowałam, zanim mi wyszło jak powinno ;) strasznie mnie to irytowało, a jednocześnie bardziej napędzało - żeby sobie udowodnić, że potrafię! Warto próbować, satyskacja jest wielka jak już się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj przytyłabym na tych Twoich słodkościach..tak smakowicie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń