Przez krótką chwilę...

czwartek, 3 grudnia 2015

Adwent...cudowny czas oczekiwania

Rozpoczął się i trwa...czas na który czeka się cały rok :)
ADWENT!...oczekiwanie...
Wiele spośród tradycji jakie wprowadziliśmy i wciąż wprowadzamy z Mężusiem do naszego domu nie były praktykowane w domach rodzinnych...ale...to przecież MY tworzymy tradycję...
Idea wieńca adwentowego spodobała mi się od momentu kiedy - nie tyle że naooglądałam się cudów na początku blogowania, choć to też ;) bo człowiek wzrokowcem jest - co - zgłębiłam jego symbolikę.
Hanna Szymanderska w książce pt. "Polskie tradycje świąteczne" o symbolice 4 świec w wieńcu adwentowym zapalanych w każdą kolejną niedzielę adwentu pisze tak:

"Pierwszą świecę zapala się w pierwszą niedzielę adwentu, symbolizuje WYBACZENIE przez Boga Adamowi i Ewie, druga jest symbolem WIARY patriarchów w dar Ziemi Obiecanej, trzecia to RADOŚĆ Dawida, świętującego przymierze, w czwartą niedzielę palą się już wszystkie świece i ta ostatnia jest symbolem nauczania proroków zapowiadających przyjście POKOJU i SPRAWIEDLIWOŚCI; tak więc w każdą niedzielę przybywa świec, a to oznacza, ze czas WYBACZENIA i POJEDNANIA się przybliża, by potem, przy wigilijnym stole nikt nie był samotny"
Apropos samotności... w internecie pojawiły się niesamowicie ujmujące filmy poruszające ten problem. Samotnym można być nawet wśród ludzi...pamiętajmy o tym...
Kiedy oczy Wam wyschną...na końcu posta kilka podpowiedzi, co możemy w tym czasie zrobić, żeby ktoś w tym czasie (i nie tylko w tym czasie ;) ) poczuł się wyjątkowo!

Połowę listopada spędziliśmy w moim domu rodzinnym. Udało mi się dzięki temu zrobić kilka adwentowo-świątecznych dekoracji do domu dla Rodziców, Dziadziusia :)

Adwentowy wieniec, który tam przygotowałam prezentuje się tak:





Zosia z Antosiem zrobili także swoje malutkie stroiki...słoik wypełniony plasteliną, w którą powtykałam gałązki iglaków i dałam dzieciakom elementy florystyczne do ozdobienia...



A nasz domowy wieniec w tym roku wygląda tak:



Czas adwentu to taki magiczny czas, kiedy jesteśmy bardziej wyczuleni na potrzeby innych ludzi...

Jeśli chcielibyście wspomóc w jakiś sposób potrzebujących, niedawno pojawiło się na fb wydarzenie stworzone przez naszą wspólną blogową znajomą Tereskę (klik)...kobieta o złotym sercu, która i tym razem nie pozostaje obojętna wobec cierpienia i niesprawiedliwości...to co? Wchodzicie w to?
Informacje na temat akcji pomocowej TU <KLIK>

Ponadto ruszyła, ba...trwa Akcja ROBÓTKA 2015 <KLIK>...działacie w tym roku także?
Moje dzieciaczki produkują ze mną karteczki, żeby choć jedna Rodzinka od nas dostała pakiecik hand-made kartek z życzeniami :)

A jeśli magia pomagania tkwi w Was cały czas i nie macie pojęcia jak spożytkować tą energię, która w Was tkwi...a przypadkiem jesteście z Krakowa lub okolic...zajrzyjcie TU <klik>...tam magia trwa dzień w dzień... :)

Pozdrawiam Was ciepło!



8 komentarzy:

  1. Masz bardzo dobre serducho kochana , a wieniec wyszedł Ci przecudny.Pozdrawiam i zapraszam na świąteczne rozdanie do mnie http://thirdfloorno7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne adwentowe dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie wieńce są niesamowite! Twoich dzieci też! Ja nie mam talentu florystycznego i nie dałabym rady zrobić choć w połowie takich ładnych :)

    tą reklamę Edeki widziałam i... płakałam jak bóbr. W dzisiejszych czasach, gdzie ludzie stawiają na karierę i pieniądze, są bardzo zabiegani, te najważniejsze wartości uciekają gdzieś w kąt... a tak nie powinno być!

    Co do Robótki - właśnie szykuję paczuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne wieńce :))
    Mi wciąż przed świętami brakuje czasu, na wszystko. Przygotowania chyba w październiku musiałabym zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Justyś... Twoje dzieciaczki rosną jak na drożdżach !
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne:) Ale to już wiesz:)

    OdpowiedzUsuń