Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 14 grudnia 2015

cuda-wianki czyli...

Przymierzam się do Świąt :) Majstruję, dłubię przy dekoracjach pierwszych ...wiankowych, rozetowych  :)




Poza tym kartkując zeszyt z przepisami Mamy wpadłam na recepturę na ukochane swoje ciasto z dzieciństwa... czyli... murzynek z przepisu mojej Mamy...w zasadzie to nie wiem, czemu tak rzadko go robię, a to jedno z tych najlepszych i bajecznie prostych w wykonaniu ciast!



Ostatnie tchnienie jesieni na talerzu chociaż ;)...pieczone buraki, pomidory...cebulka, prażone ziarna słonecznika, natka pietruszki...wszystko skropione oliwą z dodatkiem octu balsamicznego :) Polecam...


POZDRAWIAM

11 komentarzy:

  1. Wianuszki Piekne :)))) Cuudnie wygladaja :)) A murzynek ,to prawda taki prosty a tak rzadko sie go robi. Co do potrawy jesiennej ,jedno jest Peewne Super juz wyglada na talerzu :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Sliczne wianuszki. I same pysznosci u ciebie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Murzynek... mniam :). Najlepsze ciasto dzieciństwa, obok bloku z mleka w proszku. Wianki świetne, też zrobiłam w tym roku taki papierowy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze moje wrażenie to wow :) śliczne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak zwykle pyszności:) A wianuszki prześliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wianuszek z gwiazdkami cudny. Ps.zapraszam na wyniki rozdania ;) coś tam kochana na Ciebie czeka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wianki śliczne uwiłaś!!! Justynko poprosze o przepis na tego murzynka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. urokliwe wianuszki Justyś !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wianki piękne i różnorodne ! Hm a reszta no cóż lecę do kuchni bo zgłodniałam patrząc ! pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń