Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 8 lutego 2016

Ni pies, ni wydra...

...ni to zima ni to wiosna...to czas kiedy nawet brak bieli śniegu powoduje ogólną potrzebę otoczenia się kolorami wokół...Więc to robię :) zaszywam się w"swoim kącie" i tworzę kolorowo :)
Wreszcie udało mi się namówić mężusia na powycinanie kilku drewienek, oto skromne i pierwsze efekty naszej współpracy na tym polu :






Kolorowe stadko i "osiedle" domków jeszcze w otoczeniu śniegu...ale zapewniam Was...dziś go nie ma, nie widać też słońca ;) tak nijak jest.

W sobotę upłynął termin zgłaszania się do wędrującej książki u mnie. Zgłosiło się 5 osób :) dziękuję Wam dziewczyny :)...
Tak sobie myślę, może nie będziemy przedłużać czasu przetrzymywania książek z powodu niekompletnej liczby osób, co Wy na to? 
Ja Was wszystkie znam :) więc postanowiłam Wam nieco "namieszać", żebyście i Wy się lepiej poznały...dlatego to Wy same wymieniacie się adresami :) poznajecie lepiej :)
Poniżej lista osób ...ja wysyłam do pierwszej z listy :) i dalej już łańcuszek, ostatnia osoba odsyła do mnie.

I jeszcze nieco koloru...
Krupnik z pęczakiem...moje dzieciaki uwielbiają...


 I koktajl (banany, kiwi, miód, cynamon, daktyle, jogurt, mleko)...maluchy obowiązkowo do koktajlów o rurki proszą...jakby inaczej nie dało się wypić.


I żegnam Was widokiem wczorajszego zachodu słońca...


POZDRAWIAM Was ciepło!


14 komentarzy:

  1. Ależ owocna ta Wasza współpraca! A tyle kolorów jak znalazł na szare dni, super :) u mnie na szczęście dziś pełne słońce, tylko widzę że teraz jakieś chmury się zbierają...
    Co do koktajlu - muszę kiedyś wypróbować. Polecam taki ze szpinakiem, sokiem z pomarańczy, bananami i kiwi:) też jest super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Drewienka są genialne :) Stanowią wspaniałą ozdobę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są te domeczki i ptaszyny, takie kolorowe... Super! Niech już ta wiosna przychodzi :)
    Kochana, ja widzę, że jestem pierwsza w kolejce do tych super książek. Wow! :) Bardzo, bardzo się cieszę... A Ty masz jeszcze mój adres? Wiem, że kiedyś Ci wysłałam, ale to było dawno. :)
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne kolorowe stadko ptaszkow i domkow. Swietny pomysl i apetyczne pysznosci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. rzeczywiście tymi kilkoma klockami ( ale jakimi :) ) można rozweselić całe otoczenie, są boskie!
    Mój blog Ma i Bla przy okazji zapraszam do siebie na CANDY :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale kolorowo!!! Ptaszki są cuuuuudowne!!! Zdolniachy z Was!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Te Twoje maluchy są super, takie obiady jedzą! U mnie jeden typowy niejadek... Za to ptaszorki i domki, wiesz... Już się nimi zachwycałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hihi, u mnie w dzisiejszym poście też dawka koloru ;))) A domki i ptaszki są prześliczne - uwielbiam takie ozdoby do domu! I jeszcze jak zawsze pyszności u Was :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę namiaru na Twojego maila, więc pytam tutaj czy można zamówić takie domki i ptaszki, tak, np. po 2 sztuki? :))

      Usuń
  9. Piękne domki i ptaszyny :)) I te zielone tak cudnie pomalowane :) Krupnik bym zjadła, chyba muszę ugotować bo wstyd się przyznać ale ostatnio jadłam jak Babcia gotowała (a było to więcej niż 15 lat temu ... :( )

    OdpowiedzUsuń
  10. A u mine zupy nie idą, musze gotować tak, aby wszystkich zadowolić...a zjadłabym takiego krupniczku... I dlaczego tak daleko mieszkasz? Wpadłabym na krupnik z koktajlem :) Wyściskała maluszki :) Dobrze, że będe miała okazję odesłać książkę do Ciebie, bo wtedy się zmobilizuję do kilku rzeczy wreszcie.

    OdpowiedzUsuń