Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 9 maja 2016

Zaczyna się...i kończy

...to ten czas...już trwa jakąś chwilę, bo w tym roku zaczęłam korzystać z darów natury dużo wcześniej...w zimie zbierałam pączki sosny-do twarogu...potem przyszedł czas na stokrotki, podagrycznik, młodą pokrzywę...dalej jestem zauroczona pokrzywą i podagrycznikiem...czosnkiem niedźwiedzim...
U mnie jeszcze trwa "sezon" na forsycję :) i zaczął się mniszkowy czas...cudowny czas...w tym roku postanowiłam przerobić mniszka jak tylko się da, aby wykorzystać to, co natura daje nam sama :)






Zrobiłam też kilka słoiczków samych płatków mniszkowych zatopionych w miodzie (lipowym i gryczanym) :)
Po inne mniszkowe pomysły odsyłam TU <klik> <klik> <klik> 

A tu jeszcze nasze mleczykowe dzieło :)



I jeszcze więcej mleczyków i stokrotek...na łące wokół kościoła romańskiego w Wysocicach <klik>





Maj...cudny maj :) ten dopiero się zaczyna...czas mleczyków się kończy...ale zaraz w pełni zakwitną lilaki! I pędy sosny będą też gotowe do zbioru :)
Pracy w ogrodzie, na grządkach i w polu przybywa :) z każdym kolejnym dniem :) stąd też niewiele ostatnio robótkowo jest czas podziałać. A u Was jak zaczął się maj? :)
Pozdrawiam

10 komentarzy:

  1. Ja też narwałam trochę pokrzywy :) i mniszka, ale chyba wyrzucę, bo mam go mało i czytałam, że raczej używa się samych płatków, a ja mam całe główki kwiatowe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra napisałam u Ciebie odnośnie mniszka :)

      Usuń
  2. U mnie syrop z mniszka zrobiony! A robótkowo kiepsko od kiedy się pogoda zrobiła!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrazenie ,ze jeszcze wieele musze sie nauczyc z kazdej dziedziny :)) U Ciebie jak zawsze pracy pelno :)) Ale widac,ze Ty to Kochasz ,a wiec jest Suuper :)) Pozdrawiam Cie Serdecznie Justys :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w tym roku syropu nie robię , chociaż u nas sezon na mlecz się dopiero zaczyna. także mogę jeszcze zmienić zdanie. ale Zosia ma spinke fajna :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maj zaczął się pięknie, cieszy mnie każdy prommyczek słońca :) NIezmiennie podziwiam Cię kochana za umiejętność rozpoznawania tych wszystkich jadalnych roślinek i tak wspaniałe ich wykorzystanie. Naprawdę zazdroszczę, bo też bym chciała, a niestety już czasu brakuje na zgłębianie wiedzy. Dobrze, że mogę oczy nacieszyć u Ciebie :) P.S. Też zbieram kasę na farbę AS, bo swoją pierwszą dostałam jako prezent do testowania i jeszcze jej drobinkę zostało. Na wszystko jednak zdecydowanie zabraknie.

    OdpowiedzUsuń
  6. mniam mniam mniszek! Przyznam się bez bicia, że w tym roku go nie zrobiłam, ale mam zapas, tak jakbym przeczuwała moją niemoc na ten maj! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne fotki :) Masz Raj na ziemi :) ja wczoraj kosiłam trawniki, były piękne zielone, a teraz jakby ktoś wylał żółtą farbę hehe
    Buziaki posyłam

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie za szybko..bo ja syropków nie zrobiłam...ale u nas się troszkę te mleczyki ociągały...W sumie..to nadal ich pełno...albo tak..dopiero ich pełno..

    OdpowiedzUsuń