Przez krótką chwilę...

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Owocowo, kwiatowo i zabawowo, czyli nasz czerwiec...

Witajcie...u progu lata.
W tym czasie niewiele robótkowo się dzieje, ponieważ znacznie więcej i dynamicznie dzieje się w przyrodzie :) Jednak całkiem rękodzieła nie mogłabym odpuścić, bo dla mnie to panaceum na wszystko ;) Wiecie sami...jak się ma takie "sielskie życie" to trzeba się nieraz "odstresować" przy machnięciach pędzla :)

Zatem pod pędzel poszedł wieszak, znajomy przywiózł i stwierdził "tynka na pewno coś z niego zrobi"...no i zrobiłam ;) a do kompletu jeszcze puszka...Puszkę wyszperałam oczywiście na swoim targu...i tak jej wierzch ozdobiłam...






Nim szpaki objedzą nam owocki, raczymy się czereśniami...prosto z drzewa:


Maki w tym roku wybujały mi tam gdzie siałam inne kwiaty :) ale ponoć rośliny zjawiają się tam gdzie są oczekiwane, potrzebne...Więc są te nasze maczki:



Zosia podziela moją sympatię do maczków :)


A tu jeszcze kilka typowo czerwcowych migawek:


truskawki...w każdej ilości pochłoną...
Antoś w czerwcu obchodził imieniny :) więc powstało nieco ciastek...chociaż najbardziej ucieszył się z koktajlowego dnia :)







Arbuz też ostatnio wiedzie prym :)









A co poza tym? Zosia "zbudowała" dla swojego ukochanego pluszaka Puszka budę. Jest to nasza inspiracja do zabawy w Klubie Twórczych Mam "ZROBIONE Z MAMĄ - Ulubiona zabawka/postać z bajki" <klik>
Serdecznie Zapraszamy Wasze pociechy do wspólnej zabawy z nami.







A tu ukłon i pozdrowienia w stronę naszej Pani Ani...od kilku miesięcy dzieciaki "pobierają nauki" poprawnej wymowy a Zosia dodatkowo pomału uczy się czytania metodą symultaniczno-sekwencyjną .
Zainteresowanych odsyłam TU <KLIK> Wycięłam zatem kwadraciki z sylabami i zostawiłam Zosi do ułożenia..."BUDA PUSZKA" ułożyła nim zdążyłam się do niej odwrócić. Dziękujemy Pani Aniu :)
Taka mała dygresja jeszcze ;) sama dość szybko nauczyłam się czytać. Nie wiem kiedy, nie pamiętam jak, byłam dzieciakiem, które poszło dopiero jako sześciolatek do zerówki i potrafiłam wtedy już czytać, trochę pisać i liczyć. Stało się to chyba wszystko jakoś tak naturalnie. Do tej pory przeglądam swoje książki z ulubionymi wierszami ...np. J. Słowackiego "Z pamiętnika Zofii Bobrówny"...
A u Was i Waszych dzieciaków jak to było z nauką czytania?

jak chce to potrafi ;)
POZDRAWIAM ! :)

16 komentarzy:

  1. Justynko, tyle się u Ciebie dzieje! Imprezujecie sobie smakowicie a wieszak i puszka cudowne :)) Uwielbiam takie delikatne, wstyd się przyznać, ale mój wieszak piąty rok czeka ... ;)
    Co do czytania to sama jakoś szybko ogarnęłam tą sztukę, Julce szło trochę trudniej, Marcin miał potrzebę (chciał wiedzieć jakie bajki będą i o której) więc nauczył się szybciutko, też sylabami, ale z elementarza :) Dzisiaj się cieszę bo dzieciaki sporo czytają nawet mój prawie absolwent pierwszej klasy ma już biografię Messiego i Lewandowskiego na swoim koncie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego najlepszego dla Antosia!
    Ja tam się nauczyłam czytać dopiero w szkole (w bólach i mekach ;)) ale nie narzekam, jakbym już umiała to bym się nudziła i zastanawiała co jest nie tak z resztą dzieci ;D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm, co za pyszności! U Ciebie zawsze pusznie, kwieciście i kolorowo :) Zosia jaką budę świetną zbudowała! Czytać penie nauczy się migiem. Ja też się szybko nauczyłam i od tego czasu uwielbiam książki. Dzieci czytać nauczyły się dopiero w szkole i niestety za książkami nie przepadają...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Justynko :)
    Ty zawsze znajdziesz sposób jak ożywić jakąś staroć. Pięknie zmalowałaś tą puszkę i wieszak. Ładne kolorki, biel i niebieskości... Aż chciałoby się na plażę :)
    U Was jest naprawdę sielsko, dzieciaki będą miały co wspominać przez całe życie. Zosia ślicznie wygląda z tymi makami, a Antoś jak wcina smakołyki, aż mu się uszy trzęsą. Ładne zdjęcia :)
    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie zdobienia. Białe tło i niebieski wzór komponują się idealnie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie chodzilam do przedszkola ani do zerowki, ale pamietam, ze czytalam plynnie zanim do szkoly poszlam. T. nieco ciezko uczyl sie czytac, kupowalam mu ksiazeczki specjalnie lzejsze do czytania i teraz juz umie calkiem fajnie. Najbardziej lubi czytac ksiazki o naturze, technice, odkryciach np. osttanio czytal o burzach, huragnach i zalamaniach pogody.

    OdpowiedzUsuń
  7. Justynko! Wieszaczek i pudełeczko są przecudne, Czereśnie z drzewa najlepiej smakują a maki są piękne szkoda tylko że zaraz więdną. Ciasteczka smakowite a jaka rozmaitość,zdjęcia wszystkie tez piękne - Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne dzieciaczki masz :) główne zdjęcia Zosi jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma to jak nauka przez zabawę! ;)
    Ile u Was słodkości! Jeszcze raz dziękuję za pyszne ciacha - szczególnie polecam te z drażetkami :)
    Pozdrowienia dla maluchów pełnych pozytywnej energii i ich kreatywnych Rodziców!!!! Do zobaczenia! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pudeleczko i wieszak wspaniale, czeresni z drzewa pozazdroscic, Piekne fotki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajny ten Wasz czerwiec :))) Dzieciaczki kreatywnie spędzają czas, tworzą bukiety, mama z ich pomocą pichci pyszności a w wolnej chwili piękne wytwory robi :))) Na pewno będziecie miło wspominać ten miesiąc :))) Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten motyw jest obłędny, pięknie udekorowane rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Justyś... podziwiam, podziwiam i podziwiam... ależ dzieje się u Ciebie nie to co u mnie...
    świetne prace całe w niebieskościach...
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  14. wspaniały czerwiec i ile pysznosci

    OdpowiedzUsuń