Przez krótką chwilę...

środa, 20 lipca 2016

Letnie migawki

W przeciągu 2 tygodni mieliśmy tropikalne lato oraz "porę deszczową" ;)



Wybraliśmy się do znajomej na porzeczki...a tam? Dzieciaki oszalały na punkcie kiciusia...




Pomocnicy dzielnie ładowali porzeczki prosto do buźki ;)
Udało się jednak pomimo to bardzo szybko zebrać 2 wiaderka, z których po powrocie do domu powstał sok oraz kilka słoiczków frużeliny porzeczkowo-truskawkowej :)
Dziękujemy Ciociu Marysiu za spotkanie :)


Naszą ulubioną letnią potrawą jest leczo i wszystkie inne warzywne połączenia:
:

Klasyczne leczo z przepisu mojej Babci Stasi:
-cukinię, cebulę, paprykę i kiełbasę pokroić w kostkę
Smażyć na oliwie/smalcu najpierw cebulę, potem kiełbasę a potem do nich dorzucić cukinię i paprykę, można dolać nieco wody ...dusić pod przykryciem, doprawić do smaku solą, pieprzem, magi, dodać dobrej jakości przecier pomidorowy (lub passatę pomidorową)
Ja doprawiam jeszcze startym czosnkiem i dużą ilością zieleniny-pietruszki i lubczyku!!! MNIAM!


Pomimo braku słońca wszystkie warzywa rosną jak szalone :)
Powstał pyszny kolejny obiad: młode ziemniaki z koperkiem, bób z masłem, czosnkiem i pietruszką oraz duszona w pomidorach, cebuli i papryce fasolka szparagowa... 





Od czasu do czasu nachodzi nas też chęć na coś słodkiego. 
Zwykle wtedy robimy ciasteczka. 
Tak było i tym razem, miały być ciasteczka potrójnie czekoladowe z tego przepisu standardowo <klik>
Jednak musiałam go zmodyfikować do aktualnych zasobów spiżarnianych i powstały równie pyszne, w smaku bardzo podobne do kupnych pełnoziarnistych owsiane ciasteczka!
(zamiast mąki pszennej dałam orkiszową i zmielone w młynku płatki owsiane, posiekałam tabliczkę gorzkiej czekolady, pominęłam rodzynki....wyszły PRZEPYSZNE!)



Podziwiamy letnie widoki, inspirujemy się kolorami, planujemy wakacyjne wyprawy...wprawiamy się w nastrój...


Na moją prośbę Wiola <klik> wyszydełkowała mi serduszka, do których potem tylko doszyłam zaczepkę breloka, by mieć na upominek dla znajomych zza Oceanu :)




A z dzieciakami? Na nowo odkryliśmy wspólnie naszą "miłość" do plasteliny.
Pomogła nam w tym niejako pogoda (nieustany deszcz od ponad 1,5 tygodnia)
Ale dzięki temu przygotowałyśmy z Zosią dla Was garść inspiracji do nowego wyzwania w Klubie Twórczych Mam "MORSKIE OPOWIEŚCI" <klik>
Ostatnio ulepiłam "skrzynię piracką" którą Zosia ozdobiła guziczkami i mieniącymi koralikami...opowieści o piratach są teraz na topie dzięki kilku nowym książeczkom.



Zosia wpadła też na pomysł odbijania na plastelinie wzorów...zaczęło się niewinnie, od przydeptania na tarasie kawałka plasteliny trampkiem...i się zaczęło :)


Poza tym mała nawleka sobie koraliki na bransoletki...


Zapraszamy Was i Wasze pociechy do WSPÓLNEJ zabawy :)

POZDRAWIAM CIEPŁO.


9 komentarzy:

  1. Kolorowo, smakowicie, robótkowo. Super!Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tynko! Nie wiem co mam najbardziej podziwiać, Bo wszystko jest piękne, Smaczne i kolorowe - Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana aż się głodna zrobiłam od ogladania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Same pyszności a kocio jaki słodki

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie u Ciebie. Zapraszam tez do mnie. Dorota http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Swieżo zrywane owoce i warzywa...piękne uroki lata :) i ten bukiecik...uwielbiam takie klimaty! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrzę na ten Twój obiadek, i ślina mi leci. Ale... Przecież nikt z moich Panów tego by nie jadł :( A tylko dla siebie gotować... nie wypada jakoś...

    OdpowiedzUsuń