Przez krótką chwilę...

niedziela, 31 grudnia 2017

Może jednak byliśmy grzeczni?

Witajcie...
Za kilka godzin wejdziemy w Nowy Rok...Co przyniesie dobrego? Jakie plany macie na ten czas?
Mam nadzieję, że każdemu z nas spełnią się zamierzone cele, plany i marzenia...te wymówione na głos jak i te schowane głęboko w serduchu. Nade wszystko jednak życzę wszystkim zdrowia, bo gdy ono nam towarzyszy jesteśmy w stanie zdziałać wszystko!

My jeszcze tkwimy w klimacie świątecznym, końcówka starego roku i początek nowego to dla nas zawsze bardzo intensywny czas...




Prześliczne śnieżynki przywędrowały do nas od Gosi <klik>
Serdecznośc blogowych znajomości już nie raz nas miło zaskoczyły! Tak było i w tym roku...chyba wszyscy grzeczni byliśmy ;)

Od Kasi - mamy Keva :)

Od Asi B.<klik> z którą udało się nam spotkać osobiście :)
Od Patrycji <klik>
Patrycja-wszystko idealnie się przydało :)

Od Sandry <klik>
Sandra!!! Co prawda pierników mieliśmy całe puszki, ale zawsze takie nowości jak te norymberskie na opłatku przyjmuję z "otwartą buzią" ;) przepyszne były :) 

Apropos mojej piernikowej miłości...Dziękuję Eli<klik> za PIERNIKOWEGO LUDKA-który jak widac bardzo kapryśny jest i pomimo ustawień różnych nie chce się dać obrócić ;)
Od Eli-karto_flanej<klik>

Od Joli-Szydełkowej Mamy <klik>
 Jolu- torebusia jest śliczna!! :) DZIĘKUJĘ

Od Gosi poza śnieżynkami w paczuszce znaleźliśmy całe mnóstwo słodkości i przydasi <klik>

Od Basi <klik>
Od Agniesi <klik>


Sikoreczki-to urocze podkładki decou, bo wiadomo, że szewc bez butów chodzi...


Zawieszka z piernikowym decou zawisła przy piernikach:



Od Kasi N.<klik>

Od Madzi P.<klik>
 Poza tym otrzymałam śliczny zestaw od Darii<klik> w ramach zabawy organizowanej w Klubie Twórczych Mam "Czekolada w ubranku" <klik>


Moja paczuszka-dla Anulka wyglądała tak, czekolada, malusia skrzyneczka decou oraz kilka zawieszek z zimnej porcelany :)


Poza tym moim zespołowym koleżankom- Ani<klik> i Darii należy się osobny wpis...bowiem przesyłki między nami przechodziły niczym w jakimś magicznym kanale transportowym... nie sposób by było pokazać wszystko na raz. Ania wykonała dla mnie piękne boxy-idealne na wyjątkowe okazje! Daria zawsze dba o moje sezonowe dekoracje! Zaczęła też tworzyć fantastyczne prace z użyciem mix-mediów...więc kilka rameczek ze zdjęciami dla moich bliskich wyszły już spod jej zdolnych rączek! Myślę, że przy różnych okazjach pokażę te prace :)

A to jeszcze wszystkie karteczki tegoroczne od Rodziny, Przyjaciół i Znajomych...chociaż kilka doszło na ścianę po tym jak zrobiłam to zdjęcie...serdecznie dziękujemy za pamięć i tą serdeczność.



Dotarła do mnie jeszcze jedna wyjątkowa przesyłka od Uli K.<klik> z zabawy Podaj dalej...
Zatem jeszcze w starym roku zapraszam Was do zabawy :)
Warunkiem jest pozostawienie komentarza o chęci udziału w zabawie, wysyłam paczuszki na terenie kraju...Następnie osoby, które otrzymają ode mnie niespodziankę (mam na to rok, ale także szczere postanowienie wyrobienia się do wiosny :) ) ogłaszają podobną zabawę u siebie...
Zatem...kto chętny? 


POZDRAWIAM CIEPŁO!
Przyjemnych wieczorów dla Was!

środa, 27 grudnia 2017

Świąteczny czas...

Najpiękniejsze świąteczne dni za nami, ale przed nami jeszcze mnóstwo dni w świątecznym, wciąż trwającym okresie...


Mam nadzieję, że ten czas będzie dla Was wyjątkowo dobry, przyjemnie spędzony, wśród najbliższych, przyjaciół, rodziny i znajomych...wśród osób serdecznych, że zdrowie Wam dopisze.
Im bliżej było do Świąt tym bardziej moje myśli były skierowane nie tylko ku moim dzieciakom, przygotowaniom świątecznym...ale przede wszystkim w kierunku NIEOBECNYCH już naszych bliskich... w takim okresie szczególnie myśl o nich do mnie wraca...bo jestem świadoma, że ten "symboliczny" pusty talerz przy stole nabiera NOWEGO i głębokiego SENSU... <klik>





Stroik od Darii<klik> bombeczka od Anulka<klik>
Gwiazdka oraz drzewko także od Darii :)



Ponieważ WIGILIA w tym roku wypadała w niedzielę, szopkę w szpitalnej Kaplicy w Krakowie <klik> pomagaliśmy przygotować dopiero w tym dniu, po Mszy :)...dzieciaki co roku mają większy zakres obowiązków:





A sama wieczerza u nas późnym wieczorem...na ostatniej prostej Mężusiowa pomoc bardzo, ale to bardzo potrzebna była...on zajmuje się między innymi karpiem, w tym roku wyszedł mu najlepszy z dotychczas robionych :) nie ma u nas też szaleństwa jeśli o potrawy i prezenty chodzi...Jest tradycyjnie...ale bez marnowania :)






W tym świątecznym klimacie POZDRAWIAMY ciepło!

wtorek, 19 grudnia 2017

Piernikowe chatki

Wczoraj wieczorem otworzyłam drzwi, żeby przywitać gości...a oni od progu "ale zapach"...
Piekłam wczoraj ostatnią turę pierników. Tamte, które zrobiłam rozeszły się dla znajomych, przyjaciół. Kilka osób nawet sobie ich trochę zamówiło ode mnie, co mnie też bardzo cieszy :)
Tak to jest z tymi piernikami u mnie, że jak się coś lubi, to się aż chce to robić :) 
Dzieciaki moje praktycznie co weekend dekorowały pierniczki...
W piątek odwiedziła nas blogowa koleżanka Asia <klik> i spędziliśmy z Nią i Jej córeczką naprawdę sympatyczny dzień! Poza piernikami udało się nam wyjść na krótki spacer, dziewczynki miały też frajdę przy robieniu pizzy...Asia, dziękuję, że przyjechałyście, że mogłam Cię wreszcie poznać :) Ciebie i Twoją uroczą Zosię :)




Dzieciaki dekorowały też chatki z piernika...dzień później w dekorowanie domku bawiłam się i ja. I wiecie co? Teoretycznie wczoraj zrobiłam pierniki dla nas...OSTATNIE...ale o domkach nic sobie nie zakładałam, więc jeśli tylko sił mi starczy to jeszcze zrobię! :) Chatki chyba nie wyglądają już jak szałasy ;p chociaż piernikowe szałasy to taka swoista tradycja nasza już była ;)












Zosia w niedzielę swój domek podarowała naszej znajomej...duży domek poleciał do mojego Brata...
Przy zabawie z pierniczkami zawsze doświadczam niemalże dziecięcej, nieskomplikowanej i SZCZEREJ RADOŚCI...
A Wy w czym TAKOWĄ odnajdujecie??
Pozdrawiam ciepło!