Przez krótką chwilę...

sobota, 4 lutego 2017

Domowo...

Dom...
Nie miejsce, nie ściany a ludzie go tworzą...
Nie meble, nie gadżety a nasze zachowania wypełniają go swoistą atmosferą...
Nie kolor i nie dodatki a śmiech, rozmowa, czy nawet podniesiony głos i wspólnie spędzony czas go wyróżniają...


Marzyłam zawsze o domu otwartym na gości, na znajomych i mniej znajomych ;) na Rodzinę i Przyjaciół...
O domu wypełnionym zapachem domowego ciasta, chleba, wspólnych posiłków...
O gwarze. Nieraz męczącym-fakt...ale jakże przyjemnym jednocześnie...zwłaszcza gdy wszystko wokół nagle milknie...lub gdy go zwyczajnie zabraknie...
O pokoleniowym domu (szkoda, że to jedno nie wyszło...chociaż szczęśliwi jesteśmy gdy nasi Rodzice i Dziadziu nas mogą odwiedzić na dłużej)
Od wiosny po późną jesień o wazonie pełnym kwiatów, przyniesionych z pola, łąki i ogrodu...
(bo wieki temu Mężuś dostał ode mnie "zakaz" ich kupowania, gdy się nam naprawdę nie przelewało, a on i tak zaskakiwał...bo która z nas kwiatów nie lubi ;p? )
Kilka miejsc nazywaliśmy DOMEM (bo w każdym z tych miejsc było nam w jakiś sposób dobrze-bo mieliśmy siebie) nim trafiliśmy tu, gdzie już prawie od 4 lat budujemy wspólną wizję tego DOMU.
A ponieważ lubimy wspomnienia i wracać pamięcią do miejsc niegdyś "naszego domu" powstał taki pamiętnik...do niego wkleimy zdjęcia, spiszemy wspomnienia z tych wszystkich miejsc...
Dziękuję Iwonce :) bo to od Niej otrzymałam bazę pod takie albumy, dawno dawno temu :) 


A dla Was? Co jest ważne w budowaniu "domu"?

Za nami dopiero co Boże Narodzenie...ale pomału będzie trzeba myśleć o Wielkanocy.
Do działania zmotywowała mnie klubowa koleżanka Daria <KLIK>...inaczej robiłabym wszystko na ostatnią chwilę i jak to ja...na ostatnią chwilę wysłała lub nie :( 
Dlatego przyłączyłam się do Wielkanocnej zabawy karteczkowej...Zabawa o tyle ciekawa, że co 2 tygodnie na blogu Klub Twórczych Mam <KLIK> w każdy poniedziałek ukazywać się będą posty z wytycznymi do wykonania kolejnych kartek, do wyboru są 2 grafiki, (do pobrania i wydrukowania) wytyczne a także mapki...
Może jeszcze się skusicie na pierwsze "karteczkowe spotkanie"? 
Zapraszam TU <KLIK> po więcej informacji i inspiracji...


Ja stworzyłam np.taką karteczkę:


A skoro była już mowa o wspólnych posiłkach...to wiadomo, wspólne ich przygotowywanie też sprawia wiele frajdy...przy takich pomocnikach wiadome jest, że jest więcej sprzątania PO...ale też o tyle samo więcej radości i dumy z samodzielnie przygotowanego posiłku.


Od razu też widać kto co lubi najbardziej ;)



Przyjemnego weekendu Wam życzę.
Pozdrawiam ciepło!

9 komentarzy:

  1. Dobry wieczór! Jakoś nie mogłam opublikować komentarza pod poprzednim wpisem, ale to nic. Dziękuję bardzo za ten wpis i pięknie wygladający torcik.. Wygląda tak apetycznie, że zjadłabym go sama od razu ;) Cieszę się, że u dzieci są tak duże postępy! Tak trzymać! Już nie raz mówiłam, że Wasze pociechy to Wielkie Zdolniachy ;) Mnie również brakuje tych zajęć z dziećmi, rozmów, czasu spędzonego z Wami. Ale! Mam nadzieję, że niedługo uda nam się zobaczyć! Życzę Wam dobrego weekendu!
    "Tam dom Twój, gdzie serce Twoje" - piękne słowa i jakie prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
  2. Justynko! Już kiedyś Ci pisałam że lubię czytać Twoje Wpisy , I tak też jest Dzisiaj , A to dlatego że Czytając Twoje słowa to tak jakbym czytała swoje, Mamy dużo wspólnych cech, z Twoimi dzisiejszymi słowami zgadzam się w stu procentach - Pozdrawiam Cię Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Justyś.. też kocham Twoje wpisy...
    widzę, że świetnie dzieciaczkom idzie robienie pizzy
    pozdrawiam cieplutko, pa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się Wasz dom, nie tylko ten materialny, ale Wy, rodzina :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten cytat wyhaftowany na ścianie w ramie:))
    Też uważam,że dom nie tworzą ściany ale ludzie ich emocje ,miłość,zrozumienie i przede wszystkim bycie ze sobą:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. śliczna :) a jak popatrzyłam na przygotowanie jedzonka to sie głodna zrobiłam ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Dom ... wiesz Justynko jaka była nasza droga :) Najfajniejsze jest to, że budowanie, tworzenie nie mają końca :)) Cudny wpis i pomysł. Chyba go "odgapię" :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Justynko, dla mnie ważne, bym w domu dobrze się czuła - ja i inni domownicy, a co za tym idzie - to właśnie by była dobra atmosfera. Też marzyłam o domu pełnym ludzi, ale znajomi się wykruszyli. Mieszkamy daleko, więc nie często ktoś nas odwiedza. Myślę, że tak jak w życiu - na wszystko przyjdzie czas.
    W nowym miejscu mieszkam niecałe dwa lata i jeszcze trochę tęsknię za mieszkaniem, w którym spędziłam dzieciństwo i połowę swojego życia. Dom to przede wszystkim ludzie, bo żadne gadżety nic nie pomogą, ani meble , ani wystrój piękny, jak nie będzie ciepłej atmosfery. Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Zjadlabym sobie taka pizze ☺ jeszcze jak by ktos uszykowal, to w ogole super ☺ kartka bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń